"Każdy ma prawo do wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów bez ingerencji oraz do poszukiwania, otrzymywania i przekazywania informacji i idei wszelkimi środkami, bez względu na granice."
- Artykuł 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego, 10 grudnia 1948.

Rozpowszechnianie i kopiowanie informacji ze strony w celach informacyjnych zalecane, jednak
że pod warunkiem, że podasz źródło, z którego skorzystałeś i skopiowałeś informację. Fakt udostępniania informacji nie oznacza przyzwolenia na przywłaszczenie sobie cudzej pracy.









"Polska wkroczyła na równię pochyłą, na której końcu jest utrata niepodległości i suwerenności państwowej, a może nawet scenariusz rozbiorowy." - Stanisław Michalkiewicz, Sędzia Trybunału Stanu.



"Jeśli Unia Europejska przetrwa następne 50 lat,  będzie jeszcze mniej demokratycznym, sporym obszarem, pewnie największym na świecie, bo do tego czasu nawet Chiny zdążą się zmienić, będzie niski wzrost gospodarczy, wysokie bezrobocie, będzie pełno problemów społecznychz migracją do Europy. Jeśli to będzie szło ciągle w tym kierunku, to będzie katastrofa."
- Nigel Farage.


Źródła informacji NIGDY nie są
wystarczająco ograniczone.
Szukasz niezależnych informacji ze świata?:







www.prisonplanet.pl
www.prisonplanet.com
www.prisonplanet.tv
www.infowars.tv
www.infowars.com

Słuchaj NA ŻYWO stacji radiowej
Alexa Jones'a!


Głosuj na Janusza Kowina-Mikke
w przyszłych wyborach!




Tak jak dobry Rosjanin nienawidził
Związku Radzieckiego,
Dobry Niemiec nienawidził
Trzeciej Rzeszy,
Tak i dobry Europejczyk nienawidzi
UNII EUROPEJSKIEJ!





 



DYNASTIE ZAKONU ILUMINATÓW


 
 
Źródło:  Henryk Pająk - "Bestie Końca Czasu".

Rozdział: "Dynastie Oświeconych".

Rothschild
Rockefeller
Collins
DuPont
Russel
Kennedy i Onassis
Duke
Li

Freeman

Ps. Nie popieram wszystkich twierdzeń autora tekstu


 

Rothschildowie

Ten niebywale rozgałęziony klan międzynarodowych lichwiarzy utuczonych na oszustwach ich przodków, zza kulis dyryguje głównymi wydarzeniami świata już od dwóch wieków. Przewodzi globalizacji i ruchowi New Age, kieruje światową synarchią pieniądza, władzy, polityki. W przeszłości pociągał za sznurki wielkich dramatów Europy, poczynając od spowodowania upadku Napoleona, po „wiosny ludów", „Komunę paryską", pierwszą wojnę światową, rewolucję Żydowską w Rosji, wreszcie drugą wojnę swiatową i powojenne konflikty lokalne w państwach tzw. „Trzeciego Świata". Obecnie przewodzi totalnej wojnie z chrzescijaństwem poprzez „ruchy" religijne, oszukańcze ideologie, rozległe działania propagandowe zmierzające do anihilacji Chrzescijaństwa na rzecz „Kościoła Uniwersalnego".

Nazwisko Rothschildów jest tu jedynie czerwoną (roth) latarnią, wiodącą nas po zakamarkach piekła XX wieku. Ten ród jest rozgałęziony w setki nazwisk wkomponowanych w rody i nazwiska innych Iluminatów. "Bestie Apokalipsy" już od półtora wieku łączą się formalnie i nieformalnie poprzez małżeństwa, nawet przez świadome „produkcje" nieślubnych bękartów, które potem od wczesnej młodości formują na przyszłych gaulajterów zniewolonych narodów.

Dynastię Rothschildów, podobnie jak kilkanaście pozostałych głównych rodów Oświeconych, omawiam głównie na podstawie książki Fritza Springmaiera "Rodowody  Iluminatów" (Bloodlines of Iluminati). W odniesieniu do Rothschildów, pozycją wiodącą jest dla Springmaiera książka żydowskiego biografa Rothschildów Anki Muhisteina: "Baron James, początki francuskich Rothschildów". Springmaier zdaje się celowo niemal streszczać biografię Rothschilda autorstwa tego żydowskiego pisarza, aby nie zostać posądzonym o „antysemityzm". Lektura książki Springmaiera wymaga jednak rezerwy i krytycyzmu. Zgromadził on olbrzymi zasób suchych faktów o Iluminatach, lecz „między wierszami" jawi się jako wojujący protestant, jest jawnie antypapieski, antykatolicki i to na zasadzie „Huzia na Józia!". Pozwolił sobie także na dyletanckie bezmyślne powielenie żydowskich stereotypów o rzekomym współudziale Polaków w mordowaniu Żydów, o czym piszę w innym miejscu. W budowli Springmaiera nie interesuje mnie jej architektura, rodzaj użytej zaprawy murarskiej, tylko cegły. Wybieram istotne dla niniejszego tematu.

Protoplasta klanu, Mayer Amschel Rothschild, w XVIII w żył we frankfurckim getto. Podobnie jak wówczas i później w innych krajach, Żydzi tworzyli te getta dobrowolnie. To utrwalało ich poczucie odrębności, zmuszało do używania sekretnego porozumiewania: pisma hebrajskie nieczytelne dla gojów były w tym bardzo skuteczne. Żydów tamtych czasów łączyły dwa spoiwa: talmudyczna kabała i nienawiść do chrześcijaństwa. Mayer Rothschild i jego rodzina byli Żydami z krwi i wyznania. Kilku jego przodków było rabinami. Wczesny okultyzm tej rodziny, zanim zostali Rothschildami, przejawiał się w kultywowaniu żydowskiej kabały oraz gnostyckiego satanizmu, z silnym naciskiem na babilońską magię. Według ich własnej genealogii zapisanej w tajemnej, niedostępnej dla gojów księdze rodu, Rothschildowie rzekomo wywodzą się od Nimroda, wielkiego babilońskiego wojownika. Gnoza, magia, kabała, spirytyzm, satanizm, stanowią duchowy rdzeń współczesnego New Age, bowiem to one ukształtowały duchowo i nacyjnie ten „boski" ród. Trochę informacji o tych prądach, w kontekście New Age - dopiero potem powrócimy do Rothschildów.

Okultyzm, to pierwsza podstawowa cecha ruchu New Age. Z kolei rdzeniem okultyzmu jest gnoza. Przywódca amerykańskiej masonerii, klasyk jej zasad w randze Iluminata Albert Pike pisał, że Gnoza jest istotą i rdzeniem masonerii. Cytowany przez masona G. Vinatrel'a rabin Toaff pisał o istnieniu tajnej doktryny filozoficznej i religijnej przekazanej przez gnostyków - różokrzyżowców w trakcie ich połączenia się z wolnymi mularzami w roku 1717. Nawiązując do tych ocen, A. de Lassus stwierdza, iż tajne związki odzwierciedliły dwie strony żydowskiego ducha, tj. praktyczny racjonalizm i panteizm, ten panteizm, który jako metafizyczne odbicie wiary w jednego Boga, przeradza się w kabalistyczną teurgię, czy w magię odwołującą się do bóstw niebieskich, do wyższych duchów. Okultyzm daje się zdefiniować jako całość tajemnej wiedzy i praktyk z nią związanych. Cechuje go panteizm - system wyjaśniania istoty świata mieszający Stwórcę z Jego stworzeniem. Prowadzi to do odrzucenia prawdy o boskim stworzeniu świata i do ubóstwienia człowieka. To wyjaśnia, dlaczego Iluminaci, m.in. Rothschildowie i Rockefellerowie subsydiują wykopaliska mające udowodnić darwinowską teorię ewolucji - co omawiam w osobnym rozdziale tej pracy

To oczywiste, że okultyzm jest fundamentalnym spoiwem wszystkich ezoterycznych stowarzyszeń i prądów, ale szczególnie groźne w skutkach jest jego przenikanie do przeróżnych sekt pseudo-katolickich. Wpływy gnostyckie pojawiają się już u tzw. Socyanów i Arian Polskich. Jan Amos Komensky z Czech, działający w Polsce, był gnostykiem, stąd kult masonerii dla Komensky'ego. Klasycznym przykładem sekty pseudokatolickiej o inicjacji gnostyckiej są tzw. mariawici. Stworzyła ją grupa księży pod kierownictwem Jana Marii Kowalskiego - jego przestępstwa obyczajowe w okresie przedwojennym były powszechnie znane w Polsce. Ofiary tej sekty, a tym samym miliony Polaków nie wiedzą jednak, że grupa ta podlegała lożom Martynistów francuskich poprzez tzw. „Powszechny Kościół Gnostycki", którego współtwórcami byli omawiani w rozdziale Prieure de Sion Julius Doinel oraz Papus (Gerard Encause). Kowalski był satanistą, uczniem znanego francuskiego satanisty, księdza apostaty abp. Bulan z Lyonu. Był czas, że tej sekcie okultystów i satanistów poddało się prawie pół miliona Polaków, a obecnie liczy ona około 100 tyś. polskich wyznawców. Inną sektą przesiąkniętą gnostycyzmem jest tzw. „Kościół Starokatolicki". Powstał w 1870 roku po I Soborze Watykańskim i ogłoszeniu dogmatu o nieomylności papieży. Niemiecki ksiądz Deolinger sprzeciwił się dogmatowi, a rząd pruski chętnie poparł odszczepieńców licząc na głębsze rozbicie Kościoła katolickiego. Sekta rozpleniła się na Niemcy i Holandię, w której już od XVIII wieku działają samozwańczo konsekrowani biskupi. Starokatolicy wyświęcili pierwszego swojego „biskupa" - prof. J. Reinkensa, a następnie wspomnianego przywódcę polskich mariawitów Jana Marię Kowalskiego. Na kongresie starokatolików w Wiedniu w 1909 roku, udzielono Kowalskiemu sakry biskupiej! Martynista i neognostyk Vincenzo Soro w książce: La Chiesa del Paracieto. Stuidsu lo gnosticismo (1922) stwierdzał, że Jan Maria Michał Kowalski Arcybiskup Prymas Wolnego Kościoła Polskiego (rytu mariawickiego) związał swoją sektę z „Powszechnym Kościołem Gnostyckim" za rządów „Patriarchy gnostyckiego" Jana II. Stwierdza też, że „Zakon Martynistów" i „Powszechny Kościół Gnostycki" stanowią jedno, a Papus zreorganizował Zakon Martynistów tak, że biskupi gnostyccy konsekrowani przez J.S. Jana II wchodzą w skład Rady NajwyższejZakonu Martynistów" jako członkowie honorowi. W. Sawicki w cytowanej pracy: Organizacje tajne w walce z Kościołem stwierdza, że „Kościół Gnostycki" jest „religijnym" odłamem (sektą) masońskich lóż martynistów nadających mu charakter satanistyczny. To wszystko tworzy jeden wielki splot Antykościoła. Jedną ze spekulacji panteizmu jest przekonanie, że świat jest emanacją Bóstwa. W parze z panteizmem kroczą nieuchronnie dwa kolejne heretyckie zawirowania. Są nimi: preegzystencja - reinkarnacja, czyli wędrówka dusz. Nauczanie Kościoła odrzuca pre-egzystencję dusz czyli reinkarnację. Dusza jest substancjalną (niepowtarzalną) formą istoty ludzkiej, stworzoną przez Boga w chwili poczęcia. „Dogmat" gnozy i panteizmu tym samym znosi ludzką odpowiedzialność, istnienia Zła uważa za nieubłaganą konsekwencję łańcucha wydarzeń wcześniejszych postępków aktualnego „nosiciela" duszy. Inną lucyferyczną teorią gnozy i panteizmu jest rzekome istnienie świata pośredniego pomiędzy światem fizycznym i duchowym. Pomiędzy nimi rozpościera się tzw. świat astralny. Jest rzekomą siedzibą demonów, a demonologia stanowi ważny element tego lucyferyzmu. Kościół naucza o istnieniu dwóch a nie trzech wszechświatów - duchowego i materialnego. Wynika to choćby z Modlitwy Pańskiej: „Wierzę w Boga (...) stworzyciela nieba i ziemi"...

Wśród praktyk okultystycznych króluje spirytyzm - rzekoma „wiedza" o istnieniu niewidzialnych istot nas otaczających i pozostających z nami w przeróżnych relacjach (kontaktach). Z pozostałych składników spirytyzmu czyli pneumatologii, trzeba wymienić magię, astrologię i alchemię. Spirytyzm zajmuje się „wywoływaniem" duchów, które przekazują swoje odpowiedzi przez media. Praktykowanie spirytyzmu jest zabobonem zakazanym przez wiarę, gdyż Bóg nie musi posługiwać się duchami dla przekazywania ludziom czegokolwiek dla zaspokojenia ich ciekawości. Spirytyzm jest praktyką zakazaną przez Dekrety Kongregacji Św. Oficjium z 30 marca 1898 i z kwietnia 1917. W książce Springmaiera widnieje fotografia słynnego satanisty Antona Lavey'a wtajemniczającego w te praktyki jeszcze słynniejszą aktorkę Jayne Mansfieid w satanistycznym rytuale z użyciem czaszek ludzkich!
 

Podobnie uprawiała te praktyki seksualna „służebnica" Iluminatów - Marylin Monroe, zamordowana przez nich w stosownym czasie. Spirytyzm jest czarnoksięstwem, zuchwałym oszustwem. Przewodnik New Age - główne pismo Iluminatów z entuzjazmem pisze o spirytyzmie, przez Amerykanów nazywanym channelingiem. Mając takich sponsorów i takie preferencje, czarnoksięstwo stało się czymś normalnym. „Los Angeles" z 5 grudnia 1986 roku pisze, iż w samym Los Angeles działa około tysiąca mediów, podczas gdy w 1976 roku były zaledwie dwa. Potężnie wspierają ten „ruch" wpływowe media. Podczas emisji „Mervriffin Show", wiele milionów telewidzów widziało „nawróconego" aktora Michaela Yorka w towarzystwie Pursela, pełniącego rolę medium dla ducha imieniem „Lazaris". W 1987 roku aktorka Sharon Gless oświadczyła przed milionami telewidzów, że swoje sukcesy zawdzięcza „Lazarowi". A. Lassus cytuje innego autora, który z powagą oznajmia, że w spirytyzm wkracza elektronika: (...) duchy wypowiadające się poprzez media będą mogły prowadzić prawdziwe kursy w telewizji i przy pomocy kaset (...). Miliony Amerykanów już teraz uważa je za mądrych nauczycieli, dobrych wychowawców i bardziej interesujących rozmówców, niż jacyś tam uczeni ludzie. Jeśli się dziś wydaje setki milionów dolarów (z kieszeni amerykańskich podatników - H.P.) aby słuchać duchów z kaset video, oznacza to, że doszliśmy do etapu komunikowania się z duchami za pomocą elektroniki (the age of elektronic spirit contact).

Rynek wydawniczy, w tym również w Polsce, zalewają setki tytułów tego „mediu-micznego" śmiecia. Ważne miejsce w tych wszystkich zboczeniach psycho-intelektualnych i moralnych zajmuje wiara we własną boskość, co jawnie wyłożył cytowany już George Soros. Słynna aktorka Shirley Mac Laine w wystąpieniu do uczestników jednego ze swoich licznych „seminariów" powiedziała: Pamiętajcie, że jesteście bogami i postępujcie stosownie do tego. Beniamin Creme, powszechnie znany w USA propagandzista New Age, oddaje głos zapowiedzianemu wielkiemu prorokowi nazywanemu przezeń „Maitreyą - Chrystusem": Człowiek jest bogiem w trakcie ujawniania się. Mahańsi Mahesh Yogi - założyciel „Medytacji Transcendentalnej", parodiuje elementy Mszy Św: Pozostańcie w pokoju i wiedzcie, że jesteście bogami. Istotę owego „boga" uściślił David Spangler, inny „politruk" New Age: Istotą, która pomaga człowiekowi w osiągnięciu tego celu, by stać się „bogiem, jest Lucyfer, anioł ewolucji człowieka.

Niszczenie osobowości ludzkiej na bazie satanizmu, spirytyzmu, okultyzmu, odbywa się powszechnie za pomocą tzw. psychotechnik. Są to: hipnoza i autohipnoza, medytacja, uniezależnienie od zmysłów, sterowanie funkcjami organizmu, eksperymenty mające na celu spowodowanie przemian indywidualnych i grupowych prowadzone w specjalnych instytutach, m.in. w Esalen, w Big Sur - Kalifornia. Ważne miejsce zajmują ćwiczenia, takie jak jogging, karate, zbiorowy rytmiczny taniec, bioenergia i inne, o egzotycznych nazwach, jak: hathajoga, Tai Chi Chńam, ai-lado.

Obowiązują tu reguły sekty - całkowite podporządkowanie się prowadzącemu oraz utożsamienie z innymi uczestnikami. Przewodnik New Age wykłada to przejrzyście: Jest to mocne doświadczenie grupowe: uczestnicy przebywają ze sobą przez cztery do pięciu dni i w tym czasie mają wypowiedzieć to, co odczuwają w sobie samych i w relacjach z innymi, lecz zawsze z zachowaniem zasady: „Tu i teraz". Inne metody, to tzw. Metoda Silvy oraz Zen i Joga. „Silva Mind Control" została zapoczątkowana przez Jose Silvę. Chodzi tu o zjawisko „widzenia na odległość". To tylko przenośnia. Jest w tym ukryty panteizm, auto-ubóstwienie. Silva naucza, że możemy osiągnąć co pragniemy poprzez ukierunkowanie władz naszego umysłu.

Zen i Yogi - to techniki medytacji. Nie tylko. Jogę traktuje się na zachodzie jako terapię, jako styl życia i religię. Liczbę praktykujących Zen i Yogi w latach 90. XX w. w samej Francji szacowano na 100.000. Francuska Szkoła Jogi kształci corocznie około 400 d
yplomowanych „nauczycieli". Inną cechą New Age jest tzw. naturalizm. Jego hasłem jest pojednanie z naturą. Ma to wymiar religijny. New Age czci Ziemię - Gaje jako żywy organizm. Stąd oszukańczaekologia na siłę", jako ważny ruch polityczny w krajach Europy zachodniej i USA. Te podstawowe diabelskie doktryny New Age: okultyzm, psychotechniki i naturalizm wzajemnie się przenikają, stanowią nierozdzielny kłąb szamaństwa, bluźnierstwa, satanizmu. Ułatwia to popularyzowanie New Age jako „nauki" maskującej jego stronę ezoteryczną. O tej przewrotności metod jasno wykłada pismo „Whats" z 1986 roku w artykule: Przenikanie New Age do społeczeństwa: Przeczytajmy uważnie poniższą wypowiedź jednego z „politruków" New Age: My, adepci New Age, korzystamy z szalenie dogodnego ułatwienia:gdy raz wyrzekamy się teminologii o charakterze okultystycznym, metafizycznym, a także mówiącej wprost o New Age, mamy do dyspozycji pomysły i chwyty bardziej strawne dla szerokiej publiczności. Możemy teraz zmieniać nazwy, a zarazem cieszyć się skutecznością działania. Postępując w ten sposób, otworzymy drzwi do New Age dla milionów ludzi, którzy normalnie nie byliby na to podatni. A więc spisek, oszukańcza konspiracja. Jest on regułą we wszystkich działaniach Bestii - Iluminatów. Tak było i jest przy burzeniu państw narodowych u progu XX wieku. Wyłożył to z lodowatym cynizmem szef przedwojennej agentury Iluminatów - Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych - Arnold Toynbee w głębi lat międzywojennych: Cały czas zaprzeczamy naszymi ustami temu, co robią nasze ręce.

Ten przerywnik o ideologii New Age na początku biogramów Iluminatów uznałem za niezbędny. Stanowi wystarczające uzasadnienie posługiwania się takimi pojęciami jak Szatan, Lucyfer, Bestie. Nie pochodzą one z arsenału tzw. „klerykalizmu". Są konkretnymi synonimami wcielanego brutalnie, zmaterializowanego Zła, które wydało śmiertelną wojnę Dobru, wcielonemu w nauczaniu Chrystusa i jego Kościoła. Czytelnikowi nieskłonnemu do akceptacji religijnego rozumienia charakteru tej rozstrzygającej wojny wydanej Dobru przez Zło - już na początku tej lektury doradzam jej odłożenie ad acta. Do czasu, kiedy jej treść stanie się rzeczywistością jego własnego losu, a także losu jego najbliższych i całego polskiego, katolickiego narodu. Powróćmy do Rothschildów, hojnych darczyńców na rzecz destrukcji w świecie dobra i ładu.

Nazwisko Rothschildów bierze swoje początki we Frankfurcie, mieście prekursorstwa banknotów. Zanim pojawiło się nazwisko „Rothschild", najstarszy znany przodek klanu nazywał się Uri Feibesch (XVI wiek).
Jego potomkowie żyli w domu o nazwie Red Shieid - Czerwona Tarcza, Szyld. Moses Bauer był pra-pra-prawnukiem Uri Feibescha. Większość rodziny to żydowscy sprzedawcy detaliczni mieszkający na Juden-gasse - żydowskiej alei we Frankfurcie. Byli Żydami askenazyjskimi - odłamem żydostwa „drugiej kategorii", gorszego od sefardyjskich - uważających się za właściwych dziedziców plemienia Judy. Askenazyjczycy nie używali wtedy nazwisk. Posługiwali się symbolami jako znakami tożsamości rodziny. Były one umieszczane na domach jako adresy. Z czasem obok symboli zaczęły się pojawiać nazwiska: wcześni Rothschildowie przyjęli nazwisko Bauer. Ta linia istnieje do dziś, ale w XVIII w. jeden z członków tej rodziny nazwał swoją linię od jej symbolu i adresu: Red Shield. Tak wyłonił się Mayer Amschel Bauer, bogaty kupiec we Frankfurcie. Na frontonie jego domu widniał szyld rodziny - czerwony heksagram, znany żydom również jako pieczęć króla Salomona - Gwiazda Dawida. Ma ona konotację okultystyczną, a dziś jest godłem Izraela. Heksagramu używano w starożytnych religiach. Był już wtedy symbolem Molocha, Astoretha i innych. Heksagram był używany jako symbol Saturna, planety ważnej w okultyzmie i kabale. Saturn zastępuje tam często Szatana. Sześcioramienną gwiazdę uważa się za odpowiednik orientalnego Yin-Yan, lucyferiańskiego pojęcia równowagi dobra i zła. Żydowscy kabaliści przejęli heksagram jako magiczny symbol, a stamtąd urósł on do rangi symbolu żydowskiej tożsamości.

Pieczęć Salomona
- heksagram, Magen Dawid, przed Rothschildami nie był uważany za symbol żydostwa. W średniowieczu używali go arabscy magicy, a także magicy kabalistyczni, czarownice druidzkie i wreszcie sataniści. Ten znak został też znaleziony na posadzce liczącego 1200 lat Moslem Mosque, gdzie dziś znajduje się Tel Awiw. Tego symbolu używał również Żyd askenazyjski uważający się za Mesjasza - Mena-henben Duji. Przyjęły go za swój symbol rodzinny Rothschildów, a z nimi syjoniści. Heksagram posiada konotacje magiczne, kabalistyczne, odniesienia do reinkarnacji. Nie jest dziełem przypadku, że symbol masonerii wszelkich odmian - cyrkiel przecinający kątownicę jest kombinacją Gwiazdy Dawida: wystarczy z gwiazdy Dawida odjąć dwie poziome równolegle linie, a pozostanie to właśnie: cyrkiel i kątownica. Heksagram jest wykorzystywany do różnych kombinacji jako logo organizacji i kultów. O jednym z nich pisze dr Cathy Burns w wyjątkowo cennej, wszechstronnej monografii symboli masońskich: “Masonic and Symbols illustrated”, wydanej w USA w 1998 roku. Autorka nawiązuje właśnie do wspólnoty symbolu masońskiego cyrkla i kątownicy oraz Gwiazdy Dawida: Idealną równowagę ducha i materii symbolizuje sześcioramienna gwiazda, stanowiąca jedynie inną postać Cyrkla i Trójkąta: każdy z nich ma kształt pozwalający na przedstawienie go jako trójkąta. Zamknięcie Gwiazdy w kręgu symbolizuje nieskończoność, co oznacza harmonię a równocześnie Ducha, który ku nam zstąpił (...)

Umieszczenie wewnątrz tak zamkniętej gwiazdy egipskiego symbolu Życia (ankh) symbolizuje Nieśmiertelność jako rezultat odnowy. Ta sama autorka ilustruje logo Towarzystwa Teozoficznego, gdzie pod łukami tęczy widnieje Gwiazda Dawida. Hitler niszcząc askenazyjskie pospólstwo żydowskie, zelżył także Gwiazdę Dawida, każąc ją nosić Żydom jako znak rozpoznawczy. Żydowskim Iluminatom na zachodzie i w USA wcale to nie przeszkadzało - ani rzeź milionów braci (gorszego co prawda sortu), ani poniewieranie ich symbolu. Czekali na dokończenie rzezi, aby po wojnie odcinać miliardowe kupony od „holokaustu" i terroryzować świat gojów męczeństwem zbędnych milionów żydowskiego pospólstwa. Heksagram wskazuje na powiązania Amschela Bauera z kabalistami. Był dla niego i ówczesnych kabalistów tak ważny, że Mayer Amschel Bauer zdecydował się przyjąć go jako swoje nowe nazwisko: Rothschild (Czerwona Gwiazda). Uczynił to dla podkreślenia tożsamości swojej rodziny z okultyzmem i umiłowaniem Saturna.

Król Dawid
nie miał nic wspólnego z heksagramem, który powszechnie nazywa się Gwiazdą Dawida. To była gwiazda Salomona, gdyż to Salomon zapoczątkował czczenie Astoretha - gwiazdy znanej jako Astarte, Chiun, Kaiwan, Remphan i Saturn. Salomon wybudował ołtarz ku czci tej gwiazdy. Saturn jest kluczem do zrozumienia długiego dziedzictwa żydowskiego od czasów starożytnych. Saturn wiąże się z Lucyferem, był ważny w religii Mitry i w wierze Druidów.

W 1753 roku wysłano dziesięcioletniego Mayera na nauki rabinackie, ale handel okazał się jego pasją. Jako 13-latek został wysłany do Hanoweru na praktykę w banku Iluminatów - Oppenheimerów. Tajniki bankowości poznawał tam przez siedem lat. W Hanowerze poznał generała von Estorffa, numizmatę, który w 1763 opuścił Hanower i dołączył do dworu Williama IX - księcia Hesse Hanau - właściciela Frankfurtu. Mayer rozumiał, że dzięki znajomości z generałem Estorffem, będzie mógł rozpocząć interesy z księciem. Pobyt w banku Oppenheimerów posłużył mu także do wciśnięcia się w kręgi Iluminatów. Bo też i książę Henry z linii Hesse - Hanau był powiązany z Iluminatami. Jego młodszy brat Karol, syn księcia Hesse Cassel, był w latach 1723-1739 głową wszystkich niemieckich wolnomularzy. Dynastia Hesse przewodziła masońskiej Ścisłej Obserwie (Strict Observance). Dopiero kongres masonów w 1782 roku w Wilhheimsbad, mieście w prowincji Hesse, zamienił tę nazwę na: „Dobrzy Rycerze Świętego Miasta". Dynastia Hesse była i jest ściśle powiązana z Iluminatami. Książe William był wnukiem króla Anglii George'a, a Hesse Cassel, to jeden z najbogatszych królewskich domów w Europie. Ich dochody pochodziły wtedy z płatnego wypożyczania żołnierzy do innych krajów - namiastka współczesnego wypożyczania „sił pokojowych" do budowania Nowego Porządku Świata pod egidą ONZ lub NATO.

Dom książęcy Hesse Cassel i Rothschildowie zarobili fortunę na Rewolucji Amerykańskiej, zaplanowanej i kierowanej obustronnie przez wolnomularzy Anglii, Francji i Niemiec. Przykładem powiązań Hesse Cassel z Iluminatami jest postać św. Germaina, uznawanego obecnie za „Mesjasza" New Age. Wielu badaczy Illuminizmu uważa, że ten święty był synem Franciszka II z Transylwanii, którego żoną była Charlotte Amalie z domu Hesse, choć nie mają pewności, czy św. Germain był jej synem czy pierwszej żony Franciszka. Św. Germain był alchemikiem, twierdził, że zna eliksir życia (podobnie jak różokrzyżowcy), a założyciele Towarzystwa Teozoficznego są przekonani, że Germain był jednym z ukrytych "mistrzów Tybetu potajemnie kontrolujących losy świata". Jak pisze F. Springmayer, niejaki Guy Ballard, teozof, twierdził iż w 1930 roku spotkał św. Germaina na górze Shasta w Kalifornii. To rzekome spotkanie doprowadziło do utrwalenia roli teozofii i okultyzmu w New Age. Tak oto magia, okultyzm, kabała nierozerwalnie przenikają rodowody Rothschildów jak i pozostałych klanów Iluminatich. Podczas uroczystości inicjowania Iluminatów na poziomie „Sióstr" i „Braci" oraz „Matek Ciemności", przodkowie współczesnych Rothschildów są nazywani „Rothschildami", choć pierwotnie nazywano ich Bauerami, a wielu z nich nadal nosi nazwiska Bauerów, a także Bowerów. Rothschildowie odegrali wielką rolę w bawarskim zakonie Iluminatów A. Weishaupta. Po tym, jak bawarscy Iluminaci zostali zdemaskowani, główny ośrodek okultyzmu i kontroli tajnych towarzystw w Europie przeniósł się do Włoch i był znany jako Alta Vendita (Wysoka Venta), kierowany przez jednego z Rothschildów - Karla, syna Amschela. Karl Rothschild uczestniczył w redagowaniu tajnego dokumentu wysłanego z Alta Vendita do centrów masonerii. Kopia tego dokumentu zaginęła, co bardzo zaniepokoiło masonów. Wyznaczyli wysoką nagrodę za jej odnalezienie. Był napisany po włosku i nosił wymowny tytuł: Stałe instrukcje lub praktyczny Kodeks Zasad. Przewodnik dla przywódców najwyższych stopni Masonerii. Mieli powody do paniki. Oto jego znaczące fragmenty: "Jest nią cel wyzwolenia Włoch, a z tego któregoś dnia wyrośnie wyzwolenie całego świata, powstanie braterskiej uniwersalnej republiki i harmonia wśród ludzkości (...) Naszym ostatecznym celem jest ten sam cel, co Voltaire'a i Francuskiej Rewolucji, zniszczenie katolicyzmu, a nawet samej myśli chrześcijańskiej (...) Papież, ktokolwiek nim będzie, nie przyjdzie do tajnych stowarzyszeń. Tak więc to tajne stowarzyszenia muszą wpierw wtargnąć do Kościoła, by zniszczyć go wraz z papieżem". Alta Vendita (Wysoka Venta), była najwyższą lożą włoskiego węglarstwa. Rządziła najczarniejszą masonerią Francji, Niemiec i Austrii, sterując rewolucjami Europy do czasu, gdy Mazzini przejął nad nią władzę, a nad nim samym - Iluminaci Weishaupta. Dziedzictwo programu jest realizowane przez współczesnych Oświeconych, ich narzędzia - masonerie wszystkich rytów.

Leksykon Masonów: 10.009 stawnych wolnomularzy wykazuje, że dwóch następnych synów Mayera Amschela było masonami: James Mayerijego brat Nathan Mayer. James był w Paryżu masonem najwyższego 33 stopnia Obrządku Szkockiego, a jego brat Nathan - w Londynie, członkiem loży „Emulation". Trzeci z pięciu braci - Salomon Mayer Rothschild, został wprowadzony do wolnomularstwa w 1909 roku.

Tak więc byli to: Amschel Mayer, Salomon Mayer, Nathan Mayer, Kalmann (Carl) Mayer, Jacob (James) Mayer. Każdy z nich przystąpił do rodzinnych interesów już po osiągnięciu 12 lat. Wszystkie córki także, poprzez intratne ożenki, włączono do rodzinnych interesów, lecz protoplasta Mayer Amschel zastrzegł w testamencie, że fortuny i interesy dziedziczą tylko synowie. Chodziło o dynastyczną ciągłość Rothschildów, co stanowi kontynuację dzisiejszych tendencji Iluminatów w ich dążeniu do rozbijania jedności rodziny gojów jako podstawowej jednostki spajającej naród. Wszystkie córki wyszły za bankierów. Cała dziesiątka, a także ich potomstwa, były utrzymywane w przekonaniu, że chrześcijanie są sami winni swojej niedoli, należy się ich bać i nienawidzieć. Protoplasta posunął to do obsesji. Żył w atmosferze osaczenia i przemyślnej konspiracji: jego dom we Frankfurcie miał tajemne przejścia, przeróżne skrytki, a jego kareta osobista mogła uchodzić za ideał tajnych schowków. Powiązania pierwszych Rothschildów z dziesięcioosobowego miotu Mayera z okuItyzmem i rodzącym się komunizmem dowodzą, że łączenie oficjalnie sprzecznych idei politycznych i społecznych było ich specjalnością. Socjaliści utopijni - prekursorzy komunizmu a zarazem wyznawcy okultyzmu, wynosili pod niebiosa zasługi Rothschildów na tych dwóch polach. W ich magazynie „Le Globe" wychwalali Barona de Rothschilda.

Nie ma dziś nikogo lepszego, kto reprezentowałby tryumf równości i pracy niż M. de Baron Rothschild. Lionel de Rothschild był związany z Międzynarodówką Komunistyczną. Oligarchia żydowska pod ideologicznym kierunkiem rabinackiego syna - Karola Maro - właśnie montowała komunizm, przerażającego Molocha mającego zniszczyć świat cywilizacji rzymskiej. Duchowym prekursorem komunizmu był także przywódca włoskiej i europejskiej masonerii - Giuseppe Mazzini. Ten także wychwalał Rothschilda głosząc, że gdyby Rothschild tylko zechciał zostać królem Francji - zostałby nim w każdej chwili.Inny wybitny żydowski mason i syjonista Adolf Cremieux otrzymał od Rothschildów wielką sumę, aby pojechał wraz z innymi Żydami: Salomonem Munkiem i Sir Moses Montefiore do Damaszku dla uwolnienia więzionych tam Żydów oskarżonych o mord rytualny. Przekonali sułtana do oficjalnego ogłoszenia, że mordy rytualne są bezpodstawnym zarzutem. Wszechpotężny dziś zakon żydowskiej masonerii Bńai-Brith został zorganizowany jako przykrywka wywiadu „Domu Rothschildów".

Rothschildowie pociągają za sznurki wszystkich głównych nieformalnych organizacji i stowarzyszeń, które szczodrze subsydiują. Decydują w Grupie Bilderberg, brytyjskim Królewskim Instytucie Spraw Międzynarodowych, w amerykańskiej Radzie Stosunków Międzynarodowych, mają wpływy w Komisji Trójstronnej, Komitecie 300, w niezliczonych fundacjach, grupach Okrągłego Stołu. Rothschildowie oraz Oppenheimerowie wsparli słynnego Rhodesa przy tworzeniu imperium diamentowego Oppenheimerów, o czym piszę w innym miejscu. Rhodes ustanowił potem tajne, wzorowane na wolnomularstwie stowarzyszenie promujące ludzi wybranych do tworzenia Jednego Rządu Światowego. Chodzi o tzw. Stypendium (Fundację) Rhodesa. Sitwa funkcjonowała na zasadzie tajnych kręgów, z wewnętrznym jako decyzyjnym. Ten pierwszy krąg tworzyli Rhodes, Stead, Lord Esher i Alfred Milner. Drugie co do ważności koło tworzyli: Lord Balfour, Sir Harry Johnson, Rothschild, Grey i inni. Początkowo Rothschild był członkiem pierwszego kręgu, ale taktycznie wycofał się z niego na rzecz swego zięcia Lorda Rosebury. Stypendyści Rhodesa byli indoktrynowani i przygotowywani do popularyzacji komunizmu pod przykrywką socjalizmu. Ci z pierwszego kręgu byli satanistami: Rothschild, Albert Grey, Balfour, Harry Johnson - wszyscy Żydzi. Caroll Quigley w książce Tragedia i nadzieja (Tragedy and Hope), jako datę powstania tego tajnego kręgu wymienia 1891 rok. W latach 1909-1913 towarzystwo tworzyło swoje agendy w koloniach brytyjskich i USA: osiem z nich wciąż działało w latach 70. XX wieku. Jeden z nich - Sir Abe Bailey współfinansował wydawanie ich kwartalnika Okrągły Stół. To on wraz z Iluminatem Astorem założyli Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych (RIIA), który dał początek Radzie Stosunków Międzynarodowych w USA.

Lord Alfred Milner często odwiedzał Rothschildów i nocował u nich. Milner pracował dla Rothschilda jako dyrektor korporacji Rio Tinto. Tak więc trzy rody wyróżniły się przy tworzeniu Grup Okrągłego Stołu - pierwszych struktur przejmujących na siebie zadanie budowania Rządu Światowego. Byli to Rothschildowie, Astorowie (o nich później) i rodzina Grey. Rodzina Bailey jest także ważną rodziną satanistycznych spiskowców. Po I wojnie Światowej Grupa Okrągłego Stołu stworzyła inne swoje agendy, m.in. Towarzystwo Pielgrzymów (Pilgrim Society) oraz wspomniany Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych, ten z kolei montował inne agendy wrogów prawdziwej wolności i demokracji, jak np. Instytut Stosunków Pacyfistycznych, Fundusz Rezerw Federalnych (USA), potem Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Były to milowe kroki na drodze do finansowego, a tym samym politycznego podboju świata. Debiutowała ta spiskowa antycywilizacja i antydemokratyczna mafia głównie za pieniądze Rothschildów, już rozsianych po wszystkich ważniejszych stolicach Europy i w USA. Powróćmy jednak do finansowych pierwocin dynastycznej sitwy Rothschildów.
 
Kiedy w 1763 roku Mayer opuścił Hanower podążając do Frankfurtu, szedł śladem generała von Estorffa. Była to klasyczna metoda wdzierania się do finansów, wkrótce potem na salony arystokracji, pieczętowane tytułami baron, de, von. Biograf Rothschildów Anka Muhisfeid pisze, że książę miał około 70 nieślubnych dzieci. Jego główna kochanka - Fraun von Lindenthal urodziła mu ośmioro bękartów i prowadziła jego dom. William chętnie pożyczał pieniądze na procent. To pasja lichwy połączyła obydwu - niemieckiego księcia i żydowskiego lichwiarza. Mayer rozpoczął od przekupywania służących Williama, czyniąc ich swoimi donosicielami. W tym czasie Mayer handlował czym się dało: antykami, starymi monetami, walutami. Niemcy były podzielone na małe państewka z odrębnymi walutami, stwarzało to idealne warunki do waluciarstwa. Mayer „przyssał" się do generała von Estorffa słusznie przewidując, że za jego pośrednictwem dotrze i omota księcia Hesse. Wykorzystując kolekcjonerstwo numizmatyczne księcia, generał zapoznał Mayera z księciem. Mayer wyszukiwał i sprzedawał księciu rzadkie monety, cenne kamienie i antyki, podobno po śmiesznie niskich cenach. Tak się właśnie inwestuje w stosunki, a potem zbiera krocie. Wreszcie otrzymał od księcia glejt z tytułem „Agenta Koronnego Księcia Hesse-Hanau". Glejt otwierał Mayerowi drzwi do wielkich współczesnej Europy. W 1770 r. poślubił niejaką Gutle Schnapper, córkę bogatego kupca Wolfa Salomona Schnappera.W 1785 roku zmarł ojciec księcia - landgraf Hesse-Casse Frederick. William został landgrafem i najbogatszym człowiekiem w Europie, jako władca prowincji Hesse-Hanau. W tym samym czasie Mayer został oficjalnym przedstawicielem doradcy finansowego księcia - Carla Buderusa. Od tego czasu Mayer otrzymywał część zysków z interesów prowadzonych dla Williama. Mayer nie miał wyższego wykształcenia, ponadto nie znał niemieckiego (!) - posługiwał się mieszaniną hebrajskiego i niemieckiego, tak zwanym Jidish.

Co ich łączyło? Nie tylko lichwa, monety, antyki. Landgraf był okultystą. Mayer towarzyszył mu w wycieczkach do siedzib masońskich lóż.
 
Bardzo już bogaty kosztem księcia, Mayer przeprowadził się do nowej siedziby zwanej „Green Shieid" - "Zielony Szyld, Tarcza". Drugą połowę domu zajmowała rodzina Żydów Schiffów, która złowieszczo wpisze się w pierwszą wojnę światową i żydowską rewolucję w Rosji. Schiffowie zostali agentami Mayera. Cała rezydencja była plątaniną tajnych przejść, skrytek, półek, obrotowych kredensów kryjących tajne wejścia.

Tak oto dochodzimy do Rewolucji Francuskiej 1789-1794 roku. Jej niszczycielska furia przeraziła nawet księcia. Bał się, że rewolucja przeleje się z takim samym niszczycielskim skutkiem do Niemiec i zagrozi jego posiadłościom, fortunie, a zwłaszcza wspaniałemu nowemu pałacowi. Rewolucja dała natomiast fortunę Mayerowi. Kiedy Francuzi stanęli przeciwko Rzymowi, ceny importowanych towarów skoczyły niepomiernie na skutek blokady. Import z Anglii stał się domeną Rothschildów, którzy też pośredniczyli w odbieraniu należności od Anglików za wynajmowanych żołnierzy księcia Hesse. W 1800 roku Rothschildowie byli już najbogatszą rodziną w państwach niemieckich, podczas gdy Francja legła w porewolucyjnym zniszczeniu.

Na przełomie wieków Mayer wysłał syna Nathana do Anglii, aby tam montował gniazdo Rothschildów. Nathan przybył do Londynu bez znajomości angielskiego, ale z dużymi funduszami. Wkrótce stał się najbardziej wpływowym człowiekiem w Anglii. Z początkiem XIX wieku rozpoczyna się nowy okres przewag Rothschildów, związany z ich współpracą z arystokratyczną rodziną Thurn-Taxis, a ród ten był monopolistą szybkich połączeń dyliżansowych, zleconych mu już od 1516 roku przez władcę Cesarstwa Rzymskiego Maksymiliana I, potomka Merowingów. Pierwsza linia połączyła Wiedeń i Brukselę, a wkrótce sieć dyliżansowa oplotła stolice centralnej Europy. Głównie biuro usług znajdowało się we Frankfurcie, mateczniku Mayera. Przystąpił więc do tego interesu. Nie chodziło tylko o profity dyliżansowych usług. Łączność konna stanowiła wówczas jedyny środek komunikacji, przesyłania korespondencji, w tym tajnej. Spółka Mayer - Thurn bezceremonialnie otwierała tajne korespondencje. Pozyskiwali informacje o wielu kluczowych sprawach, planach rządzących domów!

Oszustwa pocztowe były potem praktykowane przez cesarza Franciszka I, jako bezcenne źródle informacji o wrogach. Wielu autorów listów z czasem zaczęło się posługiwać kodami wiedząc, iż ich przesyłki są otwierane. Kiedy Mayer zbierał tajne informacje wykradane z otwieranych przesyłek, jednocześnie montował własną sieć pocztową. Wkrótce usługi Rothschildów stały się najskuteczniejsze, bo najszybsze w Europie. Stali się tym samym zawsze najlepiej i zawsze najwcześniej informowanymi ludźmi Europy. Rothschildowie nadal prowadzą takie usługi pocztowe, tylko nazywa się to Federal Express!

Uzyskany tytuł agenta koronnego był paszportem na całe Cesarstwo Rzymskie. Glejt był zarazem pozwoleniem na posiadanie broni, zwalniał od płacenia podatków i zobowiązań nakładanych na ówczesnych Żydów. Mayer zdobywał także inne wpływowe tytuły, m.in. German Order of St. John (Niemiecki Zakon Świętego Jana)

Zdobywaniem podobnych glejtów i zaszczytów trudzili się już jego synowie, m.in. Amschel i Salomon. W 1801 roku zostali podobnie jak ich ojciec „koronnymi przedstawicielami" landgrafa Hesse-Cassel (Williama).Oto jedna z tajnych misji finansowych Rothschilda z tamtego okresu: król duński i kuzyn Williama, zwrócił się do Williama o pożyczkę, lecz ten odmówił nie chcąc zdradzać źródeł swego bogactwa. Rothschild dowiedział się o tym i poprzez niejakiego Buderusa zaproponował landgrafowi pożyczenie pieniędzy anonimowo, za pośrednictwem Amschela. Pożyczkę dostarczył Mayer. Odsetki płacono Rothschildowi, choć pożyczkę dał William! Potem było jeszcze sześć takich pożyczek od landgrafa dla Danii, „negocjowanych" przez Rothschilda. Podobne pożyczki szły dla Niemieckiego Zakonu Św. Jana.

Do władzy doszedł Napoleon; Francja leżała w ruinie i szoku porewolucyjnym. Napoleon proponował księciu przymierze militarne i finansowe, lecz ostrożny Hesse-Cassel zwlekał do czasu, aż wyklaruje się sytuacja Napoleona. Ten zaś nie czekając najechał zbrojnie na prowincję Hesse-Cassel. Książe ukrył skarby i uciekł do Danii, ale Francuzi odnaleźli większość tych skarbów. Buderus i Myer szybko przekupili generała Lagrange, a ten przekazał 42 kufry urzędnikom Hesse i okłamał Napoleona co do rzeczywistych zasobów księcia. Podczas przygotowań do ucieczki, książę dał Buderusowi prawo pobierania procentów od swych pożyczek dla cesarza rzymskiego. Buderus scedował to prawo na Rothschilda. Mayer zaczął prowadzić interesy landgrafa poza wiedzą Napoleona. W tych działaniach wspierał go wyznaczony przez Napoleona na gubernatora niejaki Karl von Dalberg, przyjaciel Mayera i Buderusa. Dalber chronił Natana Rothschilda w jego kontrabandzie z Anglii, bowiem Francuzi odcięli handel z Anglią, co ogromnie podniosło ceny towarów.

Mayer prowadził dwie księgi finansowe - jedną tajną, drugą dla kontroli urzędników Napoleona. Mayer coraz rzadziej odwiedzał księcia na wygnaniu, bowiem starzał się, więc wyręczali go w tych misjach jego synowie. Satanistyczne powiązania Iluminatów z rodziny Rothschildów ilustruje ich zaangażowanie w tzw. Lige Tugenbund. Było to połączenie wyuzdanego seksu, satanizmu i okultyzmu. Pierwsza liga powstała pod nazwą „Liga Prawości" (Cnót) już w 1786 roku. Był to rodzaj towarzystwa seksu. Członkowie spotykali się w domu Henrietty Herz, której mąż, Żyd i Iluminat, był uczniem wpływowego okultysty Mojżesza (Mo-sesa) Mendelssohna. Bywało tam wielu Iluminatów. Dom „obsługiwało" kilka młodych Żydówek podczas wyjazdów ich mężów, w czym uczestniczyły również dwie córki Mendelssohna. Bywalcami tego w istocie burdelu dla satanistów i wybitnych Iluminatów, byli m.in. rewolucyjny mason Mirabeau, William von Humbolt, Federick von Gentz. W 1807 roku powołano drugą Ligę Tugenbund. Jej celem stało się spiskowanie przeciwko Napoleonowi. Utworzył ją baron von Stein. W jej szeregach znalazło się wielu oficerów i znaczna liczba ludzi literatury i nauki. Stein kierował Tugenbundem z Berlina. Miał niepodzielną władzę nad całością, wypływającą z głębi wąskiego kręgu decyzyjnych Iluminatów.

W tej grupie Tugenbund spiskował landgraf oraz jego „księgowy" - Buderus, a tym samym wiedział o wszystkim Mayer i jego synowie. Wszyscy płacili na fundusz Tugenbundu. Napoleon próbował zniszczyć Tugenbund; wtedy zeszło do podziemia i działało pod szyldem angielskiej loży masońskiej w Hanowerze, nadal uczestnicząc w spiskach przeciwko Napoleonowi. W końcu i drugi Tugenbund rozwiązał się, a wielu jego członków przeszło do lóż masońskich Czarnych Rycerzy, Rycerzy Królowej Prus, Konkordzistów. W 1818 roku druga Tugenbund została reaktywowana pod nazwą Burschenschaft (Stowarzyszenie chłopców). Była to grupa studentów, zorganizowana na wzór wojskowy.

Milowym krokiem ku imperium Rothschildów było powołanie przez Mayera w 1810 roku firmy bankowej: „Mayer Amschel Rothschild i Synowie". Teraz to on pożyczał miliony. Zaczął od pożyczki dla Danii. Personalnym kluczem do dworów europejskich stał się książę Clemens Metternich - od 1809 roku austriacki minister spraw zagranicznych. Landgraf przeniósł się do Austrii, bowiem Metternich był zaciekłym wrogiem Napoleona. Tym samym macki Rothschildów oplotły Austrię, ziemię Habsburgów.

Mayer podupadł na zdrowiu i wkrótce zmarł. Jego testament dekretował dziedzictwo krwi męskich Rothschildów. Czuwali nad losem nawet swoich męskich bękartów, czego najlepszym przykładem stał się prezydent Stanów Zjednoczonych, Abraham Lincoln. Rothschildowie nie byli jedynymi bankierami w Europie. Inne także były własnością Żydów. Taki Hans Schroeder z Hamburga: Zainstalowany w Anglii, sterował importem zboża, inwestycjami kolejowymi w Rosji, zwłaszcza gdy Chiny wyraziły zgodę na budowę rosyjskiej kolei w Mandżurii, a także kopalnictwem azotów w Chile. Z najważniejszych żydowskich bankierów tamtych czasów wymienić należy: Samuela Goschena, Seligmana, braci Lazardów z ich filiami w Paryżu, Nowym Jorku, Madrycie, Samuela Montagu, Tuffera w Lyonie. Te nazwiska zaczną się pojawiać w kontekście finansowania rewolucji żydowskiej w Rosji wraz z takimi jak Warburgowie, Schiffowie, Morganowie i Rothschildowie. Mocnym uderzeniem tych ostatnich było pożyczenie Francji w 1832 roku 150 milionów franków na cele obronne. Z kolei Austria musiała dozbroić aż trzy armie na wojnę we Włoszech, Czechach i w samej Austrii, mając 85 milionów florenów deficytu: Salomon Rothschild oraz inny bankier - Żyd Miiller „ratują" budżet wojenny Austro-Węgier pożyczką (w ratach), w kwocie 100 milionów florenów. W następnym dziesięcioleciu rozpoczyna się hossa na budowę kolei w Europie Środkowej. Rothschildowie uczestniczą też w finansowaniu sieci kolejowej na północy Francji i Niemiec: Paryż - Rouen finansuje Blount; Paryż - Lyon finansuje Alton Shee; Tours - Nantes opłaca M. Kenze.

Wkrótce prasa, jeszcze nie całkiem kontrolowana przez żydowskich bossów bankowych, wszczyna alarm z powodu astronomicznych zysków bankierów na tych inwestycjach. Tak zwana „Wiosna Ludów" - fala krwawych rozruchów w wielu krajach Europy, jest dziełem żydomasońskich intryg i pieniędzy. Zdalnie sterują tym królowie królów pieniądza, Iluminacji na czele z klanami Rothschildów. Prusami rządzą także żydowscy bankierzy, co pośrednio tłumaczy wrogość tego państwa do polskości. Między rokiem 1816 a 1847 liczba Żydów w Prusach wzrosła ze 120 tyś. do 206 tysięcy.

Prezydentem Zgromadzenia Narodowego we Frankfurcie, mateczniku pierwszych Rothschildów, był przechrzta Edward Simon. Żydowski dziennikarz Gabriel Rieses został wiceprezydentem Zgromadzenia, gdzie posłami byli dwaj inni Żydzi - Veit z Berlina i Robert.Wybuchają sterowane przez Żydów zamieszki nie tylko w Berlinie, lecz również w Wiedniu. Latem 1948 r. zamieszki przeradzają się w wojny domowe. W „Radzie Ocalenia Narodowego" wielki wpływ miał wtedy rabin Manhgeimer z Berlina. Wrzenie rewolucyjne ma na celu rozbicie parlamentu na dwie izby, łatwiejsze do manipulowania. Cel drugi to „wolność" dla prasy, już przechodzącej w ręce żydowskie. Były to dwa podstawowe warunki rozbijania europejskich monarchii - na płaszczyźnie parlamentarnej i propagandowej. Rewolucja we Francji 1948 roku nie naruszyła posiadłości Rothschildów - są bankierami Ludwika Filipa i króla Belgów Leopolda. Zasadę siedzenia okrakiem na barykadzie zagwarantowali sobie licznymi powiązaniami zarówno z republikanami jak i socjalistami utopijnymi - oczywiście także Żydami. Podobnie będzie podczas kolejnej wojny domowej w nieszczęsnej Francji - sławnej „Komuny paryskiej". Alfonso Rothschild pożyczył wtedy tej socjalistycznej międzynarodówce pół miliarda franków na dall sze prowokacje i szerzenia zamętu. Dzięki temu, choć rebelianci podpalili Paryż z czterech stron, nie ucierpiała ani jedna ze 150 posiadłości Rothschildów w tym mieście. Kiedy jednak Alfonso odmawia królowi Obojga Sycylii pożyczki wartości pół miliona dukatów, musi się wynosić do Wiednia. Rothschildowie mają jednak swoje bazy we wszystkich decyzyjnych stolicach. W Londynie „kręci" Nathan a po nim Lionel, w Paryżu James, w Wiedniu Anzelm a po nim Albert. We Frankfurcie, kiedy Wilhelm (Carl) umrze w 1901 roku, schedę przejmuje Goldsmith żonaty z córką Rothschilda.

Poprzez ożenki powiększają rodzinne imperia o bogatego Żyda Sassoona z Bagdadu, Guinsburga w Petersburgu, Schomberga w Nowym Jorku, o wspólników we wszystkich stolicach europejskich. Bismarck już jako kanclerz negocjuje z Żydem Gersonem Bleichroderem - plenipotentem Rothschildów - chodzi o fundusze na wojnę z Austrią.

Był zresztą Bismarck starym przyjacielem Rothschildów, często popasał w posiadłości Anselma we Frankfurcie. Żyd Gustaw Mevisson przy współpracy Oppenheimerów skoligaconych z Rothschildami, już w 1848 roku założył Shaafhaussenscher Bankyeren w Kolonii. Za sprawą Mendelsona Berlinera powstał Bank fur Handel und Industrie. Eugene Gutman stał się ojcem Dresden Bank, który połykając mniejsze, w 1904 roku kontrolował już 1200 pomniejszych banków, a wkrótce rozszerzy swoje wpływy na USA, Turcję i państwa Europy. Bismarck aż do swojej śmierci w 1898 roku, siedząc po uszy w kieszeni Rothschildów i innych Żydów, na przekór przydomkowi „Żelaznego Kanclerza", był zawsze miękki jak wosk w rękach Rothschildów. A tak przebiegała żydowska kolonizacja Hiszpanii: Kapitał finansowy kontrolujący powiązania rodów w Europie Środkowej z rządami liberalnymi, przenika do Hiszpanii w połowie XIX wieku. Hiszpania ma tragiczne doświadczenia pierwszej republiki.

Deficyt skarbu wzrasta w 1870 roku z 700 - do 970 milionów peset. Jest to dogodny moment dla finansjery międzynarodowej, która rzuca się na złą administrację jak sępy na ścierwo. Żydowski bankier Pereira organizuje instytucję kredytową, buduje linię kolejową Madryt-Irun-Kordoba-Sewilla, kontroluje dostawy węgla i gazu oraz operacje ubezpieczeniowe.

Rothschildowie konkurują z nim na tym rynku. James Rotschild z Paryża finansuje linię Madryt - Saragossa - Alicante. Udziela rządowi pożyczki 100 min franków w 1868 roku w zamian za subwencje - 30 min z Ministerstwa Gospodarki. W radzie administracyjnej firmy figuruje Rothschild i Markizem Urguijo.W marcu 1870 roku za zaliczkę 40 min peset dla Ministerstwa Skarbu, otrzymują prawo wyłączności sprzedaży rtęci z Almaden (już posiadają kopalnie w Iria) aż do 1896 roku. W marcu 1873 Rothschildowie z Londynu upoważniają firmę Matheson, która kupuje dla nich za 3 min funtów piryty miedzi z Rio Tinto Zine Company, eksploatowane przez Hiszpanię do 1872 roku. Rothschildowie francuscy tworzą firmę Penarro z kapitałem 5 mln - do wydobycia ołowiu, cynku, węgla i fosfatów. Robert Rothschild ze swimi wspólnikami Bauerem, Cohenem, Mirabaudem, Wendellem i hrabią Romanoesem, prowadzą wielkie interesy we Francji, Tunezji, Jugosławii, Grecji, Argentynie. Oprócz „dynastii" Rithschildów, żerują inne hieny bankowe - Benoit Fould, Mallet, Hottinger, Societe Generale, Credit Lyonaise - wszystkie będące własnością Żydów. Euard Drumont w książce Żydowska Francja (wydanej już w 1886 roku) - ówczesnym bestsellerze Francji - niemal już dosłownie okupowanej przez żydostwo, pisał z sarkazmem: "Żydzi są właścicielami połowy światowego kapitału. Majątek Francji (...) szacuje się dziś na 150 miliardów franków, z których Żydzi posiadają przynajmniej 80 miliardów. Nikt nie zaprzeczy, że majątek żydowski (...) jest pasożytniczy i lichwiarski. Jest owocem spekulacji i oszustw. Nie jest tworzony przez pracę, ale wyciągany z niezwykłą przebiegłością z kieszeni prawdziwych pracowników poprzez instytucje finansowe, które utuczyły swoich założycieli, rujnując własnych akcjonariuszy (...) Do przeprowadzenia najbardziej owocnej rewolucji czasów nowożytnych, wystarczyłoby pięciuset zdecydowanych ludzi z paryskich przedmieść i pułk, które otoczyłyby paryskie banki (...) Ludzie padliby sobie w objęcia na ulicy."

W styczniu 1872 r. Banque de Paris, Bank Holenderski i Societe Generale łączą się i występują przeciwko Rothschildom w sprawie koncesji Banco Hipotecaro, ale bałagan w republice uniemożliwia zakończenie sprawy. Zarząd Madrytu, który zmarnował 98 milionów reali, zwraca się o pożyczkę do Banku Erlangera, który daje lichwiarskie pożyczki na 25 proc. Tak zwani progresiści chcą zredukować dotacje dla Kościoła, występując przeciwko bankom publicznym. Praktycznie już nie istnieje hiszpańska narodowa struktura ekonomiczna, obcokrajowcy prowadzą całą działalność gospodarczą. Później, gdy klimat publiczny uległ złagodzeniu w 1874 r., w dalszym ciągu faworyzuje się kapitał zagraniczny i tajne stowarzyszenia. W 1880 roku Rothschildowie z bankami Bauera, Aquado, Pereira, Abrahama Comondo, na stałe instalują swoje imperium finansowe w Hiszpanii. Rząd hiszpański prześciga się w gestach dobrej woli w stosunku do Żydów. Król Alfons XII ofiarowuje im pobyt w Hiszpanii. Adwokaci Lopez i Castelara organizują w 1886 roku ośrodki imigracyjne dla Żydów sefardyjskich. Inni bankierzy żydowscy wspomagają Rothschildów i Rockefellerów w podboju finansów Ameryki Północnej. Czołowi z nich to Seligman i Gugenheim - Żyd szwajcarski. Pierwszy z nich - Józef Seligman ma siedmiu synów, Gugenheim także siedmiu - córek nie licząc. Do tej żydowskiej ośmiornicy dołącza ferajna Rothschildów - pięciu synów Mayera. Wszyscy wchodzą w rodzinny biznes bankowy, podbijając finanse ówczesnej Europy i Ameryki. Seligmanowie wyemigrowali z Bawarii w 1837 roku, osiadając w stanie Pensylwania. Prowadzili niewielkie sklepiki, aż wybuchła wojna domowa. Poparli kandydaturę bękarta Rothschildów - Abrahama Lincolna i już w 1862 roku rząd był im winien miliony dolarów. Za co? Za mundury wojskowe. Otworzyli banki w Londynie, Paryżu, San Francisco. Udzielają się w polityce. Wspiera ich generał Grant, mason wysokiego stopnia wtajemniczenia, późniejszy prezydent. Masoneria York jest potęgą: w 1880 roku skupia już 10 tyś. lóż z 450.000 członkami. Kiedy Europą wstrząsają konwulsje tzw. „Komuny Paryskiej", Hiszpanią wojna domowa, prezydent Grant ofiarował Seligmanowi stanowisko sekretarza skarbu.

Podczas wojny domowej Stanów Zjednoczonych całe watahy oszustów i kombinatorów żydowskich pośpieszają rządowi „z pomocą". Vanderbilt kupował stare statki i sprzedawał je państwu po podwójnej cenie. Inny - John Morgan - nazwisko złowieszcze w kontekście wojen XX wieku i rewolucji żydowskiej w Rosji, kupił stare karabiny po 3,5 dolara za sztukę, a sprzedawał je rządowi po 22 dolary. John D. Rockefeller obstawił „czarne złoto" czyli wydobycie ropy naftowej w Pensylwanii, a swojej kompanii nadał historycznie równie złowieszczą nazwę: Standard Oil. Kiedy już zdominował rynek, gwałtownie podniósł cenę baryłki

Żydowski klan Lazardów (Simon, Lazar, Eliea, Aleksander) z firmy eksportowo- importowej przerzuca się na bankowość w Paryżu. W 1876 roku wyjeżdżają do USA i tworzą filie sweso banku w Londynie. Żyd Maurice Friedlander zdominował handel zbożem. W Nowym Jorku największym domem bankowym jest Kuhn Loeb and Company. Zaczął Jacob Schiff, wspólnikami byli: jego syn Mortimer, Otto H. Kahn, Paul L. Warburg i kilku innych. Następne banki żydowskie w Nowym Jorku to Speyer and Co, J. & W. Seligman and Co, Lazard Prezes, Landenburg, Talman and Co, Hallgarten and Co, Knauht, Nachod and Kuhn, Godman, Sach and Co. Miażdżąco krytycznie pisał o nich nie kto inny tylko słynny Henry Ford w książce “Międzynarodowy Żyd”, wydanej w 1920 roku, przedrukowanej w Polsce w 1922 i 1998 roku. Wystarczyło jednak kilka lat, aby złamać nawet tego potentata i wciągnąć go do międzynarodowego rydwanu Iluminatów, z jego słynną później Fundacją Forda. Nie wyzbył się jednak krytycyzmu w stosunku do Żydów, był pupilem Hitlera, ale to nie przeszkadzało żydowskiej oligarchii międzywojnia - wszyscy wspólnie z Fordem JK,  nie-Żydem, pracowali nad przygotowaniami do drugiej wojny światowej i zagładą milionów żydowskiego pospólstwa askenazyjskiego. Hitler podziwiał mechanizację w koncernach Forda i General Motors. Na ścianie swego biura w Monachium kazał powiesić ogromny portret Forda. W 1938 roku uhonorował go „Wielkim Krzyżem Niemieckiego Orła" - najwyższym odznaczeniem III Rzeszy przyznawanym cudzoziemcom! Takie samo odznaczenie otrzymał miesiąc później Żyd James Mooney, dyrektor General Motors, odpowiedzialny za zagraniczne filie tego koncernu. Ford w filii niemieckiej posiadał 75 proc. udziałów, a w czasie wojny 53 proc. udziałów. Po śmierci Mayera w 1812 roku, głową dynastii został Nathan Rothschild z Anglii. Nie był najstarszy, ale pozostali bracia zgodnie uznali go za przywódcę klanu. Zawsze jeden z Rothschildów staje się królem dynastii. Nathan był niewykształcony, wulgarny ale bezwzględny, zimny, wolny od „przesądów" etyczno-moralnych.

Siostra Hannah poślubiła wpływowego Żyda - wolnomularza, Mojżesza Montefiore, zaprzyjaźnionego z Nathanem. Z kolei siostra Nathana - Henrietta, wyszła za innego Montefiore; drugi syn Nathana poślubił inną Anthony Cohen, a potem jeszcze jego brat, prawnuk Salomona - Alphonse ożenił się z Sebag Monfefiore (1910). Tak oto splotły się dwa klany: Rothschiidów i Cohenów. Nathan był członkiem loży masońskiej „Emulation", zgromadził gigantyczną fortunę na przemycie angielskich towarów do Francji w czasie wojennej Blokady. Do przemytu potrzebny był zaufany pośrednik, toteż poprzez koneksje von Dalberga zdobył paszport dla swego syna Jamesa i osadził go w Paryżu. Jednocześnie prowadził towarzyska ofensywę w kręgach rządowych Anglii. Pilotował go w tym urzędnik Ministerstwa Skarbu John Herries. Został on bliskim przyjacielem Nathana, jego człowiekiem w brytyjskim rządzie. Jak Nathan potrafił zdyskontować takiego „przyjaciela" i jakimi sposobami - świadczy afera z wojskami angielskimi przygotowywanymi do ataku na Francję z terenów Hiszpanii, dowodzonymi przez księcia Wellingtona.Wojska nie miały funduszy na ten cel, lecz Nathan wiedział, jak to wykorzystać. East Company próbowała właśnie sprzedać złoto, którego rząd potrzebował, ale cena złota była tak wysoka, że rząd postanowił czekać aż cena spadnie. Nathan wkroczył w to, wykupił złoto za pieniądze landgrafa, a potem stopniowo podnosił cenę. Kiedy urzędnicy ministerstwa skarbu, nie wiedząc o machinacjach Nathana i Herriesa zorientowali się, że cena nie spadnie, ministerstwo; kupiło złoto od Nathana. Ale złoto było w Anglii, należało je przewieść - jakby dziś powiedziano - przetransferować do Hiszpanii. Znów wystąpił Nathan: zaoferował swoje usługi, że przewiezie złoto generałowi Wellingtonowi przez francuską blokadę. I tu Nathan i jego brat James pokazali klasę. Oto James udał się do rządu Napoleona z poufną informacją, że jego brat (!) planuje przewiezienie złota do Francji, a rząd brytyjski sprzeciwia się temu, gdyż to by uszczupliło finanse Anglii. Rząd Napoleona uwierzył w to oszustwo i zezwolił na transfer w przekonaniu, że szkodzi finansom Anglii. W Paryżu wymieniono złoto na gotówkę, Rothschildowie dostarczyli ją do Hiszpanii i w ten sposób Francja pozwoliła Nathanowi sfinansować wojnę przeciwko sobie! Francuscy urzędnicy zaczęli coś podejrzewać, lecz Napoleon zignorował ich doniesienia, albo też nie dotarły one do Napoleona. Tak oto obróciło się wielkie koło historii początków XIX wieku: Wellington za pieniądze Rothschildów pokonał Napoleona pod Waterloo. I konia z rzędem badaczowi, który by podawał w oficjalnych podręcznikach historii taki właśnie powód klęski Napoleona, z Rothschildem jako głównym rozgrywającym w tej ruletce!

Intryga mogłaby się nie udać, gdyby nie rola Mettemicha. Ten konserwatysta był zaciekłym wrogiem Rewolucji Francuskiej. Rothschildowie dotarli do niego za pośrednictwem członka pierwszego Tugenbundu, a był nim Federick von Gentz - prawa ręka Mettemicha! Gentz stopniowo wciągał Mettemicha w siatkę Rothschildów - choć był on niezłomnym konserwatystą, obrońcą arystokracji, monarchii, tradycji. Chciał przywrócić monarchizm przez wygaszenie rewolucji. Zaczął od Napoleona: Austria wypowiedziała wojnę Francji i sprzymierzyła się z Rosją. Do przymierza dołączyła Anglia. Nathan wcześniej od innych dowiedział się o wyniku bitwy pod Waterloo przez swoją ekspresową pocztę. Dwa lata przed swoją klęską, Napoleon wycofał się z państw niemieckich, toteż landgraf Hesse-Cassel William mógł powrócić do siebie. Do 1815 roku, za sprawą Johna Herriesa, rząd Anglii prowadził liczne szkodliwe dla siebie interesy z Rothschildem. Jeden ze współczesnych z otoczenia Nathana tak go charakteryzował: Całość robi wrażenie pustej skóry...Stopniowo zbliżają się następne osoby. Odsuwa się wtedy dwa kroki w bok i z nieruchomych stalowych oczu pada spojrzenie bardziej przenikliwe niż można sobie wyobrazić, jakby ktoś wyciągnął miecz z pochwy...

Był już nieformalnym królem finansów Anglii. Pewnego razu Bank Anglii nie chciał zrealizować czeku przysłanego mu przez Amschela. Następnego dnia Nathan przybył z dziewięcioma urzędnikami i zaczął wymieniać swoje banknoty na złoto, w ciągu jednego dnia znacznie redukując brytyjskie zasoby kruszcu! Następnego dnia pojawił się z jeszcze większą ilością banknotów i urzędników: dyrektor banku szybko zwołał spotkanie i postanowiono, że odtąd Bank of England będzie realizował wszystkie czeki Rothschlidów francuskich. Firma Nathana zwana N.M. Rothschild and Sons była tak wszechwładna, że stała się najważniejszym brokerem dla Bank of England. Nathan to również założyciel Towarzystwa Ubezpieczeniowego Alliance. Kontrolował także towarzystwa Sun Alliance, Eagle Star i inne. W rodzącej się dziedzinie ubezpieczeń, Iluminaci byli prekursorami i panami tego biznesu. Jedną z pierwszych amerykańskich firm ubezpieczeniowych była Massachusetts Hospital Life Insurance CO, założona w 1823 roku. Udziałowcami i dyrektorami tej firmy byli potentaci angielscy: Cabot, Lawrence, Quincy, Otis. Dwie następne: Metropolitan Life i American Life rozpoczęły działalność w 1863 roku i rozrosły się do olbrzymich rozmiarów pod nazwą National Union Life and Limb. Powołał je Żyd Simeon Draper - bliski przyjaciel dwóch innych żydowskich rodzin Iluminatów - Astorów i Belmontów, wspólników Rotschildów. Obaj synowie Augusta Belmonta byli ważnymi masonami. Tę gigantyczną ośmiornicę na gruncie ubezpieczeń współtworzyli Jacob Astor, A.T. Stewart i multimilioner George Opdyke. Z kolei firma New York Life byłą powiązana z Morganami, natomiast Jacob H. Schiff, szef banku Kuhn Loeb and Co, zasiadł w zarządzie kolejnej firmy ubezpieczeniowej: Equitable Life Insurance. Mafia rozlewa sięjak lawina: „New York Times" z 24 11 1902 r. donosił, że zarząd Equitable jest pod kontrolą Grupy Standard Oil Company (SOC) - własności Rockefeller. Z kolei SOC posiadł decydujące pakiety w różnych bankach, a Winthrop W. Aldrich - prezes Chase National Bank był dyrektorem firmy Metropolitan Life, która to deponowała w Chase Bank 31 proc. swych kapitałów.

Czas na „filantropijne" zagrywki Rothschildów. Kryjąc przed narodami gojów swoje monstrualne oszustwa, przekręty i notoryczną lichwę, dla pokazu angażowali się w filantropię, co w XX w. będą praktykować m.in. wpłatami dla przeróżnych Fundacji. Tę samą metodę stosował również najsłynniejszy gangster świata - Al Capone. Nathan nienawidził pospólstwa, ale szastał setkami tysięcy funtów na zupki dla ubogich. Małpował te gesty ich pobratymiec - J. Kuroń („kuroniówki").

Po śmierci ojca, Amschel przejął firmę frankfurcką. Nie był głową rodziny, lecz świetnie prezentował się w kontaktach z arystokracją i tam uzyskiwał tytuły i honory dla swych braci.Jego zmartwieniem był brak dzieci Kiedy powstała konfederacja państw niemieckich, Amschel został jej nieformalnym skarbnikiem, jakby ministrem finansów Imperium Pruskiego utworzonego przez Konfederację. Mógł być wzorem posłusznego syna. Opiekował się swoją matką Gutle. Bez jej aprobaty nikt nie mógł wżenić się w ród. Jedna z legend bliska prawdy mówi, że kiedy zapytano ją, czy będzie wojna lub pokój, odpowiedziała: Wojna? Nonsens! Moi chłopcy nie pozwolą!

Najstarszym synem Mayera był Salomon. Nieustannie podróżował po Europie, cechował go bowiem talent dyplomacji. To właśnie jego wysłali bracia do Wiednia dla zadzierzgnięcia kontaktów z Habsburgami i von Mettemichem. Jego dyplomacja wsparta pieniędzmi zrobiła swoje. Złagodził awersję Habsburgów do Żydów. Austria zaczęła regularnie powierzać Rothschildom przeróżne misje. Salomon przeprowadził się do Wiednia.W końcu Habsburgowie nie byli w stanie cokolwiek im odmówić. W 1816 roku Amschel, Salomon, Cari i James otrzymali od Habsburgów tytuły szlacheckie.W 1818 roku odbył się w Aixla Chapelle kongres w sprawie przyszłości Europy. Wzięli w nim udział Salomon, Cari, Mettemich i Gentz. Ten ostatni protokołował, więc nazwano go „sekretarzem Europy". Tak oto Rothschildowie stali się prawdziwymi królami Europy. Zwięźle nazwano ten układ jako: Boskie prawo królów zostało obalone przez boskie prawo pieniędzy.

Po klęsce Napoleona, Mettemich zawiązał „system wiedeński" kodyfikujący status quo w Europie. Będąc u szczytu sławy i władzy, lecz pod kontrolą i inspiracjami Rothschildów, Mettemich przez wiele lata wysyłał - mówiąc językiem dzisiejszym - „misje pokojowe" do tłumienia wszelkich konfliktów. Lata 1818-1848 były rzekomo „Wiekiem Mettemicha", ale sterowały nim pieniądze i wpływy Rothschildów. Salomon otrzymał m.in. Order Zakonu Włodzimierza za współpracę z Rosją. Wszyscy sławni tkwili w jego orbicie. Gioacchino Rossini, włoski autor oper i uwertury do opery Wilhelm Tell, to przyjaciel Salomona, podobnie jak Mendelson - obaj ci Żydzi uczyli jego córkę gry na harfie

I wreszcie James Rothschild. W okresie wojen napoleońskich stale krążył między Paryżem i Londynem montując sieć nielegalnego handlu Rothschildów z Anglią. Po klęsce Napoleona pobitego przez Wellingtona pod Waterloo, James stał się protoplastą francuskiej odnogi Rothschildów. Był masonem najwyższego, 33 stopnia Rytu Szkockiego. Potajemnie finansował hiszpańską rewolucję, gdzie jego agentem był Belin.Wraz z Salomonem stał się pierwszym inwestorem we francuskim kolejnictwie. Kupił ogromne winnice. Jego bank De Rotschild Freres, decydował o finansach Francji. Podobnie jak Salomon, James otrzymał rosyjski Order Zakonu Włodzimierza.

Kazirodztwo: zgodnie z testamentem ojca nakazującym trzymanie spoistości w kręgu klanu, poślubił własną bratanicę - Betty Rothschild - córkę Salomona!

Posłuszny im Mettemich forsował ich co sił: w 1820 roku w wyniku wpływów Metternicha, Nathan został austriackim konsulem w Londynie, wkrótce potem konsulem generalnym. James - konsulem w Paryżu, a w 1822 roku wszyscy Rothschildowie bracia oraz ich synowie zostali mianowani baronami. Zaczęli poskramiać prasę za pośrednictwem Gentza - by cenzurował każdą nieuprzejmość o klanie. Iluminatom zlecił napisanie cukrowanej monografii rodu. To Gentz przystąpił do kreowania fałszywych biografii tego klanu oszustów. Nathan zmarł w 1836 roku. Rodzinne „konklawe" postawiło na czele klanu najmłodszego brata.W 1830 roku w Europie, głównie we Francji, pojawiły się ponowne oznaki rewolucji inspirowanej przez masonów. We Francji objął władzę nowy król, w Holandii została zdetronizowana dynastia Orleańska. Dla powstrzymania Rosji od interwencji, masoneria zafundowała Rosji polskie Powstanie Listopadowe, które inspirował mason i Żyd Joachim Lelewel.

Rewolucja we Francji 1848 roku zdetronizowała następną dynastię królewską. James ją sfinansował, choć był przyjacielem dworu królewskiego. To oznaczało koniec epoki Metternicha. Salomon został wprawdzie zmuszony do opuszczenia Austrii, ale zdalne wpływy w tym kraju sprawował jego syn Anselm, a potomkowie Metternicha do dziś są związani z domem Rothschildów. Po 1848 roku siła Rothschildów jakby osłabła. Do 1855 roku zmarło czterech braci. Został tylko James. Doradcy Napoleona III byli wrogami Jamesa. Zmarł on w 1868 roku, a nadzór nad rodziną przypadł jego synowi Alphonse. Hydra odradzała się. Francuski Alphonse, angielski Lionel i austriacki Anselm zespolili siły dla zniszczenia banku French Credit Mobiler. Anselm założył w Wiedniu Creditanstalt, aby pokonać francuski bank. Z pomocą Lionela i Alphonse podkopywał Credit Mobiler tak długo, aż padł.

Bossem rodziny był Alphonse („Baron de"). Napoleon III skapitulował. Przyłączył się do rydwanu Alphonse. Podobnie postąpił „żelazny" Bismarck z Prus.

Jak Iluminaci pozbyli się Napoleona III? W tym celu sterowany przez Rothschildów premier brytyjski Gladstone doprowadził do wojny Francji z Prusami. Napoleon III został pobity i usunięty z tronu. Bismarckowi przypadły odszkodowania wojenne. Alphons ożenił się z inną Rothschildówną w bardzo bliskim pokrewieństwie, ale jego kochanką była Marylin Monroe tamtych czasów - Comtesse de Castiglione, przedtem kochanka jego brata Gustawa Rothschilda i Napoleona III! Miał wiele kochanek, wreszcie żona opuściła go z powodu niewierności. Zmarł w 1874. Lionel Rothschild z gałęzi angielskiej odziedziczył New Court. To on sfinansował Anglii wojnę krymską, południowo-afrykańskie „królestwo" Cecila Rhodesa, a także zakup Kanału Sueskiego. Młodszy brat Lionela - Anthony otrzymał tytuł szlachecki od królowej brytyjskiej. Inny brat - Nathaniel kupił odnowione winnice w pobliżu Bordeaux. Lionel był dobrym przyjacielem brytyjskiego premiera, Żyda Benjamina Disraeliego, kontrolowanego przez pieniądze i wpływy Rothschildów, a trzęsącego całym brytyjskim dworem królewskim, jego polityką międzynarodową. Rothschild z pewnością opłacił wybór Johna Russella na kolejnego premiera.Lionel został pierwszym Żydem dopuszczonym do Izby Gmin - był rok 1858. Stało się to dopiero po jedenastu protestach brytyjskiego parlamentu, który wreszcie skapitulował. Rozpoczynała się nowa era żydostwa w Anglii i Europie. Zasiadał w parlamencie przez 15 lat. Zmarł w 1879 roku.Po śmierci Amschela z gałęzi francuskiej, jego dobra przejęło dwóch synów Carla z Włoch. Jednak nie zostali oni dalszymi spadkobiercami, gdyż obaj mieli tylko córki. Kiedy ostatni z nich zmarł w 1901 roku, „zlikwidowano" bank frankfurcki - przejęli go Warburgowie. Odbudowali tę swoją dawną potęgę- bank frankfurcki, dopiero po drugiej wojnie światowej. Gałąź włoska wyschła w podobny sposób. Jedyny syn - Cari, który osiadł w Neapolu, miał tylko córki. Kiedy oddziały masona Garibaldiego zjednoczyły Włochy, Cari przeniósł się do Francji. Po śmierci Alphonsa w 1905 roku, na czele klanu francuskiego stanął baron Edward Rothschild, dyrektor banku francuskiego. Prowadził także Bank de Rothschild Frere wraz z kuzynem Robertem „wżenionym" w rodzinę Beer (diamenty) oraz synem Gustawem. Edward i Robert mieli wspólne interesy z J.P. Morganem - finansjerem bandy Lenina. Syn Edmunda - James Armand de Rothschild kontynuował dzieło odrodzenia Izraela zapoczątkowane przesz jego ojca, zmarłego w 1934 roku. Brat Jamesa Armanda - Maurice, senator francuski i bankier, był „czarną owcą" rodu, osławioną licznymi skandalami towarzyskimi.

Londyn stał się bastionem Rothschildów, co w połączeniu z potęgą Rothschildów francuskich oraz Komitetu 300, dało dynastyczną sieć niekoronowanych, władców świata, bez których wiedzy lub inspiracji nie odbywa się nic ważnego w Europie z przyległościami. Po śmierci Lionela w 1879 roku, nowemu pokoleniu brytyjskich Rothschildów przewodził syn Lionela Nathaniel ps. „Natty". Nienaganne maniery wkomponowały go w brytyjską arystokrację.

Przejął kontrolę nad New Court, brytyjskim bankiem Rothschildów. Został członkiem Izby Gmin, Królowa mianowała go Lordem - był pierwszym Rothschildem w Izbie Lordów. Opisywali no go jako ekskluzywnego, wyniosłego, bez poczucia humoru, wybuchowego, wyobcowanego. Po prostu kanon brytyjskiego arystokraty. Z konieczności bawił się w filantropa, warunek maski i populamościowego image. Zyskał przydomek „Króla Żydowskiego" - podobnie jak kilku innych Rothschildów. Był głową brytyjskiego Czerwonego Krzyża. Zdobywał przychylność londyńskich policjantów fundując im na Boże Narodzenie „znaczące czeki" i trzydniowy posiłek w jego własnym domu. Skutek: pojazdy Rothschildów miały pierwszeństwo na ulicach Londynu - echo dyliżansowych przewag jego przodków. Potężny już bank New Curt kontrolował kopalnię rubinów w Birmie, a jego bankowe operacje obejmowały niemal całą Amerykę Południową. Brazylia stanowiła „zastrzeżoną" strefę Rothschildów - tak jest do dziś. W Argentynie dominowały wpływy innej żydowskiej rodziny - Baringów.

Syn królowej - Albert Edward poznał „Natty'ego" podczas wspólnych studiów w Cambridge. Zostali przyjaciółmi na zawsze. Poprzez tę przyjaźń Dom Królewski stanął otworem dla innych Rothschildów - braci „Natty'ego" - Alfreda i Leo. Cała ta paczka młodych dandysów dała się poznać jako „Chłopcy Malborought" - od nazwy domu księcia, w którym się regularnie spotykali. Książę przekonał królową o potrzebie nadania „Natty'emu" godności para. „Natty" odpłacał się... płacąc za długi księcia. Ten zaś rewanżował się bezwalutowo później, kiedy został królem Anglii...Oryginałem w europejskim klanie Rothschildów okazał się Albert. Nie wiadomo, ile było w jego ekscentryzmie arystokratycznego „zbzikowania", ile gry na popularność. Jeździł tylko dorożką. Jako zwierzę domowe trzymał kozę. Miał prywatną filharmonię i prywatny cyrk.

Biografowie pisali o nim, że oprócz kóz (!) uwielbiał kobiety, stroje, meble, malarstwo, luksus. Czy uwielbiał pieniądze? To podobno Anglicy są autorami powiedzenia: Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, bo je mają. Nie byłby Rothschildem, gdyby nie pracował w banku - własności swego brata „Natty'ego". Był też pierwszym żydowskim dyrektorem Bank of England. Miał predyspozycje dyplomaty. To podobno Albert łagodził tarcia brytyjsko-niemieckie na przełomie wieków. W tym czasie wojna nie leżała w interesie europejskich Rothschildów. Wiedzieli jednak, że wojna światowa jest nieuchronna - bo taki był od dawna plan Iluminatów, wśród których pozornie grali drugie skrzypce, ale ich pieniądze i wpływy - skrzypce pierwsze. Albert złamał nakaz protoplasty klanu - Mayera: majątek zapisał córce. Ta sfinansowała wyprawę do Egiptu, która odkryła grób faraona Tutanhamona. Drugi brat „Natty'ego" - baron Leopold de Rothschild unikał interesów. Wolał konie i automobile. Jego żona - Maria Perugia była siostrą pani Sassoon z „cichego" lecz wpływowego żydowskiego domu związanego z Iluminatami. Jak wiemy, austriacki Dom Rothschildów spotężniał za sprawą Anselma. Zniszczył konkurencyjny bank Credit Mobiler, na jego gruzach tworząc Creditanstalt - fundament austriackich Rothschildów. Miał potężne wpływy u Habsburgów. Rothschildowie wywołali kryzys finansowy 1873 roku.

Glossa do osobowości Anselma: pewien klub dżentelmenów nieostrożnie odmówił mu członkostwa. Kupił więc zbiornik na nieczystości kanalizacyjne i zainstalował go tuż przy klubie. Ogarnięty smrodem, klub pokornie wysyła mu kartę członkowską, ale Rothschild odsyła ją obficie zroszoną perfumami z dopiskiem, że nie usunie zbiornika...

Kontrolował niezliczoną liczbę interesów, od węgla po kolejnictwo. Motłoch budził w nim strach. Jego nowy pałac przypominał cytadelę: lity mur miał siedem stóp wysokości, dopiero na nim stało żelazne ogrodzenie wysokie na osiem stóp. Drugi syn Anselma, baron Ferdynand, był członkiem grupy „Chłopców Malborought". Został w Anglii. „Ferdy" był snobem. Wybudował arcypretensjonalny pałac zwany „Weddeson Manor", tak wspaniały, że nawet Królowa złożyła mu wizytę. Alice, jedna z córek Anselma, stara panna, ponoć wtedy nawrzeszczała na Królową, kiedy ta nieumyślnie przeszła przez trawnik - ale się zaprzyjaźniły...Głowa domu austriackiego Albert, odszedł do Jahwe w 1911 roku. Ani jeden z jego synów nie miał dzieci, zatem baron Louis został głową rodziny. Nadszedł czas wojny światowej. Do mitów należy pogłoska, iż wojna Austro-Węgier z Francją poróżniła francuskie i austriackie Domy Rothschildów. Baron Louis i jego dwaj bracia - Alphonse i Eugene służyli w austriackiej armii, lecz ich zbrojne zderzenie się z jakimś Rothschildem francuskim na froncie, było mniej prawdopodobne, niż upadek na Wiedeń lub Paryż jakiegoś planetoidu z innej galaktyki. Wszytkie trzy „Domy" - angielski, francuski, wiedeński, wyszły z wojny po trupach około 40 milionów gojów: nienaruszone, jeszcze potężniejsze. To był jakże zachęcający zadatek do rozpętania drugiej...

Wszystkie trzy wojny światowe przepowiedział już w połowie XIX wieku żydowski poeta Heinrich Heine, wtajemniczony Iluminat i syn bankiera, kontynuując, potwierdząjąc i rozwijając ideę trzech wojen mających dobić chrześcijaństwo, stawiał na komunizm, wschodzącą gwiazdę Oświeconych Bestii.

Już w 1842 r. pisał w Fransische Ustade: "Komunizm jeszcze się nie ukazał, ale przyjdzie potężny, władczy i bezinteresowny jak myśl (...) Wojna francusko-niemiecka („przewidział" ją na 30 lat naprzód! - H.P.) będzie tylko pierwszym aktem wielkiego dramatu, drugim aktem będzie wojna europejska, a następnie rewolucja powszechna, wielki pojedynek między arystokracją a proletariatem: znikną narody i religie, powstanie jedna ojczyzna, jedna wiara, życie szczęśliwie na ziemi." Ten rzekomy wizjoner zniszczenia stawiał na konkretne „wartości" i na konkretnych ludzi. Pisał: "Pieniądz to Bóg naszych czasów, a Rothschildowie, to nasi prorocy." Wizja zniszczenia kreowana przez Rothschildów, Heinego, Mazziniego, Pike'a i pozostałych członków klanów Iluminatów - przenosi nas do USA, gdzie zespolili swoje pieniądze i wpływy z innymi klanami żydowskich Bestii. Przenosimy się zatem do USA. Okaże się, że i tam wszystkie drogi prowadzą do Rothschildów, Rockefellerów, Schiffów, Morganów: do pieniędzy. W Massachusetts kupiec o nazwisku George Peaboy założył bank George Peaboy and Co. Był dopiero 1837 rok. Daniel Coit Gilman, członek masońskiej loży „
Czaszka i Piszczele" (Skull and Bones), był pierwszym prezesem Instytutu A. Carnegiego, zarazem współzałożycielem Fundacji Peaboy. Był tak poważany, że wzniesiono mu pomnik. Obie fundacje - Peaboy'a i Carniegiego, zwalniane z podatków z tytułu bycia fundacjami, już wtedy służyły do manipulacji społeczeństwem.Starzejącemu się Peaboy'owi zarekomendowano Juaniusa Morgana z Hartford, Connecticut. Morgan na propozycję przystał i przybył do Londynu w 1854 r. Kiedy elity masonerii amerykańskiej i angielskiej zdecydowały o wybuchu amerykańskiej Wojny Domowej, Peaboy i Morgan udzielili pożyczek Północy. Jest jednak niemal pewne, że Morgan udzielał pomocy obydwu walczącym stronom. Morgan przejął banki Peaboy'a i całość nazwał: J.S. Morgan and Co. Tego samego roku jego syn J.P. Morgan został „wspólnikiem" w firmie, a wkrótce wyjechał do USA jako przedstawiciel firmy, jednego z silnych narzędzi Rothschildów w Ameryce.W 1871 roku syn Juniusa - John Pierpont Morgan sprzymierzył się z Tony Drexelem, spadkobiercąwielkiego Banku Filadelfii. Tak powstało: Drexel Morgan and Co, z siedzibą na Wall Street, do dziś bastionem Morganów. Po przejęciu wpływów w firmie, J.P. Morgan przemianował ją ponownie na: J.P. Morgan and Co - symbol centralizacji amerykańskich (żydowskich) pieniędzy. Nazywano to jakże słusznie „morganizacją" banków. Przed końcem XIX wieku rodziny Iluminatów: Payne, Whitney i Vanderbilts deponowały swoje pieniądze u Morgana i grupy Guggenheima.

Był czas, że Morgan - senior kontrolował niemal połowę amerykańskiego kolejnictwa. W 1901 roku powołał United States Steel Corporation - Korporację Stali USA, opartą na korporacji Andrew Carnegiego, który pozornie „wycofał się" z biznesu na rzecz działalności „filantropijnej i społecznej" tworząc sławny Instytut Carnegie. Morgan był wtedy czołowym spoiwem amerykańskich i europejskich Iluminatów żyjących wówczas ideą „Wielkiego Planu", czyli budowy Rządu Światowego - rządu Światowej Lichwy. Realizując prawo antymonopolistyczne USA, w 1900 roku prezydent William McKinley rozpoczął działania przeciwko Northsern Securities Rothschildów, prowadzonemu przez Morgana. Natępnego roku McKinley ubiegał się o drugą kadencję prezydentury i jego szansę rosły. Mianował na stanowisko wiceprezydenta Theodore Roosevelta - Iluminata. Za nieposłuszeństwo prezydent McKinley został zabity w zamachu, a Theodore Roosevelt został prezydentem USA. Nici zamachu nigdy oficjalnie nie doprowadziły do Morgana i Rothschildów.

J.R Morgan ustanowił konsorcjum z pomocą agenta Rothschildów - Augusta Belmonta-juniora. Wydobyło ono finanse USA z zapaści, można więc pośrednio uznać, że Morganowie i Rothschildowie stali się właścicielami amerykańskiego Skarbu Państwa. Zgromadzili 65 miliardów dolarów w złocie. Kwota była spłacana przez emisję obligacji. Spłacali, jak zawsze i wszędzie w takich przekrętach prowadzonych przez reżyserkę wojen domowych - podatnicy. W 1907 roku Morgan stale kursował między Londynem i Paryżem odwiedzając domy Rothschildów. Tam zorganizowali panikę bankową w Ameryce. Kiedy powrócił, rozpuścił pogłoski o niewypłacalności nowojorskiego banku Knickerbocker. Na zasadzie domina, ciułacze zaczęli masowo wycofywać oszczędności także z innych banków. Panika sprawiła, że obywatele USA, Kongres i Senat, przestali protestować przeciwko utworzeniu Banku Centralnego, niby amerykańskiego ale całkowicie podporządkowanego klice Morganów - Rothschildów. Nazwali się Bankiem Rezerw Federalnych, nieformalnym nad-rządem USA, sterującym dosłownie wszystkim w tym kraju do dziś, włącznie z „wyborami" prezydentów, kongresmanów, senatorów, polityką zagraniczną, mediami, oświatą, kulturą, etc. Jednym z ludzi z finansowych gigantów Morgana był Harold Stanley, członek Skull and Bones, satanistycznej, okultystycznej loży Iluminatów, którą omówimy w osobnym rozdziale.


Po śmierci J.P. Morgana - seniora w 1913 r. jego firma  przybrała nazwę: Morgan, Stanley and Co. Interes  Morgana przejął jego syn John Pierpont Morgan.  Prowadził swoje konsorcjum przy pomocy zespołu, na  czele którego stał inny żydowski Iluminat -Thomas  Lamont. Finansowali bandę Blank - „Lenina" w dziele zagłady  monarchii carskiej. Do tej szajki „kasjerów" rewolucji  rosyjskich Żydów dochodzi jeszcze inny filar: Jacob  Schiff. Pamiętamy, że protoplasta Rothschildów -  Mayer (Bauer) Rothschild dzielił wspólny dom z  Schiffami we Frankfurcie w XVIII wieku.

Autorzy cytowani przez F. Springmaiera dowodzą, że Schiffowie zawsze wierzyli w swoje pochodzenie od  potomków Salomona. To istotne, bowiem rodziny  Rothschildów, Schiffów i Warburgów często łączyły  się przez małżeństwa w nierozerwalny gang rodzinnych  klanów. To samo działo się z innymi rodami,  tworzącymi u progu XX wieku nierozerwalną kolonię  żydowskich faraonówów pieniądza, którą obecnie,  biorąc za kryterium więzi rodzinne, daje się porównać  z kłębowiskiem wielu sieci rybackich plątanych  przez sztorm trwający nieprzerwanie przez dwa  wieki!

Jacob Henry Schiff urodził się we Frakfurcie w 1847  roku i został wysłany przez Rothschildów - Schiffów do  Ameryki, w celu tworzenia fortuny w tym jeszcze dzikim lecz bogatym kraju. Jacob Schiff przybył do Nowego Jorku w 1865 roku, a zaledwie 10 lat później został wspólnikiem firmy  Iluminatów - Kuhn Loeb and Co. Po kolejnych 10  latach został szefem tego finansowego imperium,  jednego z głównych „kasjerów" żydowskiej rewolty  w Rosji. Błyskawiczne finansowe i polityczne awanse  takich jak Schiff, Morgan i wielu innych Żydów,  posłużyły do utrwalenia mitologii „pucybutów - milionerów z niczego".  Za tą tapetą kryje się brutalna prawda: super-mafia  pieniądza, niemal wyłącznie żydowska, dopuszcza do interesu tylko swoich!  W innych przypadkach przysłowiowy pucybut  może dojść do posiadania sklepu lub grupy sklepów obuwniczych. Jedną z najsilniejszych linii Rothschildów byli  członkowie rodziny Springs, pierwotnie Springstein.  Przybyli do Ameryki na początku XVIII wieku. Laroy  Springs został zatrudniony przez L.C. Payseura, z  najbardziej tajemniczych a potężnych rodzin Ameryki.  Są oni członkami kilkunastu rodzin Iluminatów. Ojciec Laroy'a Springsa - A.A. Springs, był nieślubnym ojcem Abrahama Lincolna. W 1808 roku niejaka  Nancy Hanks ze szkockiej rodziny Meadden,  odwiedziła rodzinę Springs w Lincolntown (Pn.  Karolina) i zaszła w ciążę z A.A. Springsem. Dziecko  nazwano Abraham Lincoln (od nazwy miejscowości). Płynęła w jego żyłach krew Rothschildów, kiedy więc  wybił się jako prawnik, Rothschildowie i pozostałe rody  Iluminatów postanowiły go wypromować na  prezydenta. Był już wtedy przywódcą amerykańskiej  masonerii - Różokrzyżowców. Sam Lincoln miał wiele  nieślubnych dzieci, m.in. z nieślubną córką  niemieckiego króla Leopolda - Elizabeth...Lincoln jednak „podpadł" swym klanowym bossom. Tajnym, rzeczywistym celem wojny domowej w  Ameryce było rozbicie tego kraju na dwie łatwiejsze  do sterowania połowy. Lincoln jednak opowiadał się  za jednością kraju. Zginął w zamachu podczas drugiej prezydentury.

Nikt w oficjalnych podręcznikach historii USA nie dowie się, jakie były rzeczywiste powody i prawdziwi  zleceniodawcy mordu. W spisek byli wplątani: Judah P.  Benjamin - Sekretarz Stanu Konfederacji, strateg  Domu angielskich Rothschildów podczas wojen  Konfederacji oraz John Wilkes Booth. Planem  Iluminatów był podział Stanów Zjednoczonych i  utworzenie już wtedy kontrolowanych przez siebie  „banków narodowych" - po jednym w każdym stanie. Głoszone zniesienie niewolnictwa było jedynie pretekstem do wojny i rozpadu Ameryki. Bliskim  współpracownikiem Judaha Benjamina byli John Slidell  - komisarz Konfederacji na teren Francji.  Slidell promował inwazję na Meksyk przez  międzynarodową armię europejską - jeszcze jeden  zapomniany prekursor „sił pokojowych".

Tenże Judah Benjamin utworzył tajną grupę w  kontrolowanym przez Anglików Montrealu. Ich celem  była współpraca z grupami pro-konfederacyjnymi na  północy, takimi jak: Partia Demokratyczna Nowego Jorku pod wodzą Augusta Belmonta, żydowska  masoneria Bńai-Brith oraz Zakon Rycerzy Złotego Kręgu (Order of the Knights of the Golden Circie). Najbliższym przyjacielem J. Benjamina był Gustavus  A. Mayers - mason i wnuk Mosesa Michaela Haysa, założyciela masonerii Obrządku Szkockiego. Moses  Hays mieszkał w Wirginii (Norfolk): on i inni Żydzi z  masonerii Obrządku Szkockiego byli Wielkimi  Mistrzami Wielkiej Loży Wirginii, a także -  oficjalnymi agentami Rothschildów. Strategicznym  celem Rothschildów, Morganów, Schiffów, Benjaminów i przeróżnych „Mosesów" (Mojżeszów) było rozbicie Ameryki Północnej. Mając w roli prezydenta  tajnego Rothschilda - Abrahama Lioncolna, sądzili że ten pójdzie do końca na ich pasku i ułatwi rozpad  Ameryki. Pomylili się, nadto Lincoln otrzymał pomoc militarną od cara Rosji. J.P. Morgan zarobił fortunę na  przemycie dóbr do Konfederacji przez morską blokadę.

W 1869 roku Morgan zwrócił się do Domu  Rothschildów z propozycją utworzenia “Northern  Securities”, jako agent banku angielskiego  Rothschildów New Court. Innym człowiekiem tej mafii był Thomas House, który  również zarobił fortunę na szmuglu przez blokadę. Jego syn, to nie kto inny tylko Edward Mandel House, zausznik Wilsona, potem Roosevelta. Te personalne zawiłości pokazują, jak żydowska  oligarchia rzuciła dla swoich celów Amerykę Północną  w wir krwawej wojny domowej. Jak na tym zarobiła.  Jak utrwaliła tam swoją władzę na cały następny XX  wiek.

Morganów, Rothschildów i pozostałych łączyła nie tylko krew żydowska. Wszyscy byli satanistami. Pierwsi amerykańscy Rockefellerowie rozpoczęli od  handlu narkotykami, potem weszli w branżę naftową. To pieniądze i wpływy Rothschildów uczyniły Rockefellerów gigantami finansowymi i  przemysłowymi. To również Rothschildowie sfinansowali działalność  słynnego Edwarda Harrimana w kolejnictwie i firmy  Andrew Carnegie Stell.

Znamy już sztuczną panikę bankową w USA z 1907  roku, zakończoną powołaniem Banku Rezerw  Federalnych. Dodajmy jeszcze, że agent Rothschildów -  Colonel House postarał się o wybór powolnego im prezydenta. Został nim Woodrow Wilson. To na należącej do Payserów wyspie Jekyll, zebrali się czołowi spiskowcy ówczesnego świata biznesu, aby ustalić regulacje prawne dla Banku Centralnego. Byli  to: Payseur, Patt, Andrew, Frank Vanderlip (z Kuhn  Loeb and Co) Henry Davison (z J.P. Morgan), Charles Norton (z banku Morgana), Paul Warburg (z Kuhn  Loeb and Co) - szwagier Schiffa oraz Benjamin Strong  (z Morgana) - komplet Żydów, żadnego goja! Wszyscy byli Iluminatami. Wszyscy poprzez Schiffa i  Morgana - byli agentami Rothschildów. Destrukcja Rothschildów w Ameryce Południowej  zbiera żniwo śmierci i ubóstwa do dziś. Dlaczego naród  boliwijski na początku XIX wieku nie miał żadnych  długów zagranicznych, a obecnie, podobnie jak  wszystkie inne kraje Ameryki Południowej, dosłownie  tonie w długach? To właśnie Morganowie już w 1908  roku pożyczyli Boliwii 2,4 mln USD. Tak zaczęło się  pogrążanie tego suwerennego, wolnego państwa w  niewolnictwie ekonomicznym.

Rothschildowie rozparli się w Brazylii na zawsze,  zwłaszcza w systemie kolejowym tego olbrzymiego  kraju. Od początku stali ponad prawem. Nelson  Rockefeller nawet przeniósł się na pewien czas do  Brazylii. Opanowali także lekki przemysł tego kraju.  Dołączyły do nich inne rodziny Iluminatów, takie jak  m.in. DuPontowie.

Jakże inny jest stosunek Rothschildów do państwa Izrael. Wielu z nich zyskało sobie u ich  współplemieńców przydomek „króla Żydów".  Bezwzględnie popierają Izrael jako państwo, jak przedtem popierali ruch syjonistyczny. To oni są  założycielami państwa Izrael. Godłem tego państwa  jest godło pierwszego Rothschilda - Mayera: Gwiazda Dawida. Trzech Rothschildów było twórcami Izraela. Wszyscy trzej nosili to samo imię, co do dziś  wprowadza zamieszanie w ich odróżnianiu: I - Baron Edmond de Rothschild (1845-1934) z klanu  francuskiego, syn Jamesa a brat Alphonse; II- Baron Edmond („Eddie") L. Rothschild (1916) -  klan angielski, syn Lionela Nathana, pra-prawnuk  Nathana Rothschilda; III - Baron Edmond de Rothschild (1926) - klan  francuski, syn Maurice'a, wnuk Edmonda I. Historia państwa Izrael zaczyna się od Jamesa  Rothschilda. Podczas wojny krymskiej sfinansowanej  przez Rothschildów, nieliczna społeczność żydowska w  Jerozolimie została odcięta od zewnętrznej pomocy i  skazana na głód. James Rothschild założył tam szpital  dla chorych, głodujących Żydów. Zainteresowanie Palestyną baron Edmond I przejął od ojca - Jamesa. Kiedy rosyjscy Żydzi zaczęli uciekać z  Rosji w latach 80 XIX wieku, Edmond I wsparł  finansowo próby utworzenia żydowskiej kolonii w  Palestynie. To Edmond I był zwolennikiem i  finansjerem światowego syjonizmu, pozostającego w opozycji do komunizmu - dwóch żydowskich dróg do emancypacji i panowania nad światem. Finansowo zachęcał do „powrotu do ojczyzny".  Miliony Rothschilda osuszały moczary, kopały studnie,  budowały domy i drogi, fundowały fabryki - od perfum  po szkło, od winnic po rozlewnie. Miał własną  administrację w Palestynie.

Nie wszyscy Żydzi i nie wszyscy Rothschildowie popierali syjonizm, oficjalnie ustalony na Kongresie Syjonistów przez Teodora Herzla. Większość  Rothschildów popierała wszystko co dawało im pieniądze, a nie to co wymagało utraty pieniędzy. Jeden  z angielskich Rothschildów powiedział do Herzla, że jest Anglikiem i takim pozostanie, a asymilacja żydostwa w Europie zachodniej jest dla diaspory korzystna. Syjonistyczna opcja odpowiadała jednak Edmondowi  I, toteż popierał Herzla. Widział suwerenny Izrael  jako państwo całkowicie kontrolowane przez siebie.  Różnili się z Herzlem strategią celu. Edmond I stawiał  na małe ciche kroki i czekanie na dogodną sytuację  historyczną. Nie chciał rozrostu wpływów Herzla,  niezwykle silnych w syjonizmie europejskim. Niejasne  okoliczności nagiej śmierci Herzla mogą mieć źródło  w rodzącej się rywalizacji autorytetu Herzla, z  pieniędzmi i aspiracjami Edmonda I, lub też w  komunistycznej opcji europejskiego żydostwa. Po śmierci Herzla Edmond I oficjalnie przyznał rację jego  strategii i wzmógł pomoc dla koloni żydowskich w  Palestynie.

Następcą Herzla w syjonizmie był cieszący się  poparciem Edmonda I David Wolffsohn. Po nim nastąpił Otto Warburg, a potem Chaim Weizmanh.  Baron obiecał Weizmanowi sfinansowanie  Hebrajskiego Uniwersytetu w Palestynie. Później  powiedział do Weizmana coś, co definiowało ich  wzajemną współzależność: "Be ze mnie Syjonizm nie  odniósłby sukcesu, ale też moja praca bez Syjonizmu  byłaby niczym". Następnym przywódcą (finansowym) syjonistów był  lord Lionel Walter Rothschild. Słynna Deklaracja  brytyjskiego Żyda Balfoura, członka Komitetu 300,  wyrażająca oficjalne poparcie Anglii dla tworzenia żydowskiej ojczyzny, była skierowana głównie do lorda  Lionela. Poparła ich w tym żydo-masońska Liga  Narodów, wyrazy uznania skierował do Rothschilda Żyd Charles T. Russel, założyciel sekty Świadków Jehowy. Po pierwszej wojnie światowej układ był  następujący: Wielka Brytania rządziła Palestyną, a  Rothschildowie rządzili Wielką Brytanią. Długi cesarstwa ottomańskiego u Rothschildów dodatkowo  wzmacniały kontrolę Rothschildów nad Palestyną. Po dojściu Hitlera do władzy w 1933 roku, III Rzesza  rozwinęła program emigracji Żydów do Palestyny. Cieszył się on preferencjami przeczącymi pogróżkom  Hitlera pod adresem Żydów z jego Mein Kampf. Żydzi jednak nie byli nigdzie mile widziani w większej  liczbie, nawet syjoniści nie chcieli pomóc nikomu z  żydowskiej biedoty. Wiele krajów, zwłaszcza Europy  zachodniej zatrzaskiwało przed nimi granice. Podobnie postępowało żydostwo amerykańskie. Przy tym wątku  F. Springmaier, powołując się na książki Anka Muhisteina, pozwala sobie na zdumiewającą  łatwowierność, wynikającą najpewniej z niewiedzy, bo pisze zgodnie z duchem szalejącego antypolonizmu: "Polacy nienawidzili Żydów bardziej niż Niemcy, a w  czasie II wojny światowej wiele najgorszych  okrucieństw zostało dokonanych przez francuską  policję Vichy, Ukraińców i Polaków  współpracujących z Niemcam".

Wypowiedź nikczemna, albo tylko dyletancka,  powielająca obrzydliwe stereotypy mediów  żydowskich. W innych fragmentach Springmaier stwierdza już  zgodnie z historyczną prawdą: "Pomimo wykradanych dowodów i zeznań Syjoniści  w czasie II wojny światowej odmawiali przyznania,  że holokaust ma miejsce. Dowody wykazują, że  niektórzy wiedzieli i zatajali informacje. Powodem tego było to, że Syjoniści uważali, iż mogą  lepiej promować państwo Izrael na dłuższą metę (...)  Dla Iluminatów zwykli Żydzi byli po prostu bydłem,  tak jak pozostali ludzie". I dodaje, że dokumenty wywiadu amerykańskiego wskazują na współpracę Rothschildów z Hitlerem w dziedzinie handlu i zaopatrzenia wojennego. Z kolei  Pierre de Yillemarest w książce Źródła finansowania  komunizmu i nazizmu poszerza ten kontekst o potężną  współpracę całego świata kapitalistycznego z  Niemcami: o pożyczki dla nazistów, wspólny z nimi handel, wymianę surowcową i techniczną. Czołową rolę  w tej wymianie i handlu grały takie firmy, jak Standard  Oil Company (SOC) Rockefellerów, przemysł handlowy H. Forda - to oni finansowali zbliżającą się rzeź Żydów. Badacze próbowali dociekać, czy Rothschildowie są  tajnymi syjonistami czy pro-nazistami. W istocie  Rothschildowie, podobnie jak bezwzględnie wszyscy Iluminaci, popierają tylko siebie i swój plan  podboju świata. Sześć milionów żydowskiego, askenazyjskiego motłochu Rosji i Europy Centralnej -  głównie polskiego - było dla nich jedynie kamieniem u nogi. Skończenie jasno wyraził ten cel Dawid Ben - Gurion, przywódca syjonistów i powojenny  budowniczy państwowości Izraela: Z wyjątkiem ZSRR, jako sfederalizowanego  euroazjatyckiego kraju, wszystkie inne kontynenty  będą zjednoczone w światowym przymierzu, we  władaniu którego będzie międzynarodowa policja.  Wojska zostaną zniesione i nie będzie wojen. W Jeruzalem, Narody Zjednoczone (prawdziwie  zjednoczone) zbudują świątynię Proroków dla unii  wszystkich kontynentów. Będzie siedzibą Sądu  Najwyższego ludzkości, by rozwiązywać wszelkie kontrowersje pomiędzy sfederalizowanymi  kontynentami.

Ciarki przebiegają po grzbiecie, kiedy się to czyta obecnie, na progu XXI wieku, ale budowanie światowego kołchozu Żydzi głosili już dwieście lat temu, kiedy jeszcze nie padły słowa „komunizm",  „syjonizm". W 1755 roku jeden z francuskich architektów komunizmu - Morelly, w swoim dziele:  Kodeks Natury napisał coś, co dopiero 160 lat później  wcieliło się w prawdziwą apokalipsę: "Nic w społeczeństwie nie będzie należało do nikogo i  nie będzie stanowiło niczyjej wyłącznej własności (...)  Własność jest obmierzła i ten kto będzie ją próbował  przywrócić, będzie zamknięty na cale życie jako nie bezpieczny obłąkaniec i wróg ludzkości. Każdy  obywatel będzie żywiony, utrzymywany i  zatrudniony przez społeczeństwo (...) Wszystkie produkty będą gromadzone w  publicznych magazynach do rozdziału pomiędzy  wszystkich obywateli na potrzeby ich codziennego  życia. Miasta będą budowane według jednakowego  planu: wszystkie budynki użytkowane przez  obywateli będą do siebie podobne. Wszystkie dzieci  po ukończeniu lat pięciu będą odbierane rodzinom i wychowywane wspólnie, na koszt państwa, w  jednakowy sposób."

Pozostał tylko jeden kraj, w którym nie ma dostępu ta dyrektywa Bestii. Tym krajem jest ojczyzna Rothschildów - państwo Izrael. Kiedy Edmond I  zakładał kolonie żydowskie w Palestynie, imigrantom  żydowskim zabraniał:
- szerzenia komunizmu;
- strajków.
Tak jest do dziś. Komunizm, deprawacja,  homoseksualizm, rozruchy społeczne - to dla gojów. Won z tym z Izraela! Szimon Peres, bojownik o państwo Izrael, były jego premier, podczas występu  przed „polską" telewizją w styczniu 2000 pytał  szyderczo: "Po co uczyć młode pokolenie, jak wiele osób zginęło  na wojnie? Jakie to ma znaczenie? Po co uczyć o Kleopatrze, o tych wszystkich okrucieństwach?" Ale młodzież żydowska w jego ojczyźnie pracowicie  wkuwa historię „od Mojżesza do Peresa" i nikomu nie  przyjdzie do głowy głoszenie czegoś takiego, co Peres serwuje gojom jako ich uroczysty gość w randze pół-boga.

Syn Edmonda - James, zamienił dawne Towarzystwo Kolonizacji Żydów Palestyńskich na Handadive (słowo hebrajskie oznaczające dobroczynność), biorąc kierunek  na edukację, oświatę, kulturę. Po śmierci Jamesa jego wdowa, pani Dollie, przejęła funkcję zwierzchnika Handadive na całe dziesięciolecia. Pomagał jej w tym  lord Victor Rothschild, po nim jego syn lord Jacob. Dał pieniądze na budowę budynku parlamentu (Knesetu). Pomaga szpitalom, uniwersytetom, bibliotekom,  badaniom archeologicznym, zwłaszcza tym, które mają  odsłaniać dzieje „narodu wybranego", jego prahistorię, czego Peres odmawia gojom. Rothschildowie szczodrze finansują także wszelkie  wykopaliska mające udowodnić teorię ewolucji  wydumaną przez ich pobratymca Karola Darwina i  teorię tzw. Wielkiego Wybuchu, czyli wszystkiego co przeczy Bogu.

Edmond II jest najbardziej nacyjnie świadomym  Rothschildem. Dla poklasku jest wielkim filantropem.
- Prezesuje Żydowskim Kombatantom;
- jest skarbnikiem Rady Chrześcijan i Żydów;
- skarbnikiem  Przyjaciół Hebrajskiego Uniwersytetu w Jerozolimie
- Jest także sponsorem światowych inicjatyw unifikujących wiary, postawy, kanony kulturowe.
- Był sponsorem słynnego tzw. Szczytu Ziemi zorganizowanego przez ONZ;
- jest także strażnikiem Wielkiej Synagogi w Londynie;
- jest członkiem iłuminackiego Towarzystwa Pielgrzymów (Pilgrim Society).

To jego mojżeszowanie „narodowi wybranemu" kontynuuje nie bacząc na koszty również Edmund III. Ufundował  wiele luksusowych kurortów w Izraelu. Nużąca byłaby wyliczanka skutków jego aktywności, penetracji finansów świata. Jest właścicielem Banque Privee (Szwajcaria), banku handlowego w Paryżu,  kontroluje największą we Francji firmę mrożonek i  firmę zabawkarską; jest dyrektorem belgijskiego Banque Lambert; dyrektoruje monopoliście na rynku diamentów - firmie DeBers (o niej w innym miejscu), steruje Grupą Bilderberg; jest prezesem Israel Corporation; prezesem Isrop kontrolującego Israel Generał Bank; zasiada w zarządzie Hebrajskiego  Uniwersytetu w Jerozolimie; kieruje założonym i  finansowanym przez siebie Instytutem Pokojowym  Środkowego Wschodu; zasiada w zarządach tuzina  szpitali, instytutów naukowych. Edmund III jest najbogatszym ze wszystkich  współczesnych Rothschildów i razem z nimi „króluje" państwu Izrael. W okresie „wojny sześciodniowej" (1967) klany francuskich i angielskich Rothschildów dały miliard dolarów na koszty tej wojny; kiedy baron Alain Rothschild z klanu francuskiego stanął przed  Ścianą Płaczu - wybuchnął płaczem. Baronowa Alix z  klanu francuskiego jest prezesem Worid of Youth Aliyah, promując imigrację żydowskich dzieci do Izraela. Patriotyzm, więzy krwi - to kanon najwyższych  wartości Żydów świata. Te same wartości są przez nich zaciekle zwalczane i wyszydzane wśród gojów.

W tym spacerze po światowych koloniach  Rothschildów warto wstąpić do Indii. Trzeba zajrzeć za  kulisy tego kraju, bowiem stamtąd promieniowało i  promieniuje - za sprawą Żydów - zło sekt hinduskich,  rozbijających współczesne chrześcijaństwo. Prekursorami w tych działaniach była żydowska bogata rodzina kupiecka Sassoon, która dotarła do Indii, Chin i  innych państw tego subkontynentu. Już wtedy wchodziła w mariaże małżeńskie z Rothschildami i niektórymi innymi rodami późniejszych Iluminatów. Podobnie jak Rothschildowie, Sassoonowie zarobili krocie podczas amerykańskiej wojny domowej, kiedy Europa musiała sprowadzać bawełnę z Indii. Potem zdominowała handel opium. Handel tym narkotykiem został Chinom narzucony przez Imperium Brytyjskie. Żydzi odegrali wiodącą rolę w tworzeniu religii hinduskich. Izraelici, którzy porzucili swoją wiarę,  pomogli w utworzeniu hinduskiej świętej księgi  RigYeda. Tysiąc lat później Żydzi indyjscy pomogli  firmie British East India przejąć majątek Indii. Sassonowie rozwinęli wtedy przemysłową produkcję w tym  kraju.

Żydzi prowincji Cochin mieszkali wzdłuż poł.- zachodniego wybrzeża Indii zwanego Wybrzeżem  Malabar. Dobrze współżyli z chińskimi maharadżami. W latach 1523-24 muzułmanie jednak „poznali się" na  Żydach i urządzili rzeź Cochinów. Resztki uciekły  prowadzone przez ich przywódcę, księcia Josepha Azara. W 1662 roku Portugalczycy napadli na nich. Wtedy schronili się pod skrzydła firmy Dutch East India. Już wtedy dzielili się na kasty: czarną, brązową i  białą. W 1686 roku delegacja Żydów duńskich (Dutch)  udała się do Cochin. Nawiązano bliskie kontakty  Żydów duńskich i Żydów indyjskich z Cochin. Żydzi Cochin otrzymali te same prawa jak Żydzi holenderscy. Po uzyskaniu niepodległości Indii w 1914 roku,  prowincja Cochin została przyłączona do Indii, a kiedy  Izrael uzyskał państwowość, tamtejsi Żydzi  automatycznie otrzymali podwójne obywatelstwo. Kiedy Wielka Brytania zdominowała Indie, żydowscy kupcy z Bagdadu, Jemenu, Aleppo i Syrii - przybyli  także do Indii. Z Aleppo osiedliły się tam rodziny LeviKastierl, Hallegua. Żyli jak maharadżowie. Dopiero w  1957 roku ziemie rodziny Hallegua zostały upaństwowione, a oni sami wyjechali do USA i Izraela.  Najbardziej jednak liczącymi się rodami, wkrótce  klanami rodzinnymi byli: Sassoon, Yehuda, Gabai,  Kedoorie. Opanowali Bombaj i Kalkutę z wiadomym  skutkiem: Bagdad stał się tam centralnym  „lotniskowcem" Europy.

Żydzi arabscy ze Środkowego Wschodu są tam znani  jako Gabhadi. David Sassoon przybył do Bombaju w 1833 roku. W ciągu zaledwie kilku lat stał się  finansowym władcą Indii. Sassoonowie są spokrewnieni  z Rothschildami. To pomagało im w tworzeniu  ośrodków handlu w Bombaju, Kalkucie, Rangunie, Hong-Kongu, Szanghaju, Singapurze. Rozmnażając się  stosowali metodę Rothschildów - rozsyłali swoich synów do indyjskich i chińskich ośrodków handlu i  bankowości, jednocząc działania rodziny w różnych centrach. W czasach amerykańskiej wojny domowej  byli już tak potężni, że mieli monopol na import azjatyckich tkanin i bawełny. D. Sassoon był liderem Izby Gospodarczej (Bombay Chamber Commerce). Ten trust został utworzony przez żydowską masonerię Bńai- Brith i odgrywał dużą rolę w tworzeniu New Age na  gruncie przemysłowo-finansowym. W 1872 roku królowa brytyjska nadała Albertowi  Sassoon tytuł szlachecki. Po nim tytuł taki otrzymał  (1909) Jacob Sassoon. Obaj byli monopolistami  eksportu opium do Europy, współpracując w tym  procederze z innymi rodzinami Iluminatów. Bossem tego handlu był min David Ezra z Aleppo. Sassoonowie łączyli się przez małżeństwa z innymi  rodzinami żydowskimi z firm B.N. Elias, E. Mayer,  Ezra i Abraham. Z czasem bogaci Sassoonowie przeprowadzili się do  Londynu, ale zdalnie nadal sterują finansami Indii. Poprzez rodziny żydowskie i rody indyjskich  Iluminatów, trwa inwazja indyjskich sekt na kontynent  europejski, zwłaszcza na kraje po-komunistyczne. Rothschildowie kontrolują trzy największe sieci  telewizyjne w USA oraz amerykański „przemysł  medialny". Kontrolują także słynną Agencję Reutera,  założoną przez Żyda o tym nazwisku - Paula Juliusza Reutera w 1916 r. Sieć CNN powstała i początkowo pracowała jako  niezależne wyzwanie dla monopoli żydowskiej sieci  telewizyjnej. W wyniku licznych trików finansowo - organizacyjnych, szybko jednak znalazła się na pasku  Rothschildów.

Na ten cel poszły również pieniądze słynnego, rozbitego przez Rothschildów i Rockefellerów banku B.C.C.Izaangażowanego w finansowanie terroryzmu pod nazwą Iran-Contra i innych skandali CIA. Amerykanie, od starca po dziecko, siedzą posłusznie przed  telewizorami w każdej chwili wolnej od zarabiania dolarów - po telewizji drugiego ich fetysza. Tam przechodzą pranie mózgów z sieci: CNN, NBC i CBS.

Oto szefowie NBC:
- Dyrektor John Brademas to zarazem prezes Banku  Rezerw Federalnych;
- Dyrektor Cecily B. Selby to także dyrektor Girl Scout  - organizacji skautów, gdzie okultyzm jest częścią programu skautingu, założonego w 1907 r. przez  masona gen. Baden Powella, a także dyrektor produkcji Avon, Loehmans (ubrania)
- Dyrektor Peter Peterson: poprzedni szef Kuhn-Loeb,  były Sekretarz ds. handlu
- Dyrektor Robert Cizek: dyr. First City Bancorp (Rothschildów), dyr. RCA, prezes Cooper Industiers, prezes Northruplarge, dyr. Inst. Studiów  Strategicznych;
- Dyrektor Donald Smiley (dyr. firmy MorganaRothschilda), a także dyr. Ealston-Purina, Irving Trust,  Metro-Life, przezes Macy Co.
- Dyrektor David C. Jones: dyr. USA-Steel, dyr. Tow. Ub. Kemper;
- Dyrektor Thomton Bradshaw: dyr. Fundacji  Rockefellerów, dyr. Inst. Studiów Hum. w Sapen, dyr.  Atlantic-RichfieId Oil, Champion Paper Co, Prezes  RCA
- Brandon Tartikoff - szef NBC - Żyd, jak wszyscy  pozostali.

Dyrektorzy CBS:
- Harold Brown: prezes Komisji Trójstronnej (Żyd), były sekr. Służb lotnictwa USA, były min. obrony
- Roswell Gilpatric: dyr. Kuhn-Loeb Co., dyr. Banku  Rezerw Federalnych w Nowym Jorku
- Henry B. Schnacht: CFR, Instytut Brookings, dyr.  Chase Manhattan, dyr. AT and T., prezes Cummings  Engines
- Michael C. Bergrac: dyr. Hanover Manufaktur, prezes Revlon
- James D. Wolfensohn: były szef Banku Światowego i  innych banków
- Franklin A. Thoms: szef Fundacji Forda
- Marietta Tree: Fundacja Ditchley, Fundacja Winstona Churchilla
- Salomon Bro: dyr. Funduszu U.S., członek MI-6  (wywiad brytyjski) - Żyd jak wszyscy wymieniem wyżej.

Jak żyją Rothschildowie? Miary komfortu nie stanowią  wystarczającego kryterium. Ich okultystyczne i  satanistyczne powiązania sprawiają, że niektóre z ich siedzib pełnią rolę świątyń tajnych rytuałów. Iluminaci budują potajemnie swoje świątynie w szeregu miejscowości USA. Jedną z nich jest piramida w Las Vegas. Podobne piramidy powstały również w San Francisco, Chicago i innych miejscach na  wschodzie USA. Ta w San Francisco powstała dzięki  ludziom powiązanym z Rockefellerami. Z kolei na  północ od San Francisco znajduje się kalifornijska Napa  Velley (Dolina Napa). Przeprowadził się do niej słynny satanista Anton LaVey, założyciel (1966) i przywódca Kościoła Szatana. To wyjątkowo odrażająca satanistyczna kreatura. To on wraz z Arthurem Millerem wyszukał Marylin  Monroe, wówczas striptizerkę nocnych klubów i  wypromował na wielką aktorkę. Anton LaVey został satanistą przed 1960 rokiem, z udziałem niższej rangi  Iluminatów w roli kontrolerów. Zajmował się (już odszedł na łono Szatana) programowaniem ludzi - czyli praniem mózgów. Jego ofiarami były m.in. aktorki Marylin Monroe i  Jayne Mansfield. San Bernardino w południowej Kalifornii, to centrum satanizmu wyższych stopni. „Arcykapłani" tego ośrodka to „Mistrzowie-Doradcy" drugiego i trzeciego  poziomu satanizmu. W latach 60. niejaki Mike Warnke  - „arcykapłan" i Mistrz-Doradca", powiększył grono tych duchowych zboczeńców do 1500 osób, lecz ani jeden z nich nie należy do grona Iluminatich, „Olimpians". Zajmują oni znacznie niższe stopnie wtajemniczenia i ważności niż niższe kadry Oświeconych, na przykład niż tzw. Siostry Światła, które są pośredniego stopnia kadrą New Age, choć kierują tysiącami zidiociałych zboczeńców duchowych spod znaku satanizmu. Iluminaci przyjeżdżają tam z Europy do odprawiania tajnych rytuałów. Przybywa także niebieskooki,  siwowłosy Guy de Rothschild. Inny Olimpians -  Markiz de Liberau jest także takim „pielgrzymem". F.  Springmaier podaje, że rolę centrum amerykańskiego  satanizmu pełni Kalifornia, a jednym z miejsc programowania ludzi - wielki dom przy 4826 Tyronne Street w Sherman Oaks, Kalifornia. Trzy budynki dalej jest park a obok szpital, własność niemieckiego barona -  pośrednio przez firmę Paracelsus. Posiada on również  Hollywood Community Hospital w Van Nuys w pobliżu Hollywood Boulevard - tam również odbywa się  formowanie umysłów przyszłych Iluminatich. W tej części Kalifornii znajdują się liczne siedziby-świątynie Iluminatich. Springmier zebrał setki adresów miejsc rytuałów i sabatów w całych Stanach  Zjednoczonych. Z kolei w Strasburgu funkcjonuje tajna rada Iluminatich - w 1979 roku zaczął tam działać sterowany przez nich Parlament Europejski. Pod przykrywką Parlamentu Europejskiego kryje się super - tajna Wielka Czarna Rada Druidyczna (Grand Druid Black Council). Urządza ona sekretne posiedzenia w zamku Dreien Eusheim w okolicy Strasburga. To bardzo stary,  kultowy zamek o trzech wieżach z jedenastego  stulecia. Według legendy, w lochach zamku zamknięto lorda Nicholasa. Tam właśnie przyszedł na świat  Ethicon - Diuk Alzacji, ojciec świętej Odylli a rzekomy  przodek pięciu ważnych europejskich dynastii: habsburskiej, lotaryńskiej i Burbonów. Tę Czarną Radę w Egusheim stanowią - można być tego pewnym - prawdziwi władcy Europy - Iluminaci, Olimpians. To oni sterują wszystkim co dzieje się w Europie i z  Europą. To oni "jednoczą" (niszczą) struktury państw  tego kontynentu. Guy de Rothschild i ów markiz de  Libereau, właściciel zamku w Alzacji,  wykorzystywanego do tajnych sabatów Olimpians, są związani z Czarną Ręką. Członkami Czarnej Ręki byli  dwaj serbscy Żydzi - zamachowcy na życie arcyksięcia  Ferdynanda - co stało się pretekstem do wybuchu  pierwszej wojny światowej. W latach 80. LaVey kierował firmą budowlaną z  siedzibą w Napa, toteż baron i baronowa Filipowie de  Rothschild wybrali ten teren pod budowę Świątyni  Szatana. Po śmierci barona budowę dokończyła jego żona. Piramida nosi nazwę Opus I. Koszt wyniósł 35 mln dolarów. W wymiarach zewnętrznych i  wewnętrznych piramidy stale pojawia się motyw cyfr 3 i 6, podobnie jak kabalistyczna liczba 666.

Oficjalnie twierdzi się, że świątynia jest „winnicą".  Dziwna to winnica. Gdy zwykłe winnice Kalifornii są otwarte dla wszystkich, to ceremonia otwarcia Opus I była selektywna. Zaproszono tylko przedstawicieli  największych międzynarodowych mediów oraz  starannie dobranych oficjeli. Sama posiadłość jest ściśle odizolowana. Bramy z kutego żelaza - stale zamknięte. F. Springmaier zdołał uzyskać relacje od trzyosobowej  grupki dopuszczonej do zwiedzania. Nie dopuszczono ich jednak do wszystkich fragmentów „Świątyni". Budowlę rozpoczęto jako wspólne przedsięwzięcie  Roberta Mondaviego i barona Rothschilda. Nie było wzmianki o tych pracach nawet w gazetach lokalnych. W środku pełno tajemnych przejść niczym w domu  protoplasty Rothschildów we Frankfurcie. Pełno też kultowych detali architektoniczno-budowlanych.

Wierzchołek piramidy stanowi rotunda ze świetlikiem,  przez który można oglądać całą Napa Valey. W górnej części tej doliny znajduje się tzw. Amerykański Instytut Kulinarny (!) - parawan dla CIA, a  jednocześnie pretekst do selekcji wścibskich. Dziwny to budynek „kulinarny": przypomina średniowieczną  fortecę. Potężne dębowe drzwi otwierają się na holi zdobny w olbrzymie malowidło przestawiające jednego z pierwszych Rothschildów. Jest nim Louis Rothschild, mason 32 stopnia wtajemniczenia Obrządku Szkockiego w Chicago z końca XIX wieku. Nie miejmy złudzeń:  loże masońskie są wykorzystywane przez Iluminatów tylko instrumentalnie jako narzędzia do roboty  codziennej na rzecz New Age. W książce zamieszczam zbiorową fotografię ze światowego zjazdu Wielkich  Lóż w Nowym Jorku w 1998 roku. Dałem pod nim podpis: „Wielcy dla małych, mali dla wielkich".

Piramidę zbudowano z wapienia teksaskiego. Wapień  ma ślady skamielin, z nieznanego powodu ukrytych dla  przeciętnych zwiedzających. Otwarcie piramidy  przewidywano na środę 30 X 1991 - dzień przed wigilią Święta Zmarłych. Rothschildowie zawsze urządzają tam zamknięte uroczystości w dni ważne dla  satanistycznych rytuałów.  Niektóre z okultystycznych przedmiotów i detali owej  świątyni są wymowne. Malowidła masona i satanisty  Salvadore Daily'ego przedstawiają „księgę o winie" -  w istocie wyuzdane orgie: niebiesko-czarny obraz z  nagimi rytualnymi tancerkami. Inny przedstawia  Szatana. W piramidzie jest mnóstwo luster. Złocenia ram imitują styl rokoko. Odwrócony „do góry nogami" "znak pokoju" (pacyfka)  pojawia się na meblach jako motyw drzew bez listowia.  Przy kominku stoi tzw. drzewo życia z Peru. W jednym  z pomieszczeń znajdują się fotele, których poręcze i nogi są rzeźbami demonów w  popularnych wersjach. Foyer wygląda jak wnętrze ślimaka, schodami wznosi się jak typowa masońska piramida.

Kolejnym miejscem czynnego satanizmu uprawianego przez Olimpians, jest Starwood w stanie Ohio. Odbywają się tam doroczne „Festiwale Starwood" -  kult pogaństwa, satanizmu spod znaku kabały,  gnostycyzmu. Regularnie uczestniczy w nim m.in. H  Robert Anton Wilson, współautor trylogii Iluminatus.

Inne centrum satanistów istnieje (w stanie Kolorado), w dolinie San Louis, u podstawy gór Sangre de Cristo. To prywatna farma o nazwie Baca. Nazywa się doliną azylu prawd światowych 4 (The Valley of the Refuge of World Thruts). Składa się z kilkunastu obiektów, jak: „koedukacyjny" klasztor karmelitański (!), świątynia  hinduistyczna, monastyr buddystów tybetańskich, świątynie sufitów i taoistów, ośrodek studiów nad mistycyzmem judaistycznym, oraz ośrodek ekologiczny Instytutu Aspen. W planie rozwoju centrum jest  budowa piramidy wysokiej na 100 metrów! Właścicielem tego kompleksu obiektów jest Kanadyjczyk Maurice Strong. Projekt jest dziełem jego  żony, z pochodzenia Dunki - entuzjastki okultyzmu.  Powoli ośrodek nabiera przydomka „Watykanu Nowego Ładu Światowego". Odwiedzają go: Rockefeller, H. Kissinger, McNamara, Trudeau, Dalaj Lama, Shirley MacLine i  inni Iluminaci lub ich satelici. Warto przyjrzeć się Strongowi. To multimilioner. Był:  zastępcą Sekretarza Generalnego ONZ; dyrektorem programu ochrony środowiska ONZ; przewodniczącym  tzw. „Szczytu Ziemi" zorganizowanego w 1992 roku  przez ONZ w Rio. Nazywa siebie „kustoszem planety  Ziemia".

Jego ideą jest stworzenie Nowej Religii Przyjaznej  Ziemi (New Earh-Friendly Religion). Maurice Strong jest jest członkiem Komitetu 300 - loży Iluminatów rangą ważniejszej od Bilderberg Group, Komisji Trójstronnej. Na liście „Komitetu 300"  widnieją tylko dwa nazwiska Polaków - Żyda Józefa  Retingera, o którym szerzej w innym kontekście oraz Radziwiłła.

Strong ma ogromne „zasługi" w niszczeniu  chrześcijaństwa pod pretekstem masońskiego  „ekumenizmu". Drugim kierunkiem jego działań jest  ruch na rzecz „ochrony" przyrody. Skupia on wielu  najwybitniejszych masonów oraz Iluminatów. David  Rockefeller jest nie tylko stałym uczestnikiem tych  sabatów, lecz jako przyjaciel Stronga i jemu podobnych,  tkwi w centrum oszukańczego szumu pod nazwą  „ochrony przyrody". Ten plan został ujawniony przez  George'a Hunta, który trafił w czerwcu 1992 r. na  Szczyt Ziemi w Rio de Janeriro, zorganizowany przez Unites Nations Conference on Environment and Deyelopment (UNCED) - Konferencja w Sprawach  Środowiska i Rozwoju. Tam właśnie Rockefellerowie,  Rothschildowie, Kissingerowie i inni Olimpians, radzili nad wykorzystaniem tzw. Banku Ochrony Ziemi (World Conservation Bank) do formalnego przywłaszczenia  sobie władzy nad wielkimi połaciami narodowych  parków przyrody. Jest to w istocie ruch na rzecz okupacji wielkich połaci ziemi, wyrywania ich z  administracyjnych granic państw, ich  „umiędzynarodowienia". Strong jest także  wiceprzewodniczącym Światowego Forum  Ekonomicznego, odbywającego swoje coroczne sabaty w Davos. W 1990 roku M.Strong udzielił serii zadziwiająco  szczerych wywiadów kanadyjskiemu dziennikarzowi  Danielowi Woodowi z pisma „West".  Mówiąc o Forum Ekonomicznym w Davos Strong. przyznał, że celem tych spędów jest "uściślić plany  ekonomiczne na przyszły rok". W pewnej chwili dodał: - "Co by było, gdyby mała grupka światowych  przywódców...utworzyła tajne stowarzyszenie, by doprowadzić do ekonomicznego krachu? Jest luty. Wszyscy są w Davos. To nie terroryści, to światowi  przywódcy (...)". Strong ujawnia szczegóły takiego hipotetycznego krachu:
- Lokują się na światowych rynkach akcji i towarów. Używając swojego dostępu do giełd, komputerów i  zapasów złota, wywołują panikę. Najmują ludzi, którzy  trzymają przywódców świata w Davos jako zakładników. Nie można zamknąć rynków. Bogate  kraje... Po chwili Strong nieco się mityguje: - "Nie powinienem chyba mówić takich rzeczy". Ten Iluminat mówił niby o fabule planowanej przez siebie  powieści, bo do wszystkich sukcesów swojego życia,  brakowało mu jeszcze sławy literata. Ale plan takiej  fabuły opartej na panice, spisku i zamachu jest stałą  realnością spiskowców z Davos i innych tajnych sabatów. Ich myślenie ma wymiar globalistyczny.  Kiedy spiskują, to zawsze w skali świata.

Taki właśnie charakter ma wspomniane Światowe  Forum Gospodarcze, inaczej nazywane: Nieformalną Grupą Światowych Przywódców (IGWEL). Po raz  pierwszy zebrało się w styczniu 1971 roku. Jego  inicjatorem był prof. Kalsu Schwab - absolwent ETH w  Zurychu i Harvard University, z pochodzenia Żyd. W  następnym roku Schwab założył tzw. Europejskie Forum Zarządzania, przekształcone następnie w owo Światowe Forum Gospodarcze (Ekonomiczne).

W końcu lutego 2000 roku odbył się już trzydziesty taki sabat. Zgromadził około 2500 liderów politycznych, w  tym kilkadziesiąt „głów" państw, 1000 szefów największych firm świata oraz 250 naukowców,  intelektualistów i artystów. Zadbano o propagandę -  towarzyszyło tej śmietance globalizmu 250 wydawców  i tyleż samo dziennikarzy wprzęgniętych w stosowne nagłośnienie tego „salonu". Posługują się oni  specjalnym slangiem zrozumiałym tylko dla wtajemniczonych. Z jednej strony muszą stosownie  nagłośnić to „Forum", z drugiej strony w  komunikatach z obrad przekazać tylko to, co jest  adresowane do wtajemniczonych, co daje lakoniczność i banalność relacji bijących rekordy mętniactwa. Oto np. Claude Smadja, dyrektor ds. zarządzania Światowego  Forum Gospodarczego oznajmił, że tegoroczny (2000  r.) szczyt będzie stanowić niepowtarzalną okazję rozpoczęcia nowej ery także w sferze myślenia. W tej krótkiej, skończenie niejasnej zbitce słownej,  globalista zawarł dwa wystarczająco jasne przesłania  dla wszystkich wprzęgniętych tam w spisek przeciwko  wolności ludzi i suwerenności narodów. Pierwsze z nich  to nadanie nowych impulsów dla Nowej Ery - New Age. Po drugie - w ramach New Age ma następować  przyśpieszenie zmiany w sferze myślenia. To także znamy pod formułą zmian paradygmatów myślenia -  jedno z kultowych zaklęć w konspiracyjnym slangu Bestii.

W Davos 2000 miała nastąpić rzekoma zmiana  „paradygmatów" ekonomiczno - społecznych. Kiedy za czasów pierwszej prezydentury satanisty i seksualnego zboczeńca - Billy Clintona obowiązywało hasło: „gospodarka ponad wszystko", teraz nastąpiła zmiana  na: „Nie gospodarka lecz społeczeństwo". Iluminaci  zawsze żywili pogardę dla mas, czyli dla narodów - taką  samą jaką żywili: Marks, Lenin, Trocki i pozostali z  międzynarodowego gangu żydowskich ludobójców  rosyjskiego narodu.

Ezopowy bełkot komunikatów z Davos 2000, ujawnia  nowe kierunki uderzenia Iluminatów na Ludzkość początku XXI w. Jest to ofensywa internetowa, informatyczna. Eksperci The Boston Consulting Group - kolejnej mało znanej agentury Iluminatów,  tryumfalnie i otwarcie przyznają, że w latach do 2003 udział transakcji elektronicznych (intemetowych) w wymianie między firmami będzie w USA wzrastał o 33 proc. każdego roku. Do 2003 obroty USA w tego typu bezgotówkowym, elektronicznym handlu, sięgną trzech mld USD, a pozostałej części świata - 1,8 mld USD 7. Ale nie jest to głównym powodem forsowania  elektronicznego podboju i panowania nad biednymi. Chodzi też o rolę intemetu w podboju ekonomicznym i duchowym państw tak odpornych na ten rodzaj inwazji,  jak Chiny i Iran. Z niektórych wypowiedzi globalistów wyraźnie  przebijają pogróżki, że Chiny są w błędzie, jeżeli jeszcze żywią złudzenia co do własnej niepodległości i niezależności. To oczywiste - bez podboju ekonomicznego Chin, trudno sobie wyobrazić podbój  świata przez globalizm Bestii.

Inny złowieszczy kierunek ofensywy globalistycznego draństwa, to klonowanie ludzi. Już w Davos w 1999 tuzy świata z uwagą przysłuchiwały się debatom nad klonowaniem, szczególnie wynurzeniom „ojca"  sklonowanej owcy - lana Wilmuta oraz najbardziej  bezkrytycznego „badacza" ludzkiego genotypu -  Craig'a Ventereza. Klonowanie wszystkiego co stworzył  Bóg, to jeden z filarów globalizmu, w tym „klonowanie" odwiecznych organizmów państwowych, narodowych, aż po klonowanie człowieka. W wywiadzie dla „Wprost" z 1999 roku, prof. Schwab oznajmił: Musimy mieć wizję przyszłości, do jakiej aspirujemy,  wiedzieć jakie akcje, działania polityczne i instytucje są  potrzebne, aby ten cel osiągnąć. Tak więc oni - wiedzą. Motłoch świata - nie wie. Uczestnicy Davos wracają do swych mega-firm, do rządzonych przez nich krajów i wcielają ustalenia w życie, to znaczy w śmierć wolności, śmierć narodów.  Dawniej połowa Globu jeździła do Moskwy na takie samo „ładowanie akumulatorów". Dziś jeździ się do Davos i na inne światowe „szczyty" antyludzkiej  konspiracji.

Z PRL-bis w Davos 2000 uczestniczyła trójka super- Polaków - Balcerowicz, H. Gronkiewicz Waltz i (p)rezydent Al. Kwaśniewski.

Rockefellerowie

Obok Rothschildów jedna z najważniejszych wśród trzynastu rodzin Olimpians. To sataniści, okultyści. Podobnie jak inni Iluminaci, uprawiają swe sabaty w sekretnych miejscach jako „Siostry Światła", „Matki Ciemności". Jak wszyscy z trzynastu rodów Iluminatów, Rockefellerowie wchodzą w skład tzw. Wielkiej Rady Druidów lub Rady Trzynastu - głównej rady Bestii. Ponad Radą Trzynastu znajduje się Rada Dziewięciu, o której pisze min. John Coleman w książce: Conspirators Hierarchy: The Story of The Committee of  300. Całością rządzi Grupa Trzech, ścisłe Prezydium Rady Dziewięciu.

Pierwszym niesławnym Rockefellerem był William Avery Rockefeller (1810-1906?): bez zasad moralnych, skorumpowany, brutalny, praktykował magię i okultyzm. Poślubił szereg kobiet, miał wiele kochanek. Oskarżony o gwałty, uciekł ze stanu Nowy Jork. Pierwszym naprawdę bogatym Rockefellerem był John Davidson - Senior, jeden z licznych synów Williama. To on wprowadził ród do klanu Iluminatów. Był założycielem rodzinnej siedziby w Pocantico Hills w Nowym Jorku. Ponad sto rockefellerskich rodzin żyje na prywatnym terenie wzgórz Pocantico. John Davidson spotykał się potajemnie z Williamem H.  Vanderbiltem i Jay Gouldem. Podjęli tajną współpracę  nad budowaniem wspólnej potęgi. Dołączył do nich J.P.  Morgan - spokrewniony i powiązany bankowymi  interesami z Rothschildami. Przedstawiciele  Rockefellera w 1880 roku wyjechali do Europy na tajne  rokowania z Rothschildami. Między bajki można włożyć rozprzestrzenianie plotki o rzekomym konflikcie  tych dwóch „dynastii", choć jako typy endemicznych piranii i rekinów w ludzkiej skórze, rywalizują o miliardy. Są zresztą spokrewnieni w liniach żeńskich. Kolejny to David Rockefeller. To on współtworzył wraz z Rothschildami i Morganami, Schiffami i Warburgami główne dramaty pierwszej połowy XX wieku. Jest  członkiem wszystkich kluczowych nieformalnych ogniw władzy Bestii: Komitetu 300, Klubu Bilderberg, Klubu Stulecia (Century Club), Rady Stosunków Zagranicznych (CFR), Komisji  Trójstronnej (Trilateral Commission).

Ich głównym „okrętem flagowym" jest Standard Oil Company. To sztandarowa firma światowego spisku. Sąd Najwyższy USA w 1911 roku wydał wyrok  natychmiastowego rozwiązania Standard Oil Company Rockefellerów, ale podobnie jak setki innych  wyroków przeciwko tej mafii, pozostał on na papierze. Spośród niezliczonej liczby przedsiębiorstw należących  do Rockefellerów, trzy są największe: General  Electric, Texas Instrumentes i Eastman Kodak. Swoimi udziałami kontrolują Boeinga. Na terenie Boeinga odbywają się okultystyczne praktyki dla wtajemniczonych. Kontrolują także linie lotnicze Delta. Wielu Iluminatów, szefów CIA i światowej finansjery, lata tylko tymi maszynami. Posiadłości i pałace Rockefellerów są rozsiane po całym Globie. Prezydent Bush zadziwiająco często odwiedzał Maine - posiadłość Rockefellerów. Rockefellerowie ogrywają ważną rolę w satanistycznej  Lucis Trust (o tej organizacji w innych miejscach). Uczestniczyli w tworzeniu FBI - jest ono niemal  „zbrojnym ramieniem" Iluminatów. Springmaier pisze m.in.: Ex-sataniści pracujący w FBI i zajmujący się  odbieraniem dzieci, które FBI porwała i sprzedawała  na krwawe ofiary, próbowali wypowiadać się  publicznie na temat korupcji panującej w FBI [link][link]. Kiedy Kongres zlecił dochodzenie w sprawie CIA, powołano komisję z Rockefellerem na czele! Skarcił CIA za kilka trzeciorzędnych nieprawidłowości, dzięki czemu jego raportowi nadano rangę wzorca wnikliwości  i obiektywizmu podobnych „śledztw". Jak się robi takie śledztwa, wystarczy przykład zabójstwa J. Kennedy'ego; takim zbrodniom i przestępstwom FBI i CIA „ukręca się łeb" razem z głowami ofiar. Czy to nie mit o tych dzieciach porywanych przez FBI? Springmaier powołuje się na „nawróconego" satanistę  Michaela McArthura. Podał on nazwiska agentów trudniących się tym procederem:
- „Chucky", „Mike", „Peters" - płatny morderca z  Wydziału 5 FBI.
- Nihol Harrach - agent FBI zajmujący się  uprowadzaniem dzieci przeznaczonych na ofiary.
- Linda Krieg - satanistka pracująca dla FBI.
- Ken Lanning - agent FBI trudniący się  uprowadzeniem dzieci na ofiary.
- Nick Ohara - płatny morderca FBI, odpowiedzialny za  ochronę i ubezpieczanie  agentów porywających dzieci, przez mordowanie świadków porwań.
- Kepe Richardson - agent CIA uprowadzający dzieci  na ofiary. Pewien agent CIA nazwał swoją firmę „złachaną ku**ą" marzącą o tym, aby przestać wychodzić na ulicę i zacząć żywot szlachetnej damy.
CIA stała się  bowiem „prostytutką" Iluminatów do najbrudniejszych celów, włącznie z mordami na zlecenie. Rockefellerowie sterują systemami wychowania,  edukacji i religiami poprzez szereg założonych przez nich fundacji. Wydawali i wydają miliardy na budowanie Rządu Światowego. Kierowali powstaniem Komisji  Trójstronnej, strategii budowania Rządu Światowego na  trzech kontynentalnych filarach („supermarketach")  na: USA, Eurazję i Japonię. Kiedy Nelsonowi nie udało się zdobyć prezydentury USA, wysunął  kandydaturę Jimmy Cartera, członka Komisji Trójstronnej. Komisją kierują dyrektorzy  takich korporacji jak IBM, Chase Manhattan, Dutch Shell, Siemens, Sony, Nippon Steel. Współtwórca Komisji - Zbigniew Brzeziński nazwał ją
"siłą genemjącą największe bogactwa i najsilniejsze mózgi".

Poprzez korporację Chase Inwestment, Rockefellerowie posiadają aktywa w stalowniach Turcji  i przemyśle tekstylnym w Nigerii. Nelson jest  właścicielem Creole Petroirum w Wenezueli. Do Pocantico często są wzywani „na dywanik" sekretarze ONZ, prezesi MFW i Banku Światowego, a Chase Manhattan ma stałego przedstawiciela w oficjalnej agendzie Rządu Światowego pod nazwą ONZ. W Ameryce Południowej ciągle wrze od wojen  domowych i przewrotów na skutek permanentnej destabilizacji realizowanej przez Iluminatich, takich jak Rockefellerowie i Rothschildowie. Wybuchały też  nieprzewidziane przez nich rozruchy w kilku „republikach bananowych" przeciwko masońskiemu „wolnemu rynkowi" w tych krajach. Firma Archers-Daniels-Midland, słynny ADM, posiada monopol na  nasiona i produkty rolnicze, a jego dyrektorem jest  (była?) wspomniana „Happy"- Margareta Rockefeller.  Była ona przedstawicielką USA na 46 konferencję ONZ  w 1991 r. Potęga Rockefellerów promieniuje poprzez „rodziny sprzymierzone" tego wielkiego nepotycznego niewidzialnego mega-państwa. Jedną z nich jest  rodzina Rogers. Wyłoniła się z Henry H. Rogersa -  dyrektora Standard Oil Company.

Ludzie o nazwiskach z klanu Rockefellerów są we władzach bankowości, przemyśle. Stany Arkansas i Wirginia, to żerowiska Rockefellerów. Kilku zasiada w kongresie. Posiadają oni „swoich senatorów" - żywe manekiny do głosowania. W 1904 roku senator Penrose  otrzymał od Rockefellerów 25 tyś. dolarów, a senator Bliss - 100 tys. Kiedy zapragnęli zbudować niepopularną autostradę dla celów prywatnych, wezwali Sekretarza Spraw  Wewnętrznych USA Stewarda Udalla do apartamentu Nelsona i było po problemie.

Promując okultyzm i satanizm, Rockefellerowie niszczą  chrześcijaństwo poprzez kontrolowanie licznych  „wyznań" chrześcijańskich. Pełny obraz ich kontroli i dywersji w chrześcijaństwie wymagałby odrębnych studiów. Są częścią około 500 rodzin Iluminatów i nie sposób rozwikłać kanałów tej gigantycznej splątanej sieci w dziele niszczenia chrześcijaństwa przez tych satanistycznych Żydów. Rockefellerowie kierują  kilkoma tysiącami trustów, którym podlegają inne organizacje i przedsiębiorstwa. W innym rozdziale  podaję długą listę organizacji „ekumenizujących" religie i wyznania pod dyktando Iluminatów, szczególnie Rockefellerów. Mają oni:
- finansowy udział w seminariach duchownych w  USA;
- dotują uniwersytety i wymuszają stosowne programy  nauczania;
- setki milionów dolarów przeznaczają na organizacje „religijne";
- promują je w środkach masowego przekazu;
- inspirują i finansują powstawanie coraz to nowych organizacji antychrześcijańskich.
F. Springmaier powołuje się na książkę The Unholly  Alliance (Bezbożne Przymierze), gdzie autor analizuje formy przechwytywania władzy nad seminariami,  radami parafialnymi i szkołami chrześcijańskimi. W przeszłości kluczową rolę odgrywała w tej dywersji  Salantic Found, wpisana do rejestru fundacji w 1938  roku w New York City. Wydawała krocie na manipulowanie Kościołem  protestanckim. W 1964 roku wydała na te cele setki  tysięcy dolarów, a w 1969 r. już  l.889 000 USD. Potem  już nie była używana do tego celu, a jej rolę przejęła Rockefellerrs Brother's Found. Amerykańskie The Union Theological Seminary (Zjednoczone Seminaria Teologiczne) żyją z dolarów Rockefellerów. Rockefellerowie sterują praniem mózgów na uniwersytetach. W ciągu pierwszych 30 lat XX wieku fundacje Rockefellera oraz Andrew Carnegiego zapewniły dwie trzecie funduszy na edukację, pochodzących z wszystkich darowizn na instytucje  szkolnictwa wyższego. Krajowe Stowarzyszenie do  Spraw Edukacji (National Education Assosation) było  „na garnuszku" fundacji Rockefella i Camegiego. W 1952 roku kongresmen Eugene Cox, jako szef  komisji kongresowej usiłował przebić się przez dżunglę tych fundacji. Napotykał wiele przeszkód, aż nagle... zmarł. Usiłowali kontynuować te dochodzenia  kongresmen Carroll Reese i jego asystent Rene Wormser. Poplecznicy Rockefellera i prasa uczyniły  wszystko, aby zniszczyć Reese. Obaj mieli niewiele czasu i środków na dochodzenia znając już los Coxa, ale udało im się ustalić, że od 1930 roku fundacje Rockefellera i Camegiego wydawały ogromne sumy na edukację. Na jaką edukację? Oto jedna z konkluzji: "(...) istniało coś o charakterze rzeczywistej konspiracji  pośród pewnych czołowych wychowawców w Stanach  Zjednoczonych, zmierzającej do wprowadzenia socjalizmu poprzez wykorzystanie systemu szkolnego". Główna sprężyną był Rockefeller. To zrozumiałe. Żydzi sowieccy i amerykańscy wspólnie trudzili się nad budowaniem Jednego Rządu Światowego: pierwsi pod szyldem komunizmu, drudzy kapitalizmu. Komisja Reece'a działała w latach 50. - od tego czasu nikt już nie zakłóca Bestiom prania mózgów milionów  studentów w USA. Wydawnictwo Grolier, to jeden z  głównych wydawców podręczników. Dyrektorem jest Averly Rockefeller - Junior. Innym dyrektorem tego wydawnictwa jest Żyd Theodore Waller - członek  Międzynarodowej Komisji Książki UNESCO. W styczniu 1945 roku John D. Rockefeller przemawiał do Protestanckiej Rady Miasta Nowy Jork. Oświadczył,  że "problemy chrześcijaństwa współczesnego wymagają  takiego przekształcenia, aby protestantyzm stał się  Kościołem Boga Żywego". Nikt nie zwrócił baczniejszej  uwagi na tę wypowiedź. Teraz już wiemy, że Iluminaci, członkowie Komitetu 300 uważają się za bogów. Taki G. Soros jawnie głosi, w swojej książce: The Alchemy  of Finance mówiąc otwarcie: "wyobrażam sobie, że  jestem Bogiem...Zdarzyło się, że prowadziłem  rozmowy na temat swego boskiego i mesjanistycznego posłannictwa". Propozycja przyjęcia formuły Kościoła Żywego Boga. rzucona przez Rockefellera była tym samym -  propozycją ubóstwienia samego Rockefellera. Ciekawe, że nie kreuje się na żydowskiego Mesjasza tylko na Boga chrześcijan - łatwiej rządzić cudzym wyznaniem, a już najlepiej - niszczoną religią chrześcijańską.

W innym miejscu piszę o kontroli Olimpians nad światowymi mediami. Wielka w tym rola Rockefellerów. Magazyn „Times" - to ich własność. Prezes  zarządu tego tygodnika Andrew Heiskell był związany z Davidem Rockefellerem niczym karbowy z panem. Inny Olimpians - Henry J. Fisher redagował „McCalls Magazine" nieprzerwanie od 1917 do 1956! Doskonałym przykładem zarówno służalczej reklamy jednego człowieka, reprezentowanej przezeń idei, a także dywersji w chrześcijaństwie, był niesamowity  szum reklamowy wokół słynnego satanisty Antona  LaVey'a, o którego praktykach satanistycznych wspominam w kilku miejscach. Oto „New York Daiły  News" z 31 stycznia 1967 roku donosiło w ogromnej  publikacji, jak to Anton LaVey odprawiał pierwszą w Ameryce, ceremonię ślubną. Kolejna publikacja  „McCalls Magazine" - z marca 1970 roku relacjonuje  przemiłą opowieść o Kościele Szatana pod wodzą  LaVey'a. Osiąga dwa cele: popularyzację satanizmu i osłabienie społecznej krytyki tego jawnego satanizmu! Była to bezpłatna reklama satanizmu LaVey'a, a wszelkie krytyki kierowane do bossów pisma lub Rockefellera, były zbijane tradycyjnym: Media są wolne. Inne ich pismo - „Time Magazine" 17 czerwca  1970 roku serwowało drobiazgowe omówienie  nauczania" LaVey'a w reportażu: Okultyzm: namiastka wiary (The Occult: A Substitute Faith). Mason 33 stopnia Willy Graham, pracowicie wbijający  do amerykańskich głów ideały New Worid Order, stale otrzymuje bezpłatną reklamę prasową. Nigdy tego nie dostąpią ludzie przyzwoici, o rzeczywistych zasługach.

Innym przykładem niszczycielskiej presji jest słynny Van Deniken. Miał on poważny kryzys popularności, kiedy w swoich książkach zaczął stawiać kłopotliwe tezy i pytania o prehistorycznych zjawiskach. Przestano go drukować, ale szybko „nabrał rozumu" i  ostatnie jego książki, to już jawna propaganda antykatolicka na usługach „alfonsów" z New Age. Lew Wasserman - szef Microfilm Corporation of America  (New York Times Company) i właściciel wpływowego wydawnictwa Putmans Sons, członek Rady  Uniwersytetu Rockefellera - opublikował  antychrześcijańskie urologiczne teorie Van Denikena. Końcem Cadence Industriens jest właścicielem przedsiębiorstwa Marvel Comics. Członkowie zarządu Cadence Industries są podkomendnymi Rockefellera jako członkowie m.in. CFR. Trzeba o tych podległościach wiedzieć aby móc zrozumieć, dlaczego tenże Marvel Comics jest stałym promotorem okultyzmu promującym takie dzieła okultystów jak np. „Syn Szatana". Jeśli ktoś powie: „Media są wolne", to dlaczego Rockefeller deklarujący się jako baptysta,  pozwala na publikowanie takich plugastw w podległych  mu mediach? Rockefeller oraz inny żydowski magnat prasowy -  Hearst, wspólnie promują satanizm, okultyzm. Pisma Hearsta nagłośniły szereg książek o satanizmie,  podobnie spopularyzowały satanistę Willy Grahama. Uczyniły go idolem reklamując, wspierając finansowo. Chase Manhattna Bank Rockefellera także go wspierał  finansowo. Rockefeller promuje groźną sektę „Wielebnego" Moona z Korei. Jego „religia" jest doskonale wypracowaną technika prania mózgów, szerzenia  internacjonalizmu - tego spod znaku totalnego „ekumenizmu", jednoczenia" wszystkiego.

Prominentne postacie życia politycznego USA  wspierające tego szarlatana, to ludzie z centrum New Age: Ted Kennedy, mason Mark C. Hatfieid, mason Jesse Helms, Iluminat William Buckley - Junior. Bailey dokładnie wykłada plan satanistów - budowniczych New Age. Książka ta jest podręcznikiem metodologii tej inwazji, a w szkołach w Nowym Jorku,  Londynie i Europie służy do wyjaśniania, jak wprowadzać jedną religię światową i jeden rząd  światowy. Spiskowcy nazywają się tam Nową Grupą  Światła. Bailey wyjaśnia, że ich zadaniem jest  wyprowadzenie ludzkości z ciemności przebrzmiałego  chrześcijaństwa i zwietrzałego nacjonalizmu - w jasny, połyskliwy Nowy Porządek Świata. Alice Bailey jest jednocześnie przewodniczącą Towarzystwa Teozoficznego. Z pozycji obydwu tych  masońskich organizacji wyjaśnia, kto będzie rządził  światem. Na stronie 107 ogłasza, że władcą świata New Age będzie Lucyfer. Będzie to Pan Świata - The Lord of  the World, którego my, chrześcijanie, nazywamy Szatanem. Lucyferyści spod znaku Iluminatów oczywiście unikają tej nazwy. Posługują się Lycyferem  - Niosącym Światło. Mówią także o Szatanie, ale nazywają go Sanatem - to przekręcone słowo od Satany - Kumara. W całej tej kazuistyce „światła", „promieni  świetlnych", zwłaszcza tysiąca punktów świetlnych, którymi tak epatował G. Bush senior podczas swej mowy inaugurującej prezydenturę, całkiem inaczej należy traktować chrześcijańskie pojmowanie „światła",  które jest jedynie znaczeniową przenośnią. Wystarczy  zapamiętać odnośny fragment z Drugiego Listu do Tymoteusza (Paweł, 3: 12-13; 4: 1-8): "A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: Ja  jestem Światłością świata. Kto idzie ze mną, nie będzie  chodził w ciemności, lecz będzie miał światło Życia". Epatowanie „światłem" w znaczeniu, jakim się posługuj ą masoni, w tym autor Ziemi Jałowej - poeta T.  Eliot - jest jałowe, satanistyczne, pozbawione wszelkich odniesień do wiary chrześcijańskiej. Według podręcznika wojny z Ludzkością, czyli Uzewnętrznienia A. Bailey, w New Age zaprowadzą nas trzy siły: Loże masońskie, Kościoły (oczywiście  „zjednoczone ekumenicznie") oraz Edukacja, czyli pranie mózgów, o którym wypowiadało się wielu lucyferystów, a ich ekspansja na oświatę zaczyna się od dyrektyw tzw. „Protokołów Mędrców Syjonu", a streszcza w ponadczasowej tezie: Kto ma szkoły, ma wszystko!

Astorowie

Jedna z najbardziej tajemniczych rodzin Iluminatów. Wiadomości o nich są często niekiedy sprzeczne, mieszające fikcje z faktami, co może to być celową  dezinformacją. Astorowie wymyślali dla siebie bardzo nobliwe korzenie, choć są rodziną żydowską - jak niemal  wszyscy z kilkunastu klanów Iluminatów. Jedną z możliwych wersji jest ich pochodzenie od Astorgów, wyłaniających się z XVII wieku. Słowa: „Astorga" i „Astor" oznaczają Astarte - matkę okultyzmu, boginię babilońską. Potomkowie Johna Jacoba Astora rządzili i rządzą zza kulis. Wolą nie zasiadać w zarządach wielkich  korporacji. Niejaki Hoyt Ammidon był pośrednikiem Wincenta Astora i innych Astorów. Owen Lattimore służył im jako pośrednik w handlu opium. Ten z kolei  posługiwał się jako pośrednikiem Laury SpelmanemInstytutu Stosunków Pacyfiku (Institute for Pacifis Relation).

W 1890 roku inspektorzy ds. nieruchomości obliczyli, że co dwudziesta nieruchomość Nowego Jorku należała do Astorów. Po dorobieniu się fortuny w Nowym Jorku przenieśli się do Anglii, lecz nadal odgrywali i odgrywają dużą rolę w USA. Magazyn „Forum" w 1889  roku podał, że ich majątek oceniano już wtedy na 300 000 dolarów, lecz była to wartość bardzo zaniżona. Springmaier ocenia, że obecnie Astorowie są warci 40 mld dolarów. Większość ich bogactw jest ukryta w  skomplikowanych stopniach własności. Część spoczywa w szwajcarskich bankach, podobnie jak aktywa  innych klanów. Wpływ Astorów można prześledzić poprzez już  nieżyjącego Wincenta Astora. Był dyrektorem firm: American Express, Atlantyckie Owoce i Słodycze, Chase Manhattan, bank Rockefellerów, korporacji tradycyjnej kinematografii, firmy Cukier Kubański i Dominikański, Kolei Północnej, Kolei Illinois i Centrum, nowojorskiego  National Bank, Funduszu Nowy Jork Country, telegrafu Western Union, kuratorem nowojorskiego ZOO, doradcą Trustu Bankierów Nowojorskich, członkiem  amerykańskiego Muzeum Historii Narodowej, członkiem Narodowego Instytutu Nauk Społecznych.

Inny Astor - William Waldorf, był właścicielem gazet  „Pali Mali Gazette", „Pali Mali Magazine"; „The London Times" był w dużym stopniu kontrolowany przez Astorów, a od 1922 roku stali się właścicielami  tego głównego do dziś, londyńskiego źródła  informacyjnej papki. Astorowie zawsze odgrywali dużą rolę w agendach Iluminatów. Jedną z nich jest Ordo Saturnus - satanistyczny, germański „zakon". Jak wiemy, Saturn  w okultyźmie to Szatan. Inny z tych satanistycznych „zakonów" to Klub Hell Fire - Klub Piekielnego Ognia - tajny, satanistyczny kult związany z wczesnym wolnomularstwem. Kiedy powiązania tego Klubu z satanizmem wyszły na jaw, wolnomularstwo publicznie ogłosiło, że nie ma nic wspólnego z Klubem Piekielnego Ognia, zdelegalizowanym przez rząd. W późniejszym okresie Klub odbudowano i utajniono. Członkiem Hell Fire i był Benjamin Franklin, wtedy głowa amerykańskiej  masonerii, różokrzyżowców i innych tajnych grup okultystycznych. Fabian Society to agentura soc-komunizmu na  gruncie Anglii i nie tylko. Fabianiści nazywali się socjalistami, w istocie byli fanatycznymi wyznawcami  komunizmu globalistycznego, którego komunizm marksistowsko-sowiecki był jedynie pierwszym etapem. W latach 30. komuniści fabiańscy utworzyli grupę  Planowania Politycznego i Ekonomicznego (PEP). Jej  liderem był mason Viscount Waldorf Astor. Tajny program PEP był wdrażany przez rząd brytyjski, m.in. poprzez RIIA. Najgłośniejszym promotorem Fabian Society był Żyd George Bernard Shaw, z wielkim przepychem obwożony przez reżim stalinowski po ZSRR w okresie największego głodu, który pochłonął miliony ofiar. Shaw po powrocie oświadczył, że nie widział w Bolszewii ani jednego niedożywionego człowieka. G.B.Shaw był przyjacielem Lady Nancy Astor pierwszej kobiety w brytyjskim parlamencie. Astorowie wyróżniali się także w tzw. Grupie Okrągłego Stołu - odpowiedniku amerykańskiego satanistycznego Skull and Bones (Czaszka i Piszczele). W Anglii Astorowie wraz z 20 innymi rodzinami dominują w Grupie tak, jak w USA dominuje rodzina Whithney nad Skull and Bones.

Grupy Okrągłego Stołu Iluminaci utworzyli w 1910 roku. Finansowe wsparcie dla Grup dawali Astorowie oraz Abe Bailey. Astorowie wraz z innymi wspierali trust Rhodesa w okresie jego podboju Południowej Afryki, zanim wraz z Oppenheimerami stał się  potentatem diamentowym i fundatorem stypendium swego imienia. W 1919 roku zawiązano wspomniany Królewski  Instytut Spraw Międzynarodowych - RIIA. Astorowie byli jego głównymi sponsorami. RIIA działał i działa jako przykrywka Iluminatów. Jest brytyjskim odpowiednikiem amerykańskiej Rady Stosunków  Zagranicznych - CFR. W RIIA aktywnie udzielał się Waldorf Astor. CFR i RIIA wyłoniły się z inspiracji bossów Gmp Okrągłego Stołu. Były początkowo nazywane przez Cecila Rhodesa „związkami pomocników" co oznaczać miało strukturę niższej rangi od Grup Okrągłego Stołu. Jak już wiemy, Cecii Rhodes poprzez  swoje stypendia rekrutował do Oxfordu młodych ludzi  różnych narodowości i wprowadzał ich do Iluminatów. Początkowa selekcja do programu Rhodesa na poziomie Iluminata I stopnia, jest odpowiednikiem wprowadzenie do Skull and Bones. Stypendystą Rhodesa był m.in  prezydent W. Clinton, a prezydent G. Bush zyskał nominację jako „brat" ze Skull and Bones. W 1901 roku Astorowie współtworzyli wpływowe Pilgrim Society - Towarzystwo Pielgrzymów. Była to przykrywka dla amerykańskich i brytyjskich Iluminatów wysokiego stopnia. F. Springmaier uważa, że obecnie co najmniej pięciu Astorów jest członkami  Pilgrim Society. W latach 70. baron Astor był prezesem  londyńskiej gałęzi Towarzystwa Pielgrzymów. Astorowie mają reprezentantów w CFR i Trilateral Commission. David Astor; uczestniczył w tajnych  spotkaniach Grupy Bilderberg w latach 1957 i 1966. Instytut Stosunków Pacyfiku (IPR) nadzorował z ramienia Iluminatów decyzję zezwalającą  komunistycznym Chinom na udział w handlu opium. To Astorowie pomagali ciągnąć za te sznurki. Przypomnijmy także, że IPR pomagał w stworzeniu  warunków do „niespodziewanego" japońskiego ataku  na Pearl Harbour.

Tajnie wspierając handel opium, Astorowie oficjalnie byli zaangażowani w tzw. ruch wstrzemięźliwości - to już klasyka zdefiniowana przez Arnolda Toynbe'ego, szefa RIIA: "nasze słowa przeczą temu, co czynią nasze ręce". „Ruch wstrzemięźliwości" (chodzi tu o alkohol). był atrapą podobną do współczesnych pozorów walki z narkotykami. To samo dotyczy obecnie „ekologii" i  „ochrony środowiska". Joseph Kennedy, ojczulek Johna - prezydenta oraz A. Onassis, wzbogacili się na  „ruchu wstrzemięźliwości" i przemycie alkoholu do USA. Dzisiejszym odpowiednikiem „ruchu wstrzemięźliwości" jest „wojna z narkotykami"

Tak oto czciciele Szatana z kręgów Olimpians, mają  pierwszeństwo w mszczeniu ludzkości poprzez handel i dystrybucję narkotyków, które oficjalnie „zwalczają". W handel narkotykami są zaangażowane, w różnych  stopniach, następujące rodzinne klany Iluminatów: Astorowie, Bundy, Dupont, Freeman, Kennedy,  Rockefeller, Rothschild, Russel - osiem z kilkunastu  rodów Bestii, Olimpians. To nie przypadek, że dziewięć z trzynastu tych rodzin, omawianych w książce Springmaiera, stoi za międzynarodowym handlem  narkotykami oraz za praniem narkodolarów.

Inne z pomniejszych rodzin Iluminatów zbijających  krocie na tym największym dramacie współczesności  to: Bronfman, Cabot, Shaw, Bacon, Perkins,  Morgan, For-bes, Cisneros, Oppenheimer. W książce Dope autorstwa L. LaRouche'a, na którą powołuje się Springmaier w wątku narkotyków,, wymienia się nazwiska bardziej znane: Louis  Mortimer, Bloomfieid, Jardine Matheson, Robert Vesco, Francois Genound ze Szwajcarii, mniej znany Slavkow z Bułgarii, świecznikowa postać Iluminatów -  Książę Kentu - Mistrz Loży Obrządku Szkockiego.

Cały rozdział jest tam poświęcony tzw. Gnostycznemu  Kościołowi Chrześcijan, praktykującemu czarną  magię, a powiązanemu z handlem narkotykami. Wincent Astor brylował na szczytach polityki i tajnych wywiadów. Był dobrym przyjacielem prezydenta F. D. Roosevelta. Pełnił funkcję koordynatora wywiadu brytyjskiego na Nowy Jork. Nelson Rockefeller także współpracował z wywiadem brytyjskim (MI-6), znany tam pod kryptonimem „Mr Franklin". Winthrop W. Aidrich to wuj Nelsona Rockefellera: tenże wujaszek Winthrop tkwił w kręgu Iluminatów- szpiegów, nazywanym przez historyka Jeffrey'a M.  Dorwatha Roosevelt - Astor: szpiegowski krąg. Szpiegowska grupa Iluminatów stanowiła krąg odrębny,  niezależny, bowiem odpowiadała za koordynację  szpiegostwa brytyjskich i amerykańskich wywiadów.  Podczas II wojny światowej nazywano ją  enigmatycznie: „Klub", a bardziej popularnie jako „Pokój". Autorka dwutomowej pracy Occult Theocracy (Okultystyczna Teokracja) - Lady Queensborough wykazała, że Iluminaci niepodzielnie panują nad  iędzynarodowymi organizacjami szpiegowskimi: Obrządek Szkocki Dawny i Uznany (wolnomularstwo)  kieruje własną tajną służbą, która współpracuje ze słubami narodowymi wszystkich krajów, służąc wobec tego celom i zadaniom internacjonalizmu. Zanim Roosevelt i spółka sprowokowali wojnę z  Japonią, Bank Chase Manhattan wykorzystano do usytuowania szpiegów w Japonii. Nadto, Winthrop Aidrich sponsorował tajny pilotujący program dla  brytyjskich lotników w Ameryce w pierwszych tygodniach drugiej wojny, kiedy to Franklin D. Roosevelt jeszcze zapewniał, że Ameryka pozostanie neutralna. Ojciec Winthropa Aidricha Astora - senator Aidrich, był jednym z założycieli Banku Rezerw Federalnych. Nie mogło być inaczej, bowiem pełnił też funkcję dyrektora Banku Chase Manhattan, a jego siostra była żoną Rockefellera. Tenże Astor - tatuś Winthropa, był  także ambasadorem Wielkiej Brytanii, a co ważniejsze -  członkiem Pilgrim Society po Josephe Kennedym. Ten pobieżny przegląd przewag klanu Astorów dowodzi, jak są oni nierozerwalnie wkomponowani w  ośmiornicę ośmiornic pod nazwą „Olimpians", w  ekskluzywne komnaty tych wtajemniczeń: Pilgrim  Society, Okrągłe Stoły, Fabian Society, RIIA, CFR. Byłoby czymś niepojętym, aby nazwiska Astrów nie pojawiły się w składzie Komitetu 300. Byli to John Jacob III Astor oraz jego następca Waldorf Astor.

W latach 80. jednym z najbardziej znanych kryminalistów był seryjny morderca Theodore (Ted) Bundy. Do dziś rzekomo nie wiadomo, dlaczego zabił  tak wiele niewinnych ofiar. Niestety, z amerykańskich bibliotek zniknęła pewna książka, lecz o tym za chwilę. Otóż, Ted Bundy powiedział swojej dziewczynie w rozmowie telefonicznej, że to "Siła zmuszała go do zabijania!" Zapewnił ją: me mam rozdwojonej osobowości. "Nie mam czasowych utrat świadomości. Pamiętam  wszystko co zrobiłem...". Siła jest terminem używanym przez satanistów wyższego stopnia. Jest dla nich synonimem mocy Szatana. Książkę o  Tedzie Bundym napisał Stephen G. Michaud: "The Bundy: rozmowy z mordercą". Jej poszukiwania wszczął  F. Springmaier. Tak pisze o wynikach tych poszukiwań: Wszystkie egzemplarze tej książki zostały skradzione. Powtórzyło się to w wielu bibliotekach. I stwierdza: Obecnie pewne jest, że Ted zajmował się czarami i że był niewolnikiem o umyśle kontrolowanym przez Iluminatów. W rozdziale o Skull and Bones i G. Bushu, wymieniam dwóch Bundy piastujących ważne urzędy. McGeorge Bundy kontrolował większość informacji docierających do prezydentów - Kennedy'ego oraz Johnsona. Po śmierci Kennedy'ego, McGeorge Bundy był u jego następcy - Johnsona, doradcą Sekretarza Stanu i decydował o tym, jakie wiadomości powinny  lub nie powinny znaleźć się na biurku prezydenta. Jego brat William Bundy także pełnił wpływową funkcję w  Departamencie Stanu, nadto był redaktorem naczelnym BE pisma CFR: „Foregin Affaires". Obaj byli członkami CFR, Bilderberg Group, obaj zostali zaprzysiężeni w elitarnej loży satanistyczno-okultystycznej Skull and Bones. McGeorge Bundy  zasiadał w tzw. MJ-12 - tajemniczej „bezimiennej"  Radzie Mądrych rządzących polityką USA nieformalnie, z nadań Iluminatów. Miało to swoje odpowiedniki w komunizmie sowieckim w postaci Biura Politycznego, a w nim podobnej Radzie Mędrców, o której pewnego razu wspomniał Chruszczow.

Trzej najbardziej wyróżniający się Bundy to Harvey Hollister Bundy, William P. Bundy i McGeorge  Bundy. Czwarty z Bundych to Eric Bundy, sprawca spisku przeciwko Howardowi Hughesowi - jego bogactwom i władzy. Piątym ważnym Bundy był Harry Bundy. Harvey Bundy - Senior (1888-1963) był prawnikiem. Członek Skull and Bones od 1909 roku. W 1914 roku  rozpoczął pracę w Justice Wendal Holmes - tym  samym, gdzie 1 w 1929 roku rozpoczął pracę Alger  Hiss, sowiecki szpieg i główny łącznik między Rooseveltem i Stalinem. Syn Harvey'a - wspomniany William P. Bundy - wspomagał finansowo Algera Hissa. Harvey trudził się obowiązkami Sekretarza Stanu od  lipca 1931 r. do marca 1933 r. po Henrym Lewisie Stimsonie - także członku Skull and Bones, przyjętym do „Zakonu" w 1888 roku. W okresie drugiej wojny światowej Harvey pełnił funkcje specjalnego asystenta - doradcy Sekretarza Wojny. Stale z nim podróżował. Funkcja „doradcy", to rutynowy status „szarej eminencji" decydującej o oficjalnej polityce. Omówię ten status szarej eminencji na przykładzie polskiego Żyda Józefa Retingera. Tu przypomnę zgubną dla Polski rolę „doradców" „Solidarności", m.in. Geremka, Kuronia, Michnika i innych żydowskich kompradorów a także Iluminata Z. Brzezińskiego.

Harvey Bundy okupował szereg pomniejszych funkcji:  prezesa Kolei Panama, prezesa trustu Prywatna Własność Bostonu, dyrektora wielu instytucji  finansowych, prezesa Fundacji Pokój Świata (!), prezesa komitetu kwalifikującego do stypendium im. C. Rhodesa (!). Słowem - etatowy, dożywotni prezes do wszystkiego z nadania Iluminatów. To Harvey Bundy był jedną z głównych figur nadzorujących program bomby atomowej pod  kryptonimem Projekt Manhattan. Harvey w1952 roku przejął po Żydzie Johnie Foster Dullesie, kierownictwo nad Fundacją Andrew Carnegie dla Pokoju, wygodną i ważną atrapą  Iluminatów dla globalistycznych projektów bez płacenia podatków. W 1971 roku Fundacja Camegie „zarobiła" 41 mln USD, z czego wydała zaledwie dwa miliony.  Oficjalnym celem tej globalistycznej agendy było  promowanie międzynarodowego pokoju. Chodzi o taki  pokój, o którym G. Bush powiedział, że świat potrzebuje pokoju dla Rządu Światowego. Harvey otrzymał kierownictwo w Fundacji Camegie po tym, jak sowiecki szpieg Alger Hiss został skazany za krzywoprzysięstwo. W 1953 roku specjalna Komisja Kongresu pod przewodnictwem wspomnianego już Carolla Reece'a dokonała szokujących odkryć o powiązaniach komunistów USA i ZSRR z fundacjami wyłączonymi z  opodatkowania. Kontynuował te badania Norman Dodd. Jego sekretarka  dotarła do dokumentów Fundacji Carnegie: wynikało z  nich, że celem Fundacji było preparowanie świadomości Amerykanów na rzecz ich akceptacji wejścia USA do dopiero zbliżającej się pierwszej wojny  światowej.  Wedhig Dodda - co podaje wspomniany już William  T. Still Fundacja Camegiego od dawna zmierzającdo wciągnięcia USA w planowaną pierwszą wojnę światową, dążyła do opanowania całej machiny dyplomatycznej USA przez swoich ludzi, głównie członków Skull and Bones. Celu dopięli: wszystkie ważne oficjalne nominacje były wysuwane i  zatwierdzane przez tzw. Radę Towarzystw Intelektualnych (!) utworzoną przez Fundację Camegie. Organ światowej masonerii „New Age" rozpwszechniał kłamstwo, iż przyczyną pierwszej światowej wojny był „tajny układ" Watykanu z Serbią. Potem jednak okazało się, że G. Princip - zabójca arcyksięcia Ferdynanda był masonem, a jego wspólnicy byli także masonami i członkami tzw. „Czarnej Ręki" - organizacji sterownej przez masonerię francuską. Potem była zbrodnicza prowokacja z zatopienia  „Lusitanii" przez Niemców, którzy jeszcze przed  wypłynięciem statku w rejs wiedzieli, że będzie ona nafaszerowana sprzętem wojennym i przez swoich  agentów ostrzegali o tym w prasie amerykańskiej (!), jako o naruszeniu statusu statku pasażerskiego użytego do celów wojennych.

Kiedy już wojna z udziałem USA był w pełnym toku, w protokołach Rady Fundacji Camegiego znalazła się, widziana przez N. Dodda nota do prezydenta Willsona  z postulatem aby dopilnował, by wojna nie skończyła się w szybko! Mamy więc niepodważalne potwierdzenie spiskowej zbrodni ludobójstwa w postaci pierwszej wojny  światowej, a potem jej ludobójczego przedłużania: zbrodni żydowskich Bestii popełnionei z premedytacją, zaplanowanej, cynicznie przedłużanej do maksymalnego wyniszczenia narodów chrześcijańskiej Europy. To jeszcze jeden kolejny przyczynek do spiskowej  praktyki a nie spiskowej teorii głównych dramatów XX wieku. Z taką cyniczną premedytacją uzbroją wkrótce potem Hitlera do drugiej światowej wojny i pozostaną  konsekwentnie bierni, kiedy hitleryzm będzie mordował miliony Żydów oraz dziesiątki milionów przedstawicieli  narodów Europy środkowej i wschodniej, głównie Polaków i Rosjan. Ci sami żydowscy Iluminaci - tym razem współcześni - pokoleniowy pomiot tamtych zbrodniarzy - wyprodukował tzw. „religię holokaustu", wedle której mord na Żydach miał charakter wyjątkowego w dziejach, wręcz mistycznego mordu, przy którym nie liczą się hekatomby dziesiątków milionów poległych i zamordowanych gojów. Centralne miejsce w tej religii holokaustu zajmuje bezprzykładny moralny holokaust popełniany przez  światowe żydo-media na Polakach tamtego rozstrzelanego pokolenia - jakoby to oni byli współwinni za mord na Żydach. Na przedłużanej pierwszej wojnie, krocie zbijał  żydowski kapitał i przemysł. Sponsor kampanii  wyborczej Wilsona, słynny Bernard Baruch,  wyznaczony przez zbrodnicze Bestie do przewodzenia  amerykańskiej Radzie Przemysłu Wojennego - „wyciągnął" z wojny 200 mln dolarów zysku dla siebie, co stanowi dziś około 2-3 miliardów dolarów. Tak samo obłowili się - na krwi milionów gojów -  Rockefellerowie, Morganowie, Schiffowie i  pozostałe Bestie reanimowane z Apokalipsy św.  Jana. W tym ludobójczym spisku przeciwko ludzkości,  sterowanym na gruncie USA przez Iluminatów z Funduszu Camegie, chodziło o stworzenie warunków do budowy żydokomunistycznego Rządu Światowego. Do tego celu była potrzebna pierwsza  wojna światowa, potem druga.

Taki jest cel pierwotny - mówił Dodd w tymże wywiadzie prasowym - a wszystko co się od tego czasu  zdarzyło, jest środkiem do realizacji tego celu. I dodał coś, co nie było wtedy oczywistością, a co pochodziło z ust przewodniczącego Fundacji Forda - Rowana Gathera: "Istota tych wytycznych jest następująca: posłużymy się  siłą naszych darowizn, aby zmienić życie w Stanach Zjednoczonych, tak abyśmy mogli w dogodny sposób  złączyć się ze Związkiem Radzieckim". Właśnie się ponownie łączą po zamianie zbrodniczej struktury komunistycznej na global-socjaldemokratyczną. Podsumował tych globalistycznych przestępców badacz  W. Cleon Skousen w książce Nagi kapitalizm: "Było prawie nieuniknione, że superbogacze będą któregoś dnia dążyć do kontroli nie tylko nad własnym bogactwem, lecz również nad bogactw
em całego świata. Aby to osiągnąć, w sposób absolutnie  rozmyślny podsycali oni ambicje łaknących władzy  spiskowców politycznych, którym zlecono obalenie wszystkich istniejących rządów i ustanowienie centralnej dyktatury o zasięgu światowym".

Ale powróćmy do klanu Bundych. William Bundy rozpoczynał karierę piszczelowca -  Iluminata w Covington and Burling, firmie reprezentującej wielu książąt Bestii z Waszyngtonu. Był to jeden z tajnych bastionów global-komunizmu Iluminatów, budujących Rząd Światowy na bazie dwóch rzekomych politycznych i ekonomicznych  przeciwieństw - kapitalizmu i komunizmu. William  Bundy rozpoczynał karierę od pracy w CIA (podobnie  jak G. Bush), od funkcji analityka a potem asystenta z-cy dyrektora CIA.

W 1953 roku senator Joe McCarty przeniknął mechanizmy funkcjonowania amerykańskiej elity i jej cele. Wezwał Willsona Bundy'ego do zeznawania przed sądem. Wiedział, że Bundy będzie kręcił i kłamał, liczył jednak na to, że część tych kłamstw i półprawd dostanie się do mediów. Formalnym powodem  przesłuchania były udowodnione dotacje Bundy'ego dla Algera Hissa, wtedy już zdemaskowanego jako  komunistycznego szpiega. Brat Hissa - Donald Hiss pracował dla Convington and Burling w tym samym  czasie, kiedy pracował tam William Bundy, zaś Alger Hiss pracował w tej samej firmie co ojciec Williama -  Harvey Bundy. McCarthy wysłał wiele wezwań do  Allena Dullesa, ale ten je po prostu zignorował! Tak oto Żyd Allen Dulles, szef CIA, swoją współpracą z Hissem i jego mocodawcami Iluminatami, pomógł Williamowi Bundy uciec z USA! Kiedy sprawa Hiss - Bundy doprowadziła McCarthy'ego do śmierci, inny sługus CFR i piszczelowców - Richard Nixon zdobył rozgłos jako „bohater antykomunistyczny", który rzekomo doprowadził do skazania Algera Hissa. Prawda była inna - członek CFR R. Nixon nie zrobił nic, aby członek CFR Alger Hiss został skazany.

McCarthy podpisał na siebie wyrok śmierci za to, że ośmielił się narazić na przesłuchanie członka jednego z  klanów Bestii. Wkrótce potem został zabity. Co więcej - Iluminaci nawet po jego śmierci mieszali z błotem  jego nazwisko. Springmaier pisze, że George Bush  podczas kampanii prezydenckiej w 1992 roku, a więc kiedy ciało tego patrioty dawno zamieniło się w proch, oddawał w jego kierunku ślepe strzały.

Inny Bundy - Eric, uczestniczył w porwaniu miliardera Howarda Hughesa i nadzorował jego przetrzymywanie,  kiedy w marcu 1957 roku uprowadziło go skrzydło Iluminatów z klanu Onassisów. Klan Bundych posiada jeszcze innych, niezwykle wpływowych członków:
- Eugene H. Bundy, sędzia, wiceprezes i dyrektor firmy finansowej Central Trust and Saving, wspólnik w Bundy and Jones, a także prezes Komitetu Wykonawczego Republikanów 1898 i 1900 roku;
- Friederic McGeorge Bundy, piszczelowiec.
 

Collinsowie

F. Springmaier ustalił, że 12 amerykańskich  prezydentów jest potomkami zaledwie czterech rodzin. Amerykanie zaś wierzą, że ich prezydenci pochodzą z  ich własnych, „wolnych, demokratycznych  wyborów".  Oto jeden z przykładów - prezydent Grant był główną  postacią amerykańskiej Wojny Domowej, a jego  potomek Earle Grant Wheeler, członek Oświeconych, był szefem Sztabu Dowódców w czasie wojny wietnamskiej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, że wojna  wietnamska była wojną wywołaną przez Iluminatów.  Była też otwarciem biznesu narkotykowego USA: wojskowi przemycali narkotyki ze Złotego Trójkąta  m.in. w trumnach poległych Amerykanów. Dokładnie to samo robili wojskowi sowieccy podczas wojny w Afganistanie. Kiedy generał Grant Wheeler prowadził  wojnę wietnamską wraz z innymi satanistami, takimi  jak McNamara, pomagający mu bratanek Leo Wheeler  - Wielki Mistrz Iluminatów przebywał na Zachodnim Wybrzeżu i koordynował szmugiel narkotyków.

Wielu amerykańskich prezydentów jest spokrewnionych z brytyjską rodziną królewską [LINK]. W innym miejscu Springmaier wspomina, że księżna  „Di", zamordowana w „wypadku samochodowym", była spokrewniona z rodzinami szeregu prezydentów,  jak John Adams, John Quincly Adams, Cleveland,  Filimore, Hayes, F.D. Roosevelt, W. Wilson i Truman. Nazwisko Wheeler pojawia się wśród Grantów w  okresie, kiedy ród Collinsów rozgałęził się w rodziny Todd i Grant, a rodzina Grant - w Wheeler. Oto kilku Collinsów - Iluminatów jako funkcyjnych ważniaków w USA
- James Foster Collins: pracował dla wywiadu USA,  ukończył Yale, potem pracował w strukturach ONZ dla  globalizmu Iluminatów w latach 1946-1949. Pracował  także dla Departamentu Stanu i Dep. Skarbu w okresie  jego zaangażowania w wywiadzie;
- Joseph Collins: członek CFR, prezes firmy Time Warner-Cable
- Paul Collins: członek CFR;
- Michael Collins z załogi słynnego statku kosmicznego  „Apollo II". Inny członek z tej załogi to mason Aldrin. Zabrali na Księżyc masońską flagę. Michael Collins zasiada w zarządzie potężnej Rand Corporation,  należącej do Iluminatów;
- Robert DeYille Collins: oficer służby zagranicznej, członek wywiadu. Pełnił funkcję  Sekretarza NATO w latach 1973-1976. Potem pracował  w Departamencie Stanu (1980-1982) oraz w ambasadzie USA w Rzymie.


 

DuPont

 
To kolejna dynastia Oświeconych. Posiada ogromny  wpływ na media i prasę. Częstotliwość ożenków w  kręgu rodzinnym, ocierających się o kazirodztwo, to jeden ze sprawdzianów kultywowania dynastii  rodzinnych przez Iluminatów. Rodowa krew - tak jest w odniesieniu do DuPontów, odgrywa ogromną rolę w  kręgach Oświeconych. Wierzą, że krew jest nośnikiem okultystycznej mocy. DuPontowie zawierali małżeństwa z rodzinami Ball i Gardner - obie były i są zaangażowane w satanizm i okultyzm. George W. Ball  jest członkiem stałego komitetu Bilderbergerczyków. Uczęszcza na ich spotkania od pierwszego w 1954 roku. George Ball to oczywiście członek CFR i Komisji  Trójstronnej. Do czasów wojny Domowej, stan Delaware był całkowicie kontrolowany przez DuPont oraz ich  przyjaciół z rodzin Bayerd, Suisbury i Gray. Oto  ludzie, których DuPontowie ulokowali w stanie  Delaware na kluczowych stanowiskach jako senatorów:
- T. Coleman DuPont - senator 1921-1922;
- Henry A. Dupont - senator 1895-96 i 1906-16;
- L. Heisel Ball - senator 1919-25, mason;
- James H. Hughes - senator  1937-42, mason, sekretarz stanu Delaware;
- Richard R. Kennedy - senator 1897-1901, mason;
- Arnold  Naudain, senator 1830-36, mason - Wielki Mistrz Loży  Delaware;
- John G. Townsend, senator 1929-42,  bankier, delegat do ONZ w 1946 r.;
- James M. Tinnel, senator 1941-46, prawnik, mason 32  stopnia;
- John Walesd, senator 1849-51, mason, prezes Narodowego Banku Wilmington i Banku Brandwinesekretarz Stanu Delaware 1845-49;
- William V. Roth Jr., senator, członek CFR, Komisji Trójstronnej.
DuPontowie byli właścicielami fabryk materiałów  wybuchowych. Society ofthe Cincinnati to loża  masońska założona przez barona von Steuben. Loża  jest ściśle związana z DuPontami. Każdy z prezydentów nosi Diamentowego Orła Society of Cincinnati. George Washington oraz J. Monroe byli członkami Society Cincinnati, a Benjamin Franklin członkiem honorowym. Należało do tej loży wielu DuPontów.
Członkiem Society był Charles Russel, założyciel sekty Świadków Jehowy.

DuPontowie dorobili się fortuny na krwi milionów ofiar  pierwszej wojny światowej . Dzięki temu wchłonęli Generał Motors. Rozpoczęli wtedy działalność w  przemyśle chemicznym, stając się właścicielami  imperium w dziedzinie syntetyków, nietłukącego szkła, gumy, farb, nylonu, a także leków. Jedyną liczącą się  ich konkurentką pozostała wtedy Dow Chemical Company.

Alfred Victor DuPont służył jako szeregowy w  marynarce, ale to był propagandowy pozór. Kiedy  wybuchła druga wojna, został konsultantem Joint Chief  Schiff w latach 1943-45. DuPontowie kontrolują słynną fabrykę (m.in. broni) -  Remington Arms Co. Robert L. DuPont jest  psychiatrą - prowadzi badania na uniwersytecie  Harvard. Był delegatem USA w ONZ w Komisji ds. Narkotyków w latach 1973-78. To dzięki takim jak on, ONZ i inne agendy Olimpians prowadzą oszukańczą walkę z narkotykami, a za kulisami osłaniają ten handel, czego przykładem był G. Bush  senior. Inny DuPont - Francis Marguerite DuPont, urodzony w  1944 roku, prowadzi badania nad genetyką. Można się  domyślać, jakie badania i jak ukierunkowane prowadzi  ten przedstawiciel dynastii satanistów. DuPontowie znajdują się w Komitecie 300, Pilgrim Society, CFR i Komisji Trójstronnej. W 1993 roku Inside Edition wyprodukowało i  emitowało program telewizyjny o Lewisie DuPont Smith'u, dziedzicu fortuny chemicznej firmy DuPontów. Smith powiedział wtedy sporo o swej dynastii, wskazał także wpływowe rodziny uczestniczące w handlu narkotykami. Lewis Smith „maczał palce" w  opublikowaniu książki Dope (Narkotyki) LaRouche'a,  który od lat walczy z Iluminatami demaskując grabież  finansów narodów przez oligarchie bankową. LaRouche ujawnił, że rodzina królewska Wielkiej  Brytanii bierze udział w handlu narkotykami. Nie  może być inaczej, bowiem tkwi ona w decyzyjnym centrum bezwzględnego wyzysku narodów za pomocą  lichwy i szantaży ekonomicznych, jest związana z satanistami, okultyzmem. Lewis DuPont powiedział o  książce Dope, że jest jedyną książką pokazującą  zaangażowanie wpływowych rodzin w handel narkotykami. Na publikację tej książki, jak podaje F.  Springmaier - Lewis DuPont-Smith wyłożył 212 000 dolarów. Nie wiadomo, co skłoniło Lewisa DuPont-Smitha do działania przeciwko „rodzinom rodzin" i zwłaszcza do współpracy z LaRouchem z Instytutu Schillera, zaciekle zwalczanym przez Iluminatów.


Zasięg wpływów firmy klanu DuPont staje się coraz  bardziej globalistyczny, toteż są oni coraz bardziej wprzęgnięci w budowanie Rządu Światowego i Jednego Supermarketu Ekonomicznego. Są właścicielami fabryk w Korei, Japonii, Meksyku, USA i szeregu krajów europejskich. Obecnie  „kombinują", jak wedrzeć się do ruin po byłym ZSRR. Ich główną firmą jest E.L. DuPont De Nemours and  Co: w 1991 roku osiągnęła dochód 38,7 milionów dolarów, ale niewielu Amerykanów jest w stanie utożsamić tę czy inną ich firmę z nazwiskiem DuPontów - są z reguły zarządzane przez ludzi spoza rodziny. Pracowników szkolą i profilują na bezmyślne, posłuszne roboty przyszłego New Age. Nie nazywają  pracownikami tylko wtajemniczonymi. Springmaier  zdobył kasetę video ze szkolenia pracowników tej fabryki w Pecos River Training. Szkolenie polega m.in.  na tym, że pracownicy czyli wtajemniczeni całują się i obłapiają. Ma to na celu przełamywanie indywidualnych oporów oraz tworzenie grupowego myślenia i odczuwania. Wtajemniczonych uczy się: Nie zabijaj ego, ego jest twoim sługą!

Russelowie

Żydowską dynastię Russellów początkuje Nodiach  Russell, który wraz z Jamesem Pierpointem założył uniwersytet w Yale, a tam - Zakon Skull and Bones (Czaszka i Piszczele). Odtąd rodzinna firma Russell and Company miała jako swoje logo czaszkę i skrzyżowane piszczele. Inny, ale prawdziwy ważniak tego rodu to Charles  Taze Russell zwany pastorem Russellem - twórca Towarzystwa Strażnica (Watchower Society), z której  wyłonili się Świadkowie Jehowy po późniejszych  podziałach w Towarzystwie Strażnica. Od Charlesa  Taze Russella otwiera się rozległa perspektywa na wielu innych wpływowych Russellów i całą ich  niszczycielskość w chrześcijaństwie: Rodzina Charlesa Russella była związana z  LaFayettem - masonem i współtwórcą rewolucji  Francuskiej. Rozbijacka organizacja Charlesa Russella -  Towarzystwo Strażnica, otrzymywało olbrzymie wsparcie finansowe od międzynarodowej finansjery i  żydowskiej loży Bńai-Brith, co pośrednio dowodzi, że  stworzył je na ich polecenie, celem wbicia potężnego rozłamowego klina w chrześcijaństwo. Pismo „Strażnica" wychodzi obecnie w nakładzie 22  milionów egzemplarzy w około 150 językach. Piszę o tej sekcie w innym rozdziale. Tenże Charles T. Russell współpracował z potężnymi syjonistami, czego jednym z dowodów jest finansowe i  prestiżowe wsparcie dla Towarzystwa Strażnica od Bńai-Brith. Charles T. Russell był przyjacielem Rothschildów i Rockefellerów, co potwierdza tę ich opiekę nad Russellami. Charles T. Russell był pierwszym syjonistą w Ameryce, a Rothschildowie pierwszymi promotorami i finansjerami syjonizmu w Europie. Charles T. Russell był masonem, głęboko oddanym okultyzmowi, włącznie z wykorzystywaniem leczących chustek, magicznego symbolu skrzydlatego słońca, magii Enocha, piramidologii. Po opublikowaniu przez Springmaiera książki o Świadkach Jehowy, a głównie o Charlesie T. Russellu: The Watchower and The Masons (Strażnica i masoni), wielu jehowców opuściło tę sektę. Autor wykazuje tam silne powiązania Russellów z  Iluminatami. Ujawnił, że przodkowie twórcy sekty Świadkowie Jehowy byli niemieckimi Żydami, którzy wyemigrowali do Szkocji, stamtąd do północnej Irlandii, na koniec do Pensylwanii.

W 1986 roku Antony Sutton w swojej pracy wystąpił z miażdżącą analizą Skull and Bones. Wtedy czytelnicy  przesłali jemu oraz kilku innym badaczom pakiety  dokumentów dotyczących Skull and Bones, a także założyciela Skuli - Williama Huntingtona Russella. Zakon Russella - Tafta, powołany w 1833 r., a  zarejestrowany jako Fundacja, pierwotnie nazywał się  Stowarzyszeniem Braci w Jedności (Society of Brothers  in Unity). Iluminaci założyli w Yale pięć bractw  masońskich: Czaszkę i Kości, Księgę i Węża (Book and Snake), Łeb Wilka (Wolfs Head) i Berzellus. W uniwersytecie Princenton zorganizowali Klub Bluszczowy (Ivy Club) i Klub w Chatce (Cottage  Club), w Harvardzie - Klub Porcelanowy (Porcellian Club) znany również jako Porc lub Pig Ciub. W Oxfordzie Iluminaci powołali Grupę (The Group) z  czego wyłoniło się potem Stowarzyszenie Uczonych  Rhodes (Rhodes Scholars). Fundacja Russella stworzyła prekursorską firmę ochroniarską pod nazwą Wacken-hut. Była to prywatna  firma ochroniarska Iluminatów, strzegąca ich kluczowe  placówki. Jak wiemy, Collinsowie - także Iluminaci - również byli  zaangażowani najpierw w powstanie uniwersytetu Yale,  potem Skull and Bones. Potomkowie współzałożyciela  uniwersytetu oraz Skuli and Bones - Jamesa Pierpointa zawsze byli masonami i członkami Skull and Bones. Zawierali małżeństwa z rodzinami powiązanymi z  późniejszą księżną „Di". Prawnuczka Jamesa Pierpointa  wyszła za bankiera-Iluminata Johna Pierpointa  Morgana - jednego z finansjerów żydowskiej rewolucji  1917 roku. Jednym z głównych partnerów firmy Russell and Company, mającej w godle czaszkę i piszczele, był  Warren Delano Roosevelt, dziadek prezydenta F.  Roosevelta, szef firmy Russell and Company, zajmującej się handlem chińskim opium. W Skull and Bones ważną rolę odgrywają ludzie z  rodziny Taftów. George Bush - jak ustalił F.  Springemaier powołując się na innego genealoga Bushów - jest spokrewniony zarówno z Taftami, jak też z europejskim rodem królewskich Merowingów, który występuje w kontekście wielowiekowej loży  („zakonu") Prieure de Sion.

Rody Russellów i Taftów ogrywały kluczowe role w  sterowaniu Świadkami Jehowy i Mormonami. Springmaier dotarł do szeregu uczestników rytuałów  Iluminatów, praktykowanych przez przywódców  Świadków Jehowy oraz Kościoła Mormonów -  „Church of Jesus of the Latter Day Saint" - LDS, czyli Kościoła Jezusa i Świętych Dnia Ostatniego. Część rodu Russellów ma prawo do tytułu Diuka Bedfordu. Lord John W. Russell (1792-1878) zasiadał w gabinecie lorda Palmerstona, premiera Anglii w latach 1850-1852. Lord Russell był nieoficjalnym ambasadorem Wielkiej Brytanii w Watykanie w latach  1857-70. Jego syn, baron Ampthii Russell, to Wielki  Mistrz angielskiej masonerii w latach 1908-35. Wstąpił do angielskiego odpowiednika Rycerzy Maltańskich -  Zakonu Świętego Jana w Jeruzalem i był Wielkim  Mistrzem tej wpływowej międzynarodowej loży, utworzonej w Banku Anglii. Mianowano go także głową masonerii w Madras w Indiach - siedzibie Stowarzyszenia Teozoficznego,  gdzie działała aż do swojej śmierci w wieku 86 lat  współtwórczyni tego Stowarzyszenia - Alice Bailey. To tymi kanałami sekciarstwo indyjskie różnych rytów  promieniowało do Europy, ze szczególnym nasileniem czasów współczesnych.
- Syn O. W. Russella, Rudolf, także piastował ważne stanowisko polityczne.
- James E. Russell - profesor Uniwersytetu Columbiaheglista.
- Lord John Russell - członek Komitetu 300
- Samuel Russell - przedstawiciel firmy Baring Brothers, pomagał w otwarciu portu w Szanghaju dla  międzynarodowej finansjery.
- Thomas Russel (1767-1803) rewolucjonista - Iluminat.
- Thomas W. Russell Jr. - członek CFR, prezes rady nadzorczej i dyr. American Brake Shoe Comp.


Powiązani z bractwami:

- Charles Taze Russell - templariusz, mason obrządku York w Pensylwanii, założyciel Towarzystwa Strażnica  - Świadków Jehowy.
- Harvey D. Russell - templariusz, mistrz masonów z Pittsburga - Loża 84 w Beaveur Valley w Pensylwanii.
- William H. Russell - mason, współwłaściciel firmy Pony Express zarządzanej przez masonów.
- George William Russell (1869-1935) - ważny członek dublińskiej szkoły teozoficznej, krytyk sztuki dla  teozoficznego periodyku: The Irish Theosophist. Wstąpił do Loży Izydy (Lodge ofizis), w której obywały się rytuały seksualne. Był przyjacielem przywódcy loży  - sekty Złotego Świtu (Golden Dawn) - poety Williama  Butlera Yeatsa, napisał część satanistycznych rytuałów  masońskich dla Złotego Świtu.
- James Russell - przewodniczący Towarzystwa  Królewskiego w Edynburgu (Royal Society of  Edynburg), związanego z grupami ezoterycznymi.
 - Archibald D. Russell (1811-1871) - prezbiteriański  mason, absolwent Uniwersytetu w Edynburgu  (Szkocja), studiował także w Bonn. Aktywnie montował różne masońskie organizacje w Stanach  Zjednoczonych. Był członkiem Loży Holenderskiej Nr  8 w Nowym Jorku - w której aktywnie działał Jacob  Astor I.
Diuk Bedford wysłał swojego syna Rudolfa Russella do elitarnej szkoły Gordonstoun w Szkocji, w której w  tym czasie „pobierał nauki" książę Karol. Szkoła  wychowuje w surowych warunkach przyszłych  naziemnych i „podziemnych" władców Anglii. Lord Rudolf powiedział potem o swojej szkole: "Moje jedyne wspomnienie, to absolutna groza!" Książę Karol skłaniał się tam ku pannie Georin Russell, córce brytyjskiego ambasadora w Hiszpanii. Nawet wybrała się z  nim na parodniową wycieczkę wędkarską, szybko jednak rozczarowała się tym nudziarzem, lub też książę  zbyt energicznie przeniósł swoje zainteresowania z ryb na pannę Russell, dość że panna Georgin przerwała wycieczkę i samotnie ruszyła w drogę powrotną do domu. Karolowi ostatecznie przydzielono rzekomą  mieszczankę Dianę Spencer. Bodaj najsłynniejszym, a raczej najpopularniejszym  Russellem był Bertrand Russell (1872-1970) - wnuk Johna Russella, matematyk, filozof, członek Komitetu 300 oraz RIIA. Aktywnie działał na gruncie polityki i  ideologii z pozycji wielkiego entuzjasty komunizmu. Broniąc Bolszewii, zwalczał wpływy USA w Europie i Azji Południowo-Wschodniej, a najbardziej zaciekle -  amerykański udział w wojnie wietnamskiej. Wydał  nawet „pacyfistyczną" książkę na ten temat: Zbrodnie  wojenne w Wietnamie. Ma się rozumieć, były to według B. Russella zbrodnie wyłącznie amerykańskie, a nie sowiecko-wietnamskie. Po 1939 roku grupa uczonych skupiona wokół Bertranda Russella przekonała prezydenta F. D. Roosewelta, że Niemcy przygotowują bombę atomową, co było kłamstwem i szantażem, o czym Bertrand  Russell wiedział doskonale, sam bowiem był  inicjatorem tego szantażu. To przyśpieszyło amerykańskie prace nad konstrukcją bomby atomowej,  zwłaszcza po zdradzie jej tajemnic przez grupę  amerykańskich żydowskich agentów - komunistów na czele z małżeństwem Ethel i Juliusem Rosenbergami,  straconymi za tę zdradę. W 1945 roku dogorywająca militarnie Japonia, za pośrednictwem kardynała  Montiniego, późniejszego papieża Pawła VI,  zaproponowała rokowania pokojowe. Amerykanie  zignorowali te propozycje i zrzucili bomby na  Hiroszimę i Nagasaki! To barbarzyństwo nie było uzasadnione żadnymi już względami militarnymi, gdyż Japonia znacznie wcześniej wystąpiła z propozycjami kapitulacji tak do Amerykanów, jak również do Stalina. Dlaczego więc  zabito około 150 tysięcy mieszkańców tych dwóch miast, a setki tysięcy śmiertelnie napromieniowano? To samo pytanie zakneblowana historia stawia aliantom  anglo-amerykańskim za ich ludobójcze masakry niemieckich miast w nalotach dywanowych w końcowej fazie wojny, co kosztowało życie setek tysięcy ludności cywilnej. Jednak w kontekście pozornie bezmyślnej  masakry Hiroszimy i Nagasaki, odsłania się  dalekosiężny cyniczny zamysł ówczesnych Bestii. Wyjawił go Bertrand Russell w 1946 roku w naukowym  piśmie: „Bulletin ofthe Atomie Scientist". Ten  budowniczy komunizmu globalnego stwierdził tam cynicznie, że groźba użycia i wyprodukowania bomby  atomowej zmusza państwa do porzucenia idei  narodowej suwerenności i skłonią je do ustępstw na  rzecz międzynarodowej ich kontroli. Należało więc  pokazać wolnym narodom na przykładzie Hiroszimy i Nagasaki - gdzie raki zimują!


Oto krótki przegląd współudziału Russellów w zakładaniu i członkostwie różnych agend Iluminatów, zwłaszcza masońskich „bractw".
- Alys Russell, żona Bertranda Russella (kwakierka).  Udzielała się w satanistycznych akcjach fabianistów,  podobnie jak jej mąż.
- Charles Edward Russell, socjalistyczny agitczyk publikujący w głównych tubach globalizmu: „New York Time" kontrolowanym przez J.P. Morgana oraz w  „New York Tribune" i „New York Herald Tribune".


Kennedy i Onassis

 
Rodzina Kennedych pochodzi z Irlandii. Są potomkami  Brian Boru, znanego także jako Brian Caeneddi. Ojcem prezydenta Johna Kenndy'ego był Joseph Patric  Kennedy. Należał do Iluminatów, był członkiem Pilgrim Society (Towarzystwa Pielgrzymów) a także brytyjskiej gałęzi Rycerzy Maltańskich - masońskich Templariuszy. O powiązaniach Kennedy'ego z Zakonem Rycerzy Maltańskich świadczyło jego zaangażowanie w działalności hospicjów Rycerzy Malty w  USA, występujących pod nazwą Studia Ludzkiego Rozwoju i Bioetyki. Celem tego „ruchu" jest  zapewnienie starym ludziom „prawa do godnej  śmierci" - czyli do eutanazji na życzenie.

Rycerze Maltańscy mają duży dorobek i tradycję w zmienianiu mentalności ludzi poprzez dystrybucje  „leków" podawanych w szpitalach. Tradycję tę stosuje  się m.in.w szpitalu Św. Krzysztofa w Londynie. Polega  to na podawaniu tzw. „mikstury Brompton"  pacjentowi aż do jego śmierci. W skład mikstury wchodzą: heroina, kokaina, alkohol, środki uspokajające i chloroform. Podaje się to w szpitalach Rycerzy Maltańskich co trzy godziny - aż do ich śmierci. Ród Kennedych powiązany był przez Josepha z  narkotykami, programowaniem umysłów, eutanazją, monarchią brytyjską, różnymi zorganizowanymi grupami przestępczymi. Kiedy John Kennedy został wybrany do Izby Reprezentantów, jego najbliższymi przyjaciółmi byli: Richard Russell i Robert Taft - już wymienieni tu  przedstawiciele rodów Oświeconych. Dlaczego Kennedy zginął jako prezydent [
LINK]? Są różne  interpretacje. Na pewno okazywał nieposłuszeństwo swym mocodawcom, musiał więc podzielić los innych krnąbrnych swych poprzedników, jak np. Abraham  Lincoln. Czy zamierzał (podobno) rozmontować machinę kontrolną Iluminatów? Chyba nie był aż tak  naiwny! To prawda, że mówił o potrzebie odebrania  grupie samozwańców pod nazwą Banku Rezerw Federalnych prawa decydowania o finansach USA. Tuszowanie sprawców mordu było majstersztikiem oszustw, a także obelgą dla narodu amerykańskiego. Edward Kennedy („Teddy"), był senatorem w stanie  Masaachusetts od 1962 roku.  Przeżył, bowiem przezornie nie zdradzał ochoty na  prezydenturę po zabójstwie Johna, potem prokuratora Roberta. Zasiadał w komitecie Pracy i Stosunków  Międzynarodowych, Komitecie Wojskowym,  Komitecie Zasobów Ludzkich i innych ciałach rządowych. Działał przez 30 lat. Zrobił tam wiele dla USA. Na tyle mu pozwolono. Robert Kennedy także musiał zginąć, bowiem jako  Prokurator Generalny również okazywał „niezdrową" samodzielność i dociekliwość, ponadto, co najważniejsze, zgłosił akces do prezydentury. Jego śmierć także była majstersztikiem oszustw, zacierania ewidentnych śladów.

Potem zamordowano syna Johna Kennedy'ego - Johna  Juniora. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wierzy już  w USA, że był to „wypadek" jego awionetki. Iluminaci wydali więc wyrok na męską linię Kennedych. Dlaczego? Nigdy się tego nie dowiemy, choć ta rodzina  była przedtem dopuszczona do ich „ołtarzy". Z Kennedymi łączy się inny ród Iluminatów -  Onassisów. Łączy nie tylko przez spektakularny ożenek  Arystoselesa Sokratesa Onassisa z wdową po zamordowanym prezydencie. Te dwa rody Iluminatów są powiązane ze sobą węzłami  krwi. Arystoteles Onassis był jednym z „książąt" Iluminatów. Ten grecki Żyd awansował podobnie z  niczego jak G. Bush. W wieku 21 lat był nędzarzem, choć nie przysłowiowym pucybutem - a już kilka lat  później milionerem! Stał się monopolistą w przewozie wielkimi statkami towarowymi, zwłaszcza ropy naftowej - to przecież Oświeceni wszczynali wojny światowe zawsze, kiedy powstawał pomysł  transportu ropy z rejonów Zatoki Perskiej do Europy za pomocą rurociągów. Teraz Rosjanie ciągną dwie takie „wielkie rury"; zobaczymy, czym się to skończy! Arystoteles Onassis to osobnik bezwzględny, inteligentny. Mówił francuskim, angielskim, hiszpańskim, włoskim, tureckim. Jego bliskim przyjacielem był  mason z elitarnego „zakonu" Druidów - Winston Churchill. Niejaki Jackie Biuvier Kennedy Onassis - ojciec, był  członkiem Society of Cincinnati. Stavros Niarchos - szwagier Arystotelesa, a zarazem  jego wspólnik w interesach, to bliski przyjaciel  Colgaty'ego, Roosevelta i Bernarda Barucha -  międzynarodowego oszusta - lichwiarza. Pracował w „orbicie" Davida Rockefellera.

A. Onassis zmarł w 1975 roku. Informacje o tym, że jest  to jedna z kilkunastu rodzin Iluminatów pochodzą z lat  60. i 70. Są nadal wpływowi. Dowodem na to jest  przynależność Stavrosa Niarchosa do Bilderberg Group. Jest tam postacią wpływową. Onassisowie podobnie jak większość Oświeconych  otaczali się tajemniczością. W tym celu preparowali  różne dezinformacje o sobie. Biografowie podają np. pięć różnych dat urodzenia Arystotelesa! Zawsze nazywano go „tajemniczym milionerem". Iluminaci mają swoje zastrzeżone strefy, dziedziny wpływów jak w tradycyjnych mafiach: narkotyki, pornografia, polityka, biznes, rytuały kultowe, kontrola umysłów, globalna komunikacja.  Arystoteles działał w kilku: przewozach okrętowych,  polityce, ale także narkotykach.

Ojciec zamierzał wysłać go do Oxfordu - fabryki  przyszłych książąt świata, lecz wylądował w Argentynie  - podobno bez grosza, co przypomina podobny mit o G. Bushu, zdobywającym Texas za kierownicą  rozklekotanego Studebackera. Wdał się w produkcję  papierosów - przykrywkę dla ciemnych interesów, które w ciągu kilku lat uczyniły go milionerem. Jakich  interesów? Springmeier wyjaśnia: sprowadzał do Argentyny narkotyki.

Podczas drugiej wojny światowej Onassis przyjaźnił się  z rodziną Peronów, która miała liczne powiązania z  nazistami, a także satanistami. Przy badaniu rodziny Peronów nieuchronnie pojawiają się takie nazwiska, jak hitlerowski ludobójca Josef Mengele, Fritz Thysson, Otto Skorzenny - zaufany Hitlera, który w brawurowej  akcji odbił Mussoliniego z więzienia w końcowej fazie  wojny. Onassis miał romans z Evitą Peron - stwierdza  Springmeier. Jednym ze wspólników Onassisa był Hjalmar Schacht, prezes Reichbanku Hitlera. Był przyjacielem Winstona Churchilla. Mason Churchill podobno powtarzał mu wielokrotnie, że jedyną osobą, której może zaufać, jest Józef Stalin.


Onassis przyjaźnił się także z Bemardem Baruchem -  finansującym rewolucję żydowską w Rosji, głównym  rozgrywającym w finansach USA

F. Springmeier powołując się na innych autorów podaje, że na spotkaniu z satanistą i handlarzem narkotyków Josephem Kennedym we wrześniu 1957  roku, podjęto decyzję o użyciu wpływów mafii i wybraniu go na prezydenta USA. W 1961 roku Joseph miał wylew, John i Robert poczuli się wolniejsi od wpływów ojca i iuż wtedy zaczęli ujawniać niechęć do niektórych Iluminatów, m.in. do Arystotelesa Onassisa.  Rozpoczęła się cicha walka. Dwaj wpływowi ludzie ceniący Johna Kennedy'ego pomimo jego głośnych  ekscesów seksualnych, zostali zlikwidowani jeszcze przed zamordowaniem Kenndy'ego. Senator Ester Kefauver kierujący Komisją do spraw Przestępstw, został otruty 8 sierpnia 1963 roku. Drugą ofiarą był Filip Graham. Jego żona - Katherine MeyerŻydówka z wpływowej rodziny Graham, w porozumieniu z elitą przekupiła psychiatrów by  zaświadczyli, że jej mąż jest psychicznie chory. A był  kimś ważnym, bo redaktorem naczelnymWashington Post", a więc człowiekiem elity żydowskich mediów.  Kiedy po pewnym czasie zwolniono go ze szpitala psychiatrycznego „na przepustkę", wkrótce  znaleziono go martwego w domu - rzekomo popełnił samobójstwo. „Bobby" Kennedy domyślał się  okoliczności śmierci swego brata Johna. Napisał  książkę Wróg wewnątrz - wkrótce potem został  zamordowany. Nawet George Bush, wówczas jeszcze „zwyczajny"  pracownik CIA w Dallas, miał coś wspólnego z  zamordowaniem Johna Kennedy'ego, bo agenci meldowali mu o szczegółach tego mordu. Onassis miał bardzo rozległe wpływy w brytyjskim rządzie i tamtejszej oligarchii finansowej. Kluczem do zrozumienia hermetyzmu i potęgi Iluminatów jest uznanie faktu, że ich głównym bastionem jest Londyn. Sataniści określają Wielką Brytanię jako ich ojczysty kraj. Czy to nie dziwne, że przez całe dziesięciolecia Europą wstrząsały
zamachy terrorystyczne, ale w Londynie i okolicach panował spokój? A przecież  mieszkają tam niespokojne enklawy Hindusów,  Arabów, Talibów, Kurdów, Turków.

Brytyjski wywiad - osławione MI-6, to główna agenda Iluminatów. Z niewielką przesadą można rzec, że jest to prywatny wywiad brytyjskich Olimpians.


Rodzina Duke

Doris Duke, z należącej do Olimpians rodziny  Duke'ów, była dziedziczką wielkiej tytoniowej fortuny - jedynym dzieckiem i spadkobierczynią założyciela  firmy American Tabbaco Company - Jamesa Buchana  Duke'a. Doris była satanistyczną członkinią Iluminatów, wyznawczynią i ostatecznie ofiarą wyuzdanego  satanizmu uprawiającego najstraszliwsze rytuały! Będąc nawet po siedemdziesiątce, uprawiała tzw. taniec brzucha, a jeśli zerknąć na jej fotografię z tamtych czasów to zdamy sobie sprawę z  makabryczności takiego widoku i takiego „tańca". Doris posiadała pięć wielkich domów służących do  tajnych spotkań i narad Iluminatów. Kolekcjonowała w nich kompletne świątynie okultystyczne z różnych zakątków świata. Inna jej posiadłość, to pałac w New Jersey, składający się z ponad 30 pokoi i stanowiący jej kwaterę główną. Zewnętrznymi ekstrawaganckimi oznakami pławienia się właścicielki w okultyzmie, kulturze i „sztukach Wschodu" były dwa wielbłądy zamieszkujące tę posiadłość. W starej rezydencji  Duke'ów w Nowym Jorku - wspaniałym domu z 1912  roku, mieści się obecnie Instytut Sztuk Pięknych Uniwersytetu Nowy Jork. Doris Duke została rytualnie zamordowana podczas satanistycznego obrzędu w wigilię Wszystkich Zmarłych w Beveriy Hilis w 1993 roku. Dla ukrycia faktu, że zginęła w trakcie rytuału satanistycznego media sugerowały, że mógł ją zabić lokaj lub osobisty lekarz, natomiast zniknięcie zwłok tłumaczono domniemaną ich kremacją. W każdym razie Doris Duke zniknęła bez śladu. Jej olbrzymi majątek niemal w całości rozdzielono między fundacje podległe elitom  satanistycznych Iluminatów. Doris Duke zostawiła po sobie córkę - Chandi Duke  Heffner. Została ona okłamana przez matkę i satanistycznych Iluminatów. Wmawiano jej, że będzie jedyną spadkobierczynią majątku matki.

Współwykonawcą testamentu był jednak „ulubiony" kamerdyner Doris, niejaki Bernard Laffery. Otrzymał ze spadku po 500 000 dolarów rocznego dożywocia. W strukturach hierarchii Iluminatów Doris Duke osiągnęła stopień co najmniej Matki Ciemności. Była nazywana najbogatszą dziewczyną na świecie. Iluminaci wykorzystują część jej fortuny na finansowanie ich ruchu ekologicznego -  zakamuflowanej formy dominacji nad cennymi enklawami przyrody na całym świecie i szantażowania lokalnych władz „protestami" różnych „zielonych"  ludzików, „miłośników chlorofilu", czyli użytecznych  durniów nieświadomych tej ich roli.



Doris Duke i sekretarz stanu USA, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Henry Kissinger (na zdj. po prawej).

Dynastia Li

To niemal nieprawdopodobne, aby jakaś chińska dynastia znajdowała się w kręgu zachodnich dynastii  Iluminatów. A jednak! Rodzina Li ma długą historię daleko  wykraczającą poza granice Chin, nawet tych  komunistycznych. Ich historia sięga władcy Zhuanx: był to pierwszy Li. Żył 2000 lat przed Chrystusem, to znaczy - jak mawiają „ekumeniści" - przed naszą erą. F. Springmeier ustalił sporo faktów o tej dynastii:

- Li Peng: władca współczesnych czerwonych Chin;
- Li Ka-shing: miliarder, faktyczny władca Hong- Kongu;
- Lee Kuan Yew: prezydent i dyktator Singapuru. Propaganda komunistyczna i „demokratyczna" wmówiły światu, że komunistyczne Chiny są rządzone przez klikę komunistycznych samozwańców. To pozory. Dynastia Li kontroluje Chiny niezależnie od  formuły ustrojowej. Ich władza sięga na Tajwan. Iluminatami są wspominany Li-Ka-shing, prezydent Singapuru oraz Li z Hong-Kongu. Springmeier zadaje kilka podstawowych pytań:
- Dlaczego Rockefellerowie i Rothschildowie mają tak bliskie stosunki z Li czerwonych Chin, na czele z Li- Pengiem?
- Dlaczego Li-Peng, premier Chin, zawsze prywatnie odwiedzał Rockefellerów i innych „zgniłych kapitalistów", gdy przybywał do Nowego Jorku?
- Dlaczego Iluminat, członek Skull and Bones, czyli  dobrze nam znany George Bush, został wysłany do Chin przed swoją późniejszą karierą i dlaczego traktował tak ciepło Li-Penga, sprawcę słynnej masakry na placu Tiananmen?
Wpływowi Li w Hong-Kongu są częścią światowego klanu Iluminatów. Podobnie jak oni, uprawiają  propagandową filantropię. Miliarder Li-Ka-shing dał pieniądze na powołanie uniwersytetu w Santou w południowych Chinach. Według magazynu „Fortune" z 13 VII 1992 r., fortuna Li-Ka-shinga jest warta cztery miliardy dolarów. Oto główne ostoje imperium dynastii Li na świecie:
- budynek przy 60 Broad Street w Nowym Jorku:  wartość 100 mln dolarów, udział Li - 49,9 proc.;
- Telewizja STAR, zasięg na 38 krajów, kapitał 300 mln, udział Li - 50 proc.;
- Husky Oil, Calgary: wartość 1,3 mld USD, udział Li - 46 proc.;
- Kanadyjski Bank Komercyjny Toronto: 4,3 mld USD, Li - 9 proc.;
- Pacific Place, Wancouwer: 2 mld USD, 100 proc. udziału;
- Suntec Citu, Singapur:  l mld USD, Li - 16 proc.;
- Li-Ka-shu w Hong-Kongu: rynkowa cena jego udziałów wynosi 2 mld USD, 35 proc. Obejmuje udziały w supermarketach, aptekach, telefonii komórkowej,  joint ventures.


Freeman

Tylko nieliczni kojarzą Freemanów z rodzinnymi  klanami Iluminatów. Działają jednak na szczytach  władzy, w centrach programów Bestii. To - podobnie jak ogromna większość 13 dynastii Iluminatów -  rodzina żydowska od wielu pokoleń. Stephen M. Freeman prowadził Departament Prawny  Sekcji Praw Cywilnych w Lidze Przeciw Zniesławieniu - agendzie „Bńai-Brith" („Członkowie Przymierza")  terroryzującej świat gojów biczem „antysemityzmu",  wyjątkowo niebezpiecznej, agresywnej organizacji  żydowskich rasistów. Jednym z popisów ADL było opracowanie tzw. Hate Filter, czyli „Filtru nienawiści". To system blokujący dostęp do stron intemetowych tekstów uznanych przez Anti-Defamation za godzące w żydowskie interesy.

Od chwili powstania Intemetu, ADL śledzi wszystko co jest tam publikowane. Na tej podstawie strażnicy ADL - a jest ich tylko w Nowym Jorku 200 etatowych pracowników - utworzyli prohibicyjną listę ludzi i organizacji uznanych przez nich za groźne dla źydostwa. Wybrali  ich z 800 milionów stron intemetowych. Praca  tytaniczna na miarę tego światowego cenzora  światowego żydokomunizmu. Następnie, ADL rozpętała wielką kampanię  pozyskiwania władz dla „Filtru nienawiści".

Dyrektor ADL Abraham Foxman spotkał się w 1999  roku dwukrotnie z B. Clintonem. Jak łatwo przewidzieć,  Clinton oznajmił Foxmanowi: "Dziękuję wam za pionierską pracę w celu odfiltrowania nienawiści na  Internecie". Nie pozostawał w tyle jego zastępca Al Gore: jak zapewniała dyrektorka ADL Elizabeth Coleman, Gore po prostu zakochał się w „Hate Filter". Peter McCloskey, jeden z nielicznych odważnych i  niezależnych członków Kongresu, stale krytykujący ekspansjonizm Izraela w jego zamorskiej kolonii pod  nazwą USA, stwierdził: "Podstawowym celem ADL jest  zabezpieczenie interesów Izraela (...) każda grupa,  której jedynym celem jest zabezpieczenie interesów  obcego państwa, nie powinna mieć nic do powiedzenia  o tym, co jest powiedziane lub napisane tutaj - w  Stanach. ADL od lat 70. jest przyłapywane na nielegalnym  rozpowszechnianiu list z nazwiskami „wrogów". Jakich to? A takich: czarni demagodzy, proarabscy propagandziści!" Długoletni „śledczy" ADL Roy Boullock skaperował do współpracy oficera policji z  Departamentu Policji w San Francisco. Był nim niejaki Tom Gerard. Dostarczył on „śledczemu" tropicielowi  „antysemityzmu" listę 10 000 osób, następnie  podzielonych przez nich na cztery kategorie: Arabowie, Różowi, Prawica i Skini. Boleśnie odczuł na sobie i swojej karierze krytykowanie Izraela za agresję na OWP w Libanie, profesor F. Boile z uniwersytetu w Illinois. Przedstawiciele ADL siedzieli  w pierwszych rzędach sal wykładowych i nieprzerwanie wrzeszczeli podczas jego wykładów. Dziekan wydziału  prawa oskarżył profesora o „antysemityzm".

Byłem szczerze zdziwiony - przyznał profesor -  myślałem bowiem, że ADL to wspaniała organizacja  walcząca w obronie praw obywatelskich. Tymczasem  oni w sposób całkowicie nieetyczny naruszali wolność  słowa na uniwersytecie. Następnym ważniakiem z klanu Freemanów jest Walter  Freeman. Wraz z Jamesem W. Wattsonem prowadził w  1996 roku tzw. lobotomię, czyli programowanie i kontrolę umysłów. Inny Freeman to Simon - oficer  wywiadu. Freemanowie rządzą zza kulis, grając role „szarych  eminencji" oraz „doradców". Gaylord Freeman  nigdy nie ubiegał się o główne polityczne stanowiska,  ale „New York Times" swego czasu pisał, że "Pan Freeman (Gaylord - H.P.) był wzywany przez Waszyngton po poradę". W tym zdaniu jest zawarta tylko  część prawdy. G. Freeman nie był „wzywany", tylko  przybywał z instrukcjami dla rządu i prezydenta,  podczas gdy w tym czasie większość Amerykanów nawet nie słyszała o jego istnieniu!

Prezydenci zwracali się o „porady" również do innego Freemana - Rogera. Był ważniakiem w Instytucie Hoovera, ale Instytut przecież nie był agendą rządową - wszystko pozostawało w dyskretnych cieniach i półcieniach. Za tym „wzywaniem" Rogera Freemana  doWaszyngtonu stali dwaj kolejni prezydenci, lecz  artykuł o nim i o tym „wzywaniu" ukazał się dopiero po jego śmierci. Dopiero wtedy Amerykanie  dowiedzieli się o istnieniu takiego nieważnego waźniaka - Rogera Freemana. Freemanowie byli i są związani z groźną sektą  mormonów. „Religia" tej sekty doskonale nakłada się  na „religię" masonerii - na jej zaciekłe „ekumenizowanie" wszystkich religii w bezimienną  papkę. Marriner S. Eccies - mormon i Iluminat, był  Sekretarzem Skarbu już w 1934 roku. Był także  członkiem Banku Rezerw Federalnych - prywatnego banku żydowskiego, który przywłaszczył sobie finanse  całego narodu amerykańskiego. Inny mormon to Ezra  Taft-Bensen, Sekretarz ds. Rolnictwa. Listę mormonów - Iluminatów można wydłużać.  Rothschildowie i Rockefellerowie pomagali w  finansowaniu sekty mormonów, a także Bnai-Brith wspomagała mormonów jako żydowski wywiad dla Rothschildów i Rockefellerów. Była kanałem do  przekazywania dyrektyw Iluminatów żydowskich do  „Kościoła Mormonów" oraz do masonerii. Iluminatem był gubernator stanu Minnesota - Orville Freeman. To on mianował Waltera Mondale na Prokuratora Generalnego, kiedy tamten miał zaledwie 32 lata! Czy nie była to obelga dla całego amerykańskiego świata prawniczego? Nie, bo władcy  USA to półświatek, po drugie - całkowicie opanowany przez Żydów. Walter Mondale w późniejszych latach reprezentował USA w Komisji Trójstronnej założonej  przez Rockefellerów, Brzezińskich i Kissingerów -  „Komitecie Centralnym" Rządu Światowego i New Age. W 1991 roku zdobywca prestiżowej nagrody PulitzeraJames B. Steward, wydawca „Wall Street Joumal",  wydał, książkę pod obiecującym tytułem: "Kryjówka złodziei".  To dantejska wędrówka po Wall Street jako kryjówce owych złodziei! Cztery najważniejsze nazwiska z tej kryjówki, to Michael Millken, Ivan Boesky, Martin Siegel i Dennis Levine. Co mają z tym wspólnego Freemanowie? A to, że Robert Freeman ściśle z tymi oszustami  współpracował. Pracował też dla żydowskiej firmy Goldman Sachs. Steward dowodzi, że wymieniona czwórka stała za  „cudownym" odrodzeniem się giełdy nowojorskiej w 1987 roku po słynnym „Czarnym poniedziałku" - kiedy to 19 października 1987 roku akcje spadły o 500  punktów. To Milken „przekonał" inwestorów, by  jednak zainwestowali w giełdę, a Bank Rezerw  Federalnych dosłownie zalał giełdę milionami  dolarów, aby ratować Wali Street czyli „Kryjówkę  Złodziei". Milken był - i chyba jest - przyjacielem wybitnego  masona Jessie Jacksona. Nazwa znanej firmy: Goldman i Sachs, powstała z  fuzji kapitałów dwóch Żydów o tych nazwiskach. Kiedy Robert Freeman popadł w tarapaty prawne i dostał cztery miesiące pozbawienia wolności, za kaucją  Goldmana i Sachsa zwolniono go 30 sierpnia 1990  roku.

Freemanowie byli współzałożycielami OTO - Ordo  Templi Orients - Zakonu Templariuszy Wschodu. Poprzez tę tajną elitarną lożę, satanistyczne programy  Freemanów - Iluminatów i pozostałych, stają się jakże przejrzyste. OTO i Freemanowie tkwią w centrum satanistycznej anarchii i budowania światowej tyranii. Robert Anton Wilson, autorytet w sprawach okultyzmu, bo uczeń okultystycznego spisku przeciwko  cywilizacji chrześcijańskiej, napisał książkę: Maski  Iluminatów (Mask of Illuminati). Książka jest  zbeletryzowanym programem iluminizmu Bestii. Wszyscy członkowie tego przestępczego okultystycznego bractwa - OTO, muszą podpisać trzy kopie dziwnego dokumentu. Jest on kwintesencją następującego programu:
- Nie ma Boga poza Człowiekiem;
- Człowiek ma prawo żyć według własnych praw;
- Człowiek ma prawo ubierać się, żyć, pisać, mówić,  mieszkać, myśleć, pracować, odpoczywać, kochać - jak chce, kogo chce, kiedy chce;
- Człowiek ma prawo zabić tych, którzy zechcą mu odebrać te prawa. - Ależ, to jest anarchia! - wykrzyknął wtajemniczany Sir John. - Oczywiście - odpowiedział Jones. - To jest wypowiedzenie wojny wszystkiemu, co znamy jako  chrześcijańską cywilizację!
Freemanowie to członkowie Skull and Bones, „Bńai- Brith", satanistycznych grup, OTO; autorzy okultystycznych książek: doradcy prezydentów  Kennedy'ego i Johnsona i innych politycznych  przywódców. Freemanowie to także członkowie Prieure de Sion -  „Klasztoru Sionu" - elitarnej, tajemniczej loży  templariuszy istniejącej już od pierwszych wypraw  krzyżowych. Pozostawała prawie nieznana aż do 1982 roku, kiedy to trzej autorzy: Michael Baigent, Richard  Leigh i Henry Lincoln opublikował książkę: Święta krew, Święty Graal. Członkami Prieure de Sion byli  m.in. Viscount Friederick Leathers - brytyjski Minister Transportu w okresie II wojny światowej - wspólnik i  długoletni przyjaciel sir Williama Stephensona, szefa brytyjskiego wywiadu (MI-6) na obszar New York, zwanego BSC (British Security Organization). Członkami Prieure de Sion byli trzej dżentelmeni  związani z Pierwszym Narodowym Bankiem Chicago. Byli nimi: John Drick, Robert Abbound i Gaylord  Freeman. Ten pierwszy zaczął w tym banku karierę w 1944 roku od stanowiska kasjera, a po trzech latach był już jego wiceprezesem. Potem zasiadał w zarządach wielu potężnych firm, m.in. Stephan  Chemical, MCA Incorporated, Oak Industries. Jeżeli - jak wspomniano wyżej - Gaylord Freeman był tym, którego „wzywali" kolejni prezydenci po porady,  a przy tym członkiem szczególnie elitarnej i hermetycznej loży Prieure de Sion, to należy przyjrzeć się bliżej tej loży.

Okaże się, że pod względem wpływów, ważności  nazwisk w niej się pojawiających, wielowiekowości istnienia, Prieure de Sion jest lożą nie mającą sobie równych na dystansie wieków, a wielowiekowym  stażem istnienia daje się porównać jedynie z Templariuszami de Molaya. Z tą jednak różnicą, że masoneria zaciekle wypiera się istnienia struktur  Templariuszy w świecie współczesnym, natomiast  istnienie Prieure de Sion udowodniono ponad wszelką wątpliwość, i że jest to loża templariuszy.

 

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

 
 
SEO Katalog Stron WWW


=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=